Rozmowa

Filip Glapa: Triathlon był mi pisany

Jest jeszcze bardzo młodym 15-letnim zawodnikiem i podopiecznym Filipa Przymusińskiego. Debiutował w triathlonie pięć lat temu. Filip Glapa w przyszłości chciałby rywalizować z najlepszymi zawodnikami na świecie.

Dlaczego trafiłeś do triathlonu?
Chyba było mi to pisane.  Jak miałem 2,5 roku, dostałem pierwszy rower, na którym szybko opanowałem jazdę na dwóch kółkach. W wieku pięciu lat zacząłem naukę pływania na poznańskiej Chwiałce. Następny okres, to było doskonalenie pływania w Sportowej Szkole Podstawowej nr 14 w Poznaniu. Z czasem stwierdziłem, że pływanie to nie jest kierunek, w którym chciałbym się dalej rozwijać. Tym bardziej, że już jako dziecko miałem za sobą pierwsze starty w triathlonie. W wieku 13 lat  trafiłem do Klubu UAM Triathlon Poznań.

Ile miałeś lat, kiedy wystartowałeś w triathlonie?
W wieku 10 lat na Poznańskiej Malcie. Były to zawody dla dzieci na bardzo krótkim dystansie, czyli 50 m pływania w basenie, następnie cztery kilometry jazdy oraz 500 metrów  biegu. Ukończyłem je na drugiej pozycji. W barwach klubowych pierwsze zawody zaliczyłem  w Olsztynie w 2018 roku. Wystartowałem w kategorii młodzika na dystansie supersprinterskim 400/10/2,5.

Jak wspominasz tamten start?
Pierwszy raz miałem okazję stanąć do rywalizacji w ramach cyklu Pucharu Polski. Same zawody wspominam bardzo dobrze pomimo trudności. Dużo czasu zajęło mi zdjęcie pianki, którą miałem na sobie drugi raz w życiu oraz zważywszy, że był to mój debiut na rowerze szosowym. Zawody ukończyłem na czwartej pozycji w kategorii wiekowej, ale wiedziałem już, że to jest to, co chcę robić dalej.

glapa

Zobacz też:

Mateusz Wamka: od pływania do triathlonu

Jesteś jeszcze młodym sportowcem. Jaką rolę w Twojej rozwijającej się karierze triathlonowej pełnią rodzice?
Bardzo dużą. Generalnie nasze codzienne życie jest podporządkowane treningom zarówno moim, jak i mojej siostry, która trenuje pływanie. Stawia też pierwsze kroki w triathlonie. Wcześnie rano zawożą mnie i siostrę na basen, a jeśli jestem na późno popołudniowym treningu w klubie, starają się mnie po nim odebrać z uwagi na znaczną odległość od domu.  Mogę zawsze liczyć na pomoc z ich strony. Tata pomaga mi w sprawach technicznych, a mama czuwa nad dobrą organizacją. W czasie zawodów rodzice odgrywają rolę moich najlepszych kibiców.

Jak łączysz pasję sportową z obowiązkami szkolnymi?
Nie ukrywam, że czasami jest ciężko, ale jeśli dobrze zorganizuję czas, to nie mam z tym problemu. W każdym razie radzę sobie całkiem nieźle.

Co Ci dało uprawianie triathlonu?
Uprawianie jakiegokolwiek sportu uczy samodyscypliny i dobrej organizacji. Dzięki niemu znalazłem nowych przyjaciół. Oczywiście, mam mniej czasu wolnego, który teraz jest poświęcony temu sportowi. Mimo to uprawianie triathlonu daje mi wiele korzyści. Trenując, zyskuję zdrowie, odporność oraz dobrą sylwetkę. W czasie treningu staram się wyłączyć i nie myśleć o całym dniu. Jestem szczęśliwy, że to, co robię, daje mi radość.

Czy masz idola lub triathlonowy wzór?
Nie mam żadnego sportowca, który jest dla mnie idolem. Staram się śledzić życie najlepszych w social mediach, ale nic poza tym.

