Rozmowa

Piotr Lisiecki: Frekwencja w Czempiniu nas zaskoczyła

W czwartek było jeszcze zimno, a w piątek niemalże lato. Piotr Lisiecki organizator ChampionMan Duathlon Czempiń dzieli się wrażeniami z pierwszego dnia zawodów, kiedy rywalizowało 500 dzieci.

Jesteśmy po pierwszym dniu zawodów w Czempiniu. Rywalizowały dzieci, w sumie 500 zawodniczek i zawodników. Pierwsze pytanie jakie mi się nasuwa, to jak Wy to robicie, że macie tak dobrą pogodę?
Powiem szczerze, że trudno odpowiedzieć na to pytanie (śmiech)

Zdziwiłbym się, gdybyś znał odpowiedź…
Jednak muszę przyznać, że ładna pogoda jest wpisana w majowy termin ChampionMan Duathlon Czempiń. Osoby i zawodnicy związani z nami śmieją się, że do czwartku jest zima, a w piątek, kiedy rozpoczynają się dziecięce zawody Coccodrillo ChampionKids Duathlon rozpoczyna się lato. I taki stan utrzymuje się przez cały weekend. Mam nadzieję, że rozmawiając w piątek wieczorem nie zapeszymy pogody na sobotę. Warto podkreślić, że wracamy po pandemii z zawodami do terminu majowego. Kiedy w zeszłym roku robiliśmy imprezę we wrześniu przywitał nas deszcz. Teraz po raz piąty spotykamy się w maju, w pełni słońca, ku naszej radości.

Piotr Lisiecki

Dzisiaj była gorąca atmosfera nie tylko dzięki pogodzie, ale też podczas rywalizacji. 500 zawodników na starcie robi wrażenie. Zaskoczyła Was frekwencja?
Organizujemy imprezy dla dzieci w Czempiniu i Poznaniu i cieszymy się z wysokiej frekwencji podczas pierwszej z tych imprez. Przyznam szczerze, że jesteśmy zaskoczeni takim zainteresowaniem zawodami dla dzieci. Ale to bardzo dobrze. W Czempiniu mamy duathlon, a w Poznaniu triathlon i aquathlon. Obie imprezy przyczyniają się do popularyzacji multisportu wśród najmłodszych. Frekwencja w Czempiniu podniosła poprzeczkę. Zobaczymy, co będzie w Poznaniu. Teraz to będzie wyzwanie, aby dogonić Czempiń. Choć to nie zmienia faktu, że Czempiń i Poznań są dwiema największymi imprezami multisportowymi dla dzieci.

Jaka dzisiaj panowała atmosfera wśród dzieci i ich rodziców?
U nas to jest wielkie święto. Zwłaszcza dla osób z Czempinia i okolic, 250 uczestników jest z samego Czempinia. Nas cieszy to, że ta impreza przyciąga osoby z całej Polski. Zawody zostały stworzone do popularyzacji multisportu wśród dzieci. Startują już od pierwszego roku życia. Oczywiście, traktujemy to jako zabawę podczas, której wszyscy są zwycięzcami. Warto podkreślić, że od piątego roku życia, dzieciaczki ścigają się w klasycznym duathlonie. Mogę śmiało powiedzieć, że jeśli chodzi o frekwencję (rodziców, kibiców i samych zawodników), to można porównać ją z zawodami dla dorosłych. Na nas ten szpaler kibiców robi ogromne wrażenie. Do tego dochodzą liczne atrakcje. Każdy, kto ukończy wyścig, może bawić się w naszej bogatej strefie. Więc bawiliśmy się świetnie przez cały dzień.

Kto bardziej się denerwuje, rodzice, czy dzieci?
Powiem szczerze, że widzieliśmy przejmujące się dzieciaki. Chcieliśmy, żeby te zawody były dostępne. Nie wiem, czy ta cała otoczka wpływa na to, że widzimy stres u dzieci. Całe nasze grono organizacyjne potrafi to rozładować. Przyznam, że kiedy zdołamy wyciszyć dzieci przed startem, to nie jesteśmy wstanie zrobić tego samego z rodzicami. Kiedy zaczyna się rywalizacja dzieci jest jeden wielki krzyk i wrzawa. No i dobrze, bo impreza ma żyć. Ale na jedno nie pozwalamy rodzicom. Dzieci muszą podczas zmagań radzić sobie same. Wiemy doskonale, że lepiej sobie radzą, kiedy rodzice są odseparowani. Kiedy są obok, to dziecko bardziej się denerwuje, a to jest niepotrzebne. Dzieci i bez pomocy doskonale sobie radzą. Uczymy te dzieci, a potem widzimy je na zawodach dla dorosłych. Mamy przykład Karola Janickiego. Jest reprezentantem Polski, a w sobotę startuje na dystansie średnim. Zaczynał przygodę u nas na zawodach dziecięcych. Po pierwszym dniu wszyscy jesteśmy zadowoleni, ale przed nami cała noc pracy. Musimy wszystko dopiąć przed sobotnimi startami.

Ile pakietów startowych rozeszło się na sobotę?
Około 800. Do tego w tym roku debiutujemy ze sztafetami. Mamy około 40 drużyn. Łącznie będzie blisko 1000 zawodników na duathlonie. Frekwencja niesamowicie nas zaskoczyła. Myślę, że obecnie wszyscy organizatorzy zmagają się z tym samym problemem. Nie wiemy, jak modelować zamówienia na imprezy. Trochę zmieniła się tendencja, jeśli chodzi o zapisy. Często zawodnicy zapisują się na ostatnią chwilę. W ostatnim miesiącu zapisało się więcej zawodników, niż przez ostatnie pół roku. Jesteśmy jednak na wszystko przygotowani i mam nadzieję, że staniemy na wysokości zadania.

W Czempiniu rozmawiał Marcin Dybuk
Impreza pod patronatem TriathlonLife.pl

foto Jarosław Koperski Blog /ChampionMan Duathlon Czempiń

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X