Rozmowa

Magdalena Sudak jest dumna z dwóch medali MP elity

Ostatnio notuje bardzo dobre wyniki. Zajęła trzecie miejsce w elicie podczas MP w Białymstoku oraz wcześniej w Rawie Mazowieckiej. Magdalena Sudak zbiera siły w Olsztynie na najbliższy start w ramach Pucharu Europy.

Zajęłaś w niedzielę trzecie miejsce w rywalizacji elity kobiet. Czy jesteś zadowolona ze startu?
Tak, bardzo jestem zadowolona. To był mój debiut na dystansie olimpijskim. Więc niczego nie mogłam się spodziewać.

Jaki miałaś plan na pływanie?
Jedyny mój plan to było wyjść z wody na początku stawki. Bałam się bardzo wyjścia z wody i wskoczenia na drugą pętlę pływacką, ponieważ pierwszy raz miałam z czymś takim do czynienia.

Po wyjściu z T1 utworzyłaś grupę z Pauliną Klimas oraz Roksaną Słupek. Jak przebiegała „współpraca” na tej części trasy?
W trakcie nie rozmawiałyśmy, a pomimo to bardzo fajnie jechałyśmy. Każda pracowała po równo, starając się, żeby nie dojechała nas żadna z rywalek.

Wyszłaś z T2 na pierwszym miejscu. Jaki miałaś plan na bieg?
Tak naprawdę żadnego. Trener powiedział, żebym biegła równym i własnym tempem. Nie wiedziałam, jak mój organizm zareaguje na takim dystansie. Trzeba pamiętać, że pogoda tego dnia też nie była korzystna.

Jak się czułaś na biegu?
Przez pierwsze pięć kilometrów bardzo dobrze. Niestety, później poczułam, że robi się ciężej. Na trzeciej pętli miałam wrażenie, że podbieg robi się coraz bardziej stromy, a słońce grzeje jeszcze mocniej.

W okolicy 7,5km dobiegła do Ciebie Marta Łagownik. Jak przebiegała walka o drugą pozycję?
Chciałam walczyć. Na samym początku starałam się trzymać blisko, ale bardzo szybko poczułam, że nie utrzymam tego tempa. To był pierwszy mój występ na tym dystansie. Obawiałam się, że jeśli będę walczyć, żeby utrzymać Martę, to mogę nie przebiec ostatniego kilometra.

msudak

Zobacz też:

Zuzia Sudak: Olsztyn jednym z ostatnich startów

Ostatecznie ukończyłaś rywalizację na trzecim miejscu. Czy masz takie poczucie, że mogło pójść jeszcze lepiej?
Myślę, że zawsze mogło pójść lepiej. Pomimo tego nie chcę za wiele o tym myśleć. Zamierzam cieszyć się z tego wyniku, bo uważam, że jest naprawdę dobry.

Nie da się ukryć, że ostatnio notujesz bardzo dobre wyniki. W czym tkwi sukces takiego postępu?
Dużą zasługą jest doświadczenie, które zbieram z każdym rokiem. Coraz pewniej czuję się na rowerze. Staram się też walczyć z moją własną głową, która zbyt często mnie stopuje. Myślę,  że ostatnio wychodzi mi to zdecydowanie lepiej. Częściej ryzykuję.

Którą dyscyplinę udało Ci się najbardziej poprawić?
Ciężko mi powiedzieć, trochę poprawiłam bieg, ale dalej nie jest to, czego oczekuję od siebie. Zdecydowanie pływanie idzie mi lepiej niż w poprzednim sezonie.

Patrząc na niedzielny start, nad czym chciałabyś pracować na treningach w pierwszej kolejności?
Bieg jest obecnie moją najsłabszą stroną. Mam nadzieję, że przyszłe przygotowania przebiegną bez kontuzji i będę mogła w 100 procentach się temu oddać tak, by w przyszłym sezonie prezentować się jeszcze lepiej.

Niedawno podczas MP w Rawie Mazowieckiej też zajęłaś trzecie miejsce. Porównując oba starty, z którego jesteś bardziej zadowolona?
Nie umiem tego ocenić. To były zupełnie inne wyścigi. Jestem z nich dumna porównywalnie.

W piątek wystartujesz w Pucharze Europy w Olsztynie. Jak będziesz traktować ten start?
To jest dla mnie ważny start, ponieważ zostało ich mało przez koronawirusa. Będą to też to moje pierwsze międzynarodowe zawody w tym sezonie. Dlatego planuję podejść do nich bardzo poważnie.

Jak będą wyglądać u Ciebie ostatnie dni przed najbliższym wyścigiem?
Z Białegostoku przyjechaliśmy do Olsztyna. Tutaj będę odpoczywać po niedzielnym starcie i lekko pobudzać przed nadchodzącym.

Czy Olsztyn należy do Twoich głównych celów na ten sezon?
Głównymi stratami były Mistrzostwa Polski w Rawie Mazowieckiej i Białymstoku. Olsztyn nie był pewny z powodu pandemii, dlatego też z trenerem nie szykowaliśmy mojej formy specjalnie na ten start.

Wybiegasz myślami już do kolejnych startów, czy na razie istotny jest tylko Olsztyn?
Ciężko w tym okresie o myślenie na temat innych startów. Żaden nie jest pewny. Zastanawiam się, gdzie potem pojadę, ale wolę skupić się na tym, co najbliżej w kalendarzu.

Rozmawiał: Przemysław Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button