Rozmowa

Sergiusz Sobczyk: Czuję się bardzo mocny

Był najszybszym amatorem OPEN podczas MP w duathlonie w Rumi. Sergiusz Sobczyk zapowiada walkę o kolejne medal, tym razem w Czempiniu. Ciekawostką jest fakt, że to będzie dopiero trzeci jego start w duathlonie.

Udało Ci się tak jak w ubiegłym roku zwyciężyć. Jak wrażenia po starcie?
Mój najlepszy suport, czyli synek i żona dodają mi mnóstwo energii. Wiem, że dzięki nim jestem lepszy. Wspierają mnie i robią wszystko, żebym mógł ciężko trenować w miarę możliwości. Uważam, że to był dobry wyścig. Czułem się świetnie. Myślę, że teraz oddają te ciężko przepracowane miesiące. Cieszę się, bo czuję, że jestem coraz mocniejszy. Oby ten sezon był dla mnie najlepszy.

Udało Ci się zrealizować plan na trasie w 100%?
Tak, zdawałem sobie sprawę, że nie będę pierwszym zawodnikiem w T1. Myślałem, że Paweł Ochal będzie prowadzić. Wiedziałem, że na biegu będę trzymać się grupy z m.in.: Marcinem Koniecznym i Jankiem Popławskim. Chciałem trochę poszarpać, bo czułem, że jestem mocniejszy od nich. Do T1 wbiegłem z Jankiem i zaczęliśmy gonić lidera. Dopiero przy T2 udało się go złapać.  Zrobiłem najszybszą strefę zmian. Na to też liczyłem. Taka była taktyka, aby zrobić T1 i T2 jak najsprawniej. Wiedziałem, że na tym mogę zyskać. To dobrze wypaliło.

Co dalej?
Jadę do Czempinia. Startuję na dystansie standard. Potem zaczynamy sezon triathlonowy. Jeszcze nie wiem, jak będzie wyglądać ten początek. Wystąpiła u mnie kwestia zmiany roweru. Potem chciałbym trochę się objeździć na nim. Nie wiem, czy wystartuję w Żyrardowie, ale chciałbym. Później zobaczymy. Na pewno Susz i Poznań są głównymi startami na pierwszą część sezonu. Wszystkie poprzedzające zawody mają mnie super przygotować na te dwa cele.

W takim razie z jakim nastawieniem pojedziesz do Czempinia?
To jest ciekawe, bo czuję się bardzo mocny. Choć tak naprawdę to był mój dopiero drugi start w duathlonie w życiu. Wiem, że będzie mocna stawka polskich zawodników w Czempiniu. Na pewno nie spocznę na laurach i nie złożę broni. Będę walczyć do samego końca. Myślę, że jestem w stanie zrobić bardzo dobry wynik. Na pewno nie pojadę po piąte, czy szóste miejsce. Będzie walka o medal.

Czego Ci życzyć na kolejne starty?
Zdrowia, myślę, że to jest najważniejsze. Kiedy będzie zdrowie, to wszystkim innym się zajmę.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: Przemek Schenk

 

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X