Rozmowa

Mistrzostwa Europy w duathlonie w Czempiniu?

Burmistrz gminy Czempiń Konrad Malicki nie tylko przemawiał i wręczał medale, ale też wystartował w sztafecie. W rozmowie zdradził co się musi wydarzyć, aby w gminie zorganizowano mistrzostwa Europy.

Mało kto wiedział, gdzie leży Czempiń zanim Iza z Piotrem rozpoczęli tutaj działalność sportową. Jak do tego doszło?
Gdy miałem przyjemność rozpocząć przygodę z samorządem czempińskim i objąłem funkcję burmistrza, to zaprosiłem wszystkie aktywne osoby, społeczników, aby zgłaszały pomysły. Od tego się zaczęło. Pierwsze rozmowy na temat imprezy odbyły się w 2015 roku. Udało się to zrealizować dość szybko, bo już w kolejnym roku. Okazało się, że postawienie na ten pomysł było bardzo dobrą decyzją. Myślę, że Czempiń staje się coraz bardziej rozpoznawalny nie tylko wśród zawodników, ale też ich rodzin oraz szerokiego kręgu aktywnych osób. Teraz spotykamy się szósty raz na imprezie.

Rozpoznawalności to jedno. Drugie to marka. Zawody w Czempiniu cieszą się dobrą opinią wśród przyjeżdżających. Czuje Pan dumę?
Jasne, w całej koncepcji tych zawodów nie chodziło tylko o rywalizację sportową, ale o stworzenie takiego ducha i atmosferę wydarzenia, aby zawodnicy czyli się tutaj doskonale. I tak jest. W imprezę angażuje się lokalna społeczność. Firmy z okolicy chętnie się włączają w inicjatywę. Mamy strefy kibiców na trasie duathlonu. Do tego dochodzą stanowiska zapraszające i witające duathlonistów, które są rozsiane po gminie. To udało się stworzyć w ramach tej imprezy, czyli doskonałe wydarzenie sportowe ze znakomitą organizacją, ale też wspaniały piknik i atrakcyjne zawody dla mieszkańców. Dzięki tej imprezie wielu z nich wróciło do aktywności fizycznej i zaczęło uprawiać multisportowe dyscypliny.

To promocja gminy, ale też sportu wśród dzieci. 500 młodych uczestników na starcie dziecięcych zawodów to jest fenomen.
To też jest wielka duma i radość. To było kolejne z założeń, że w imprezie dla dorosłych musi towarzyszyć wydarzenie sportowe dla dzieci i to nie na zasadzie dodatku tylko równorzędnych zawodów. Chcemy zaszczepiać sportową ideę wśród dzieci i młodzieży. Efekt jest taki, że bez problemu 400-500 zawodników startuje na trasach dziecięcych zawodów w Czempiniu.

Pan sam też startuje w tych zawodach. Czy to debiut?
Nie, miałem okazję już samodzielnie wystartować dwukrotnie. Tym razem startuję w sztafecie.

Kto jest w Panem w sztafecie?
Albert Pelec radny powiatowy aktywnego samorządu, z którym ściśle współpracuję. Ja startuję na rowerze.

Czego życzyć gminie Czempiń i samej imprezie?
Można życzyć takiej samej doskonałej atmosfery i pogody, jak w tym roku w każdym kolejnym. Myślę, że jako samorządowcy wspólnie z organizatorami postaramy się, aby ten poziom zawodów w Czempiniu nigdy się nie obniżył. Chcemy także dorzucać kolejne atrakcje, aby mogła się ona rozwijać i żeby gmina Czempiń nadal mogła budować rozpoznawalność.

Skoro są już mistrzostwa Polski w duathlonie, to może czas na mistrzostwa Europy w Czempiniu?
Pojawiała się w rozmowach myśl, aby rozważyć na pewnym etapie rozwoju imprezy kolejny krok, którym byłaby organizacja mistrzostw Europy. Trzeba jednak liczyć się z tym, że im większa ranga zawodów, to są dodatkowe obowiązki, wymogi organizacyjne oraz związane z tym koszty. Więc ta impreza musi dojrzeć i zbudować kapitał do organizacji takiego wydarzenia.

Marcin Dybuk

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X