Wiadomości

Krzysztof Hadas kończy przygodę z triathlonem

Krzysztof Hadas postanowił zawiesić piankę na przysłowiowym kołku i zakończyć zmagania w triathlonie. Sportowe marzenia spróbuje zrealizować w innej dyscyplinie. 

Krzysztof Hadas to bardzo ambitny zawodnik. Wielokrotnie w rozmowach na łamach Triathlonlife.pl mówił, że interesują go najwyższe cele. Jednym z nich był wyjazd na Igrzyska Olimpijskie. Niestety, na przeszkodzie stawało mu słabe pływanie. I w tym przypadku sprawdzało się powiedzenie, że pływaniem triathlonu nie wygrasz, ale możesz go przegrać. Największe sukcesy świętował w duathlonie, gdzie trzykrotnie zostawał mistrzem Polski, a w 2018 roku został wicemistrzem świata młodzieżowców, a także zajął czwarte miejsce w Europie w U23. Zawodnik w rozmowie z Triathlonlife.pl – CAŁA ROZMOWA NIŻEJ – mówił wtedy, że przestał bać się najlepszych zawodników na świecie i nabrał pewności siebie. W 2020 roku zdecydował się zamieszkać w Tajlandii, gdzie poznał miłość życia. 

Krzysztof Hadas: Przestałem bać się elity

Niestety, ten rok w triathlonie nie układał się najlepiej dla Krzysztofa Hadasa. Ze startu na start notował coraz gorsze wyniki. W ostatnim triathlonowym starcie, który był przed tygodniem w Egipcie zajął dopier 30 miejsce. Wcześniej zaliczył kilka innych startów. W Meksyku zakończył wyścig na dalekiej 39 pozycji, a  w Dominikanie nie dotarł do mety (DNF). Startował również na Filipinach, gdzie był 20. Jeszcze wcześniej zameldował się na starcie w Nepalu. Uplasował się na szóstym miejscu, pokonując trasę w 57:38. To był jego najlepszy wynik w tym sezonie. Później jak widać było tylko gorzej. I zapewne słabe wyniki oraz inne sprawy, o których najlepiej wie Krzysztof Hadas sprawiły, że postanowił zakończyć starty w triathlonie. 

Zmiana dyscypliny

Nadal głównym celem Hadasa jest start na igrzyskach olimpijskich, ale sam zawodnik zdaje sobie sprawę, że raczej tego nie dokona w triathlonie. Dlatego postanowił zmienić dyscyplinę. O decyzji Krzysztof Hadas poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.

– Bardzo się cieszę z ogłoszenia nowej decyzji w moim sportowym życiu. Moim największym celem jest zostać olimpijczykiem i rywalizować z najlepszymi na świecie. Niestety nie jestem na tyle dobry w pływaniu, aby konkurować z najlepszymi triathlonistami w ITU. Straciłem też trochę radości ze ścigania się w triathlonie. Wspólnie z moim trenerem postanowiłem, że od teraz będę kontynuował karierę sportową tylko w bieganiu jako maratończyk. Chciałbym podziękować wszystkim ludziom, których spotkałem przez te 10 lat, to zmieniło moje życie. Bardzo się cieszę, że miałem okazję pracować ze świetnymi trenerami Bogumiłem Głuszkowskim, Tomaszem Schmidtem, Rafałem Medakiem. Zawsze wierzyli i wspierali mnie tak bardzo, że to było niesamowite mieć ich na mojej stronie. Dziękuję moim starym i obecnym sponsorom za te 10 lat. Wiem, że bez nich moje cele byłyