Rozmowa

Angelika Kowalska: To był wymarzony sezon

Zakończyła tegoroczne starty piątym miejscem OPEN w mistrzostwa Polski na dystansie olimpijskim. Angelika Kowalska nie ukrywał, że cały sezon niezwykle się jej udał.

Jakie masz odczucia po debiucie na dystansie olimpijskim podczas MP w Białymstoku?
Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę pochwalić się tytułem, ponieważ poziom był wysoki.

Skąd wziął się pomysł, aby zadebiutować na nowym dla Ciebie dystansie, na imprezie rangi mistrzowskiej?
Przegapiłam niestety, MP na dystansie sprinterskim. Połówka w Poznaniu też przepadła, bo termin wrześniowy nie wchodził w grę. Po drugie trzeba się sprawdzić i bawić na wszystkich dystansach.

Czy w związku z tym zmieniłaś przed tymi zawodami w jakimś stopniu treningi?
Nie. Moje treningi są podtrzymaniem tego, co zostało po sezonie. Niestety dla mnie był długi, bo zaczął się od duathlonu w Rumi, w kwietniu.

Miałaś jakieś obawy przed debiutem na olimpijce?
Oczywiście. Nie jestem pływaczką, a do tego w tym roku moje pływanie jest słabe. Tym razem to był dystans 1500 m.

Jak przebiegł sam start?
Na początku ogromne brawa dla organizatora. Trasy zaznaczone, opisane, nawodnienia na biegu, kurtyna – mistrzostwo. Pływanie było bez pianek. Płynęło mi się bardzo dobrze. Trasa kolarska – najbardziej szalona i pokręcona na jakiej jechałam. Bardzo techniczna. Bieg trudny pomimo tego, że taki się nie wydawał.

Na której części trasy czułaś się najlepiej?
Chyba najlepiej mi się płynęło. Wiedziałam, że muszę zrobić to spokojnie, żeby mieć siłę odrabiać na trasie. Reszta wg. założeń trenera Adama Zięby, czyli „rób swoje”.

W tym sezonie nie omijały Cię problemy zdrowotne. Czy pod tym względem było bezproblemowo podczas wyścigu?
Tak.  Wszystko było ok.

Finalnie ukończyłaś na piątym miejscu OPEN. Czy przed zawodami brałabyś taki wynik w ciemno, czy towarzyszy niedosyt?
Olimpijka jest dla pływaków, a ja nią nie jestem. Udało mi się zrobić najlepszy kobiecy rower,  w miarę przyzwoity bieg i staję na piątym miejscu OPEN z dziewczynami o połowę młodszymi. Niektóre z nich mogły by być moimi córkami (śmiech). To raczej sukces.

Tym startem zakończyłaś tegoroczne starty. Jak oceniasz sezon 2022?
Sezon był wymarzony jak dla mnie. Brąz i srebro na mistrzostwach Polski w duathlonie, złoto w triathlonie, 4 miejsce na mistrzostwach świata w AG w Samorin, 4 open w Challenge Gdańsk, a później pięć razy wygrałam OPEN. To sezon marzenie.

Aktualnie przebywasz na wakacjach. Kiedy planujesz powrót do treningów?
Tydzień lenistwa i zaczynam się ruszać. Muszę się „ponaprawiać” zdrowotnie. To najważniejsze.

Czy podczas roztrenowania planujesz jakieś inne aktywności fizyczne niż triathlon?
Mam zamiar trochę postartować w imprezach biegowych, a od listopada zaczynam przygotowanie do sezonu.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X