Rozmowa

Roksana Słupek: Nadal nie czuję się w formie

W ostatni weekend zajęła trzecie miejsce podczas Pucharu Europy w Turcji. Roksana Słupek jest już skupiona na kolejnych zadaniach.

Czy opadły już emocje po znakomitym starcie w Turcji, gdzie w ramach Pucharu Europy stanęłaś na najniższym stopniu podium?
Tak, zdecydowanie. Sezon się zaczyna i zaczynają się podróże. Co za tym stoi jest dużo planowania, a mało czasu. Muszę być skupiona na kolejnych zadaniach.

Startowałaś w imprezie z pierwszym numerem startowym, co miało miejsce pierwszy raz na międzynarodowych imprezach w Twojej dotychczasowej karierze. Czy w związku z tym odczuwałaś dodatkową presję?
Pierwszy raz zawsze jest wyzwaniem. Starałam się myśleć, że to wyróżnienie, na które zapracowałam i być z niej dumna. Jednak podświadomie na pewno mnie to w jakiś sposób stresowało.

Pierwszy etap wyścigu przepłynęłaś w 9:14. Jak oceniasz ten etap rywalizacji?
Po raz kolejny nie popłynęłam tak, jak mnie na to stać. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni.

Jaki miałaś plan na część kolarską?
Mieć sytuację pod kontrolą. Rower na tym wyścigu nie był wymagający, ale kiedy jedzie się w bardzo dużej grupie, to łatwo o kraksę. Trzeba być czujnym. Zrealizowałam to w pełni i schodziłam z roweru w pierwszej linii.

Jak czułaś się na biegu?
Na kilka dni przed startem musiałam zrezygnować z biegania. Po wielu kontuzjach jestem wyczulona. Kiedy dzieje się nawet coś małego, to od razu reaguję. Tym sposobem podczas etapu biegowego miałam wrażenie, że ciężko mi złapać własny rytm, ale walczyłam, jak mogłam. Bieg był mocny. Nadawałyśmy coraz mocniejsze tempo na zmianę z rywalkami.

Ostatecznie zajęłaś trzecie miejsce, choć między trzema czołowymi zawodniczkami były cztery sekundy różnicy. Jak wyglądał finisz z Twojej perspektywy?
Ciężko! Słyszałam dyszące rywalki, sama dyszałam. Było ciężko wykrzesać z siebie jeszcze więcej.

Patrząc na przygotowania do tego sezonu oraz oceniając pierwszy start w Portugalii i ten w Turcji, spodziewałaś się takiego rozpoczęcia 2022 roku?
Szczerze, to nadal nie czuję się w formie. Mam wrażenie, że jeszcze naprawdę dużo można i jest do zrobienia, ale przed wyścigiem nie chcę się ograniczać takimi myślami. Staję na starcie i daję z siebie tyle, ile mogę tego dnia. Wiem, jaką wykonałam pracę i czego mogę się spodziewać. Staram się zostawić otwartą głowę na to, co tego dnia moje ciało i głowa zdziałają na trasie.

Nie zwalniasz tempa i już 14 maja wystartujesz w Pucharze Europy we Włoszech. Jakie masz nastawienie przed tymi zawodami, w kontekście całego sezonu?
Nie jestem jeszcze pewna, czy tam wystartuję. Muszę ocenić, jak się czuję i czy chcę startować albo trenować do kolejnych wyścigów.

Nie ukrywasz, że szykujesz formę na drugą połowę sezonu. Patrząc na ostatnie starty, co chciałabyś poprawić w pierwszej kolejności na treningach?
Dopasowywanie treningu to rola trenera, rzadko się wtrącam.

Jakie masz główne starty zaplanowane na sezon 2022?
Nie mam jednego głównego startu. Skupiam się na startach punktowanych do igrzysk olimpijskich, mistrzostwach Europy i świata oraz Wojskowych Mistrzostwach Świata.

Czego Ci życzyć na ten rok startowy?
Zdrowia.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: Roksana Słupek FB, triathlon.org

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X