Rozmowa

A po mistrzowskich mistrzostwach Polski zrobię sobie kurs ratownika

Zajmując trzecie miejsce w mistrzostwach Polski w Białymstoku, dołożyła kolejny medal do tegorocznej bogatej kolekcji. Maria Matusik nie ukrywa, że to był udany sezon i teraz skupia się na innych rzeczach.

Zajęłaś trzecie miejsce podczas MP w Białymstoku OPEN. Czy jesteś zadowolona z tego rezultatu?
Jestem zadowolona, bo wygrałam i zostałam Mistrzynią Polski w kategorii wiekowej na nowym dla mnie dystansie, olimpijskim. To były mistrzostwa dla AG i nie było klasyfikacji generalnej, ale masz rację, że uzyskałam trzeci najszybszy wynik w zawodach.

Z jakimi oczekiwaniami przystępowałaś do tego wyścigu?
Chciałam spełnić wszystkie założenia, jakie dostałam od trenera. Być skupioną na tym, co mam do zrobienia, odważnie ścigać się ze starszymi i bardziej doświadczonymi zawodniczkami oraz sprawdzić, jak wypadnę na ich tle.

Jak przebiegał start?
Dałam radę zrealizować wszystkie przedstartowe założenia. Myślę, że był to mój najlepszy start w tym sezonie. Przyzwoite pływanie, mocny rower i bieg. Obyło się bez problemów.

Na której części trasy najlepiej się czułaś?
Zdecydowanie na rowerze. Pomimo, że trasa nie była dla mnie najłatwiejsza, jechało mi się bardzo dobrze i jestem bardzo zadowolona z tego etapu.

Czy pojawiały się jakieś trudności podczas wyścigu?
Myślę, że mogę powiedzieć, że nie. Z mojej perspektywy był to wyścig prawie idealny. Prawie, bo żaden taki nie jest. Jedynym drobnym problemem był piasek w strefie zmian, która była usytuowana na plaży. Przez to miałam obtarcia na stopach, ale na szczęście cierpiałam dopiero za metą.

Jakie miałaś odczucia po tych zawodach?
Bardzo duże zadowolenie ze startu. Ale też cieszyłam się, że czeka mnie krótka przerwa od treningu triathlonowego i że przez najbliższy tydzień będę mogła zająć głowę czymś innym – postanowiłam zrobić kurs ratownika wodnego.

To był dla Ciebie ostatni start w tym sezonie. Jak oceniasz ten rok startowy?
Zdecydowanie pozytywnie. Ten sezon wiele razy mnie zaskoczył – szczególnie MŚ w duathlonie w Rumuni, gdzie zdobyłam pierwszy medal na zawodach takiej rangi. To była cenna lekcja i super przygoda.

Udało się zdobyć wiele medali MP. Z którego startu jesteś najbardziej zadowolona?
Zdecydowanie najlepiej oceniam ostatni start w Białymstoku.

Czy pod względem dorobku medalowego to najlepszy sezon w dotychczasowej czteroletniej przygodzie z triathlonem?
Tak – pod tym względem był to najlepszy sezon. Medale mocno napędzają do dalszej pracy i stawiania sobie coraz ambitniejszych celów, więc cieszę się, że było ich całkiem sporo.

Dorobek medalowy Marii Matusiak, rocznik 202, w tym sezonie to: 

Rumia – MP duathlon I msc
Rzeszów – MP triathlon sprint I msc
Rumunia – MŚ duathlon II msc
Susz – MP aquathlon I msc
Kraków – MP triathlon supersprint I msc
Białystok – MP triathlon dystans olimpijski  I msc

Myślisz już o kolejnym sezonie, czy na razie odpoczynek i roztrenowanie?
Po zawodach w Białymstoku skupiłam się na kursie ratownika wodnego. Pomimo, że był to bardzo intensywny tydzień, mocno doceniam ten czas, bo zdobyłam dużo wiedzy. Przeżyłam ciekawą przygodę, a moja głowa odpoczęła od triathlonu. Teraz już nie mogę się doczekać powrotu do mojej rutyny treningowej. Z trenerem zaczynamy już myśleć nad celami na przyszły sezon, ale na razie nie chcę nic zdradzać.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X