Ile jednostek treningowych oraz godzin udaje się Tobie poświęcać na treningi w tygodniu?
W dużej mierze zależy to od nakładu obowiązków, ale nie wykonuję mniej, niż 10 jednostek treningowych w tygodniu.

glapa

Zajrzyj do:

Kuba Chłosta wzoruje się na Janie Frodeno. Chce wygrać na Hawajach

Trenujesz pod okiem Filipa Przymusińskiego. W jaki sposób trafiłeś do tego trenera?
Całkiem przypadkowo. Byłem na zawodach triathlonowych w Pniewach, w których brali udział zawodnicy klubu UAM. Po imprezie stwierdziłem, że warto spróbować sił w triathlonie. Tak od listopada 2017 roku trenuję pod okiem Filipa Przymusińskiego, który jest głównym trenerem oraz trenerki Katarzyny Magdziak.

Jak przebiega Wasza współpraca?
Jestem bardzo zadowolony z mojej współpracy z trenerem. Od samego początku wprowadził mnie w świat triathlonu. Do tej pory jestem świetnie prowadzony, co przynosi efekty. W 2018 roku byłem trzecim zawodnikiem mistrzostw Polski, a w zeszłym roku zdobyłem zloty medal. Więc optymistycznie patrzę w przyszłość.

Na co trener zwraca uwagę podczas Twoich treningów?
W głównej mierze na efektywność treningu i polepszanie techniki.

Co Cię motywuje do dalszych treningów oraz startów?
Jest kilka czynników, które mnie motywują. Z pewnością jest to wizja sukcesu i osiągnięcia wymarzonego celu. Jednakże główną siłą napędową jest grupa, z którą trenuję. Mogę śmiało stwierdzić, że wszyscy w klubie “napędzamy” się wzajemnie.

Czy rozważasz scenariusz, że z czasem znudzi się Ci triathlon i będziesz szukał nowych wyzwań?
Takie ryzyko zawsze istnieje. Na razie nie widzę siebie w innym sporcie. Triathlon łączy w sobie trzy dyscypliny. Jeśli pomyślę, że miałbym wybrać  i uprawiać np. tylko jedną z nich, to byłoby trochę nudno.

W jaki sposób triathlon wpływa na Twoje życie prywatne?
Czasem jest ciężko wszystko uporządkować. Trzeba pamiętać, że triathlon to nie tylko treningi. To też prawidłowe odżywianie, odpowiednia regeneracja, rozciąganie, rolowanie itd. Czasu wolnego mam niewiele, ale nie żałuję i chcę to dalej robić.

glapa

Przeczytaj też:

Bruździak: Obecnie priorytetami są triathlon i nauka ROZMOWA

Jak wyglądały do tej pory przygotowania do sezonu 2020?
Przygotowania do sezonu 2020 rozpoczęły się w październiku ubiegłego roku. Na przełomie grudnia i stycznia byłem na kilkudniowym obozie przygotowawczym w Calpe, który był wstępem do kolejnego, tym razem w lutym. Drugi obóz trwał trzy tygodnie. Udało mnie się go intensywnie przepracować. Nie spodziewałem się, że to, co się wydarzy później, doprowadzi do takiej sytuacji, w której się obecnie znaleźliśmy. Staram się utrzymywać formę, jak większość sportowców w naszym kraju i radzić sobie w tej trudnej sytuacji.

Jakie miałeś cele dotyczące tego roku startowego?
Mam nadzieję, że obecna sytuacja w Polsce pozwoli triathlonistom na udział w jakichkolwiek zawodach. Moim głównym celem nadal będą planowane na sierpień Mistrzostwa Polski oraz uzyskanie kwalifikacji na mistrzostwa Europy. Te zawody będą dla mnie w tym sezonie priorytetowe.

Jakie masz marzenia oraz cele związane z triathlonem?
Na ten moment chciałbym stawać się coraz lepszym zawodnikiem. Marzeniem jest  rywalizacja z najlepszymi triathlonistami na świecie, ale to dość odległa przyszłość.

Jak odnajdujesz się w obecnej sytuacji, z perspektywy triathlonisty i ucznia?
Obecna sytuacja jest ciężka dla każdego sportowca. Oczywiście nadal trenuję, lecz treningi są zmodyfikowane np. z uwagi na brak możliwości pójścia na basen. Ćwiczę w domu na gumach. Zajęcia lekcyjne odbywają się zdalnie, a z domu wychodzę tylko na trening. W tym momencie zdrowie każdego z nas jest najważniejsze. Dlatego #zostanwdomu ma tak istotne znaczenie.

Rozmawiał: Przemysław Schenk
rozmowa przeprowadzona 25.03.2020
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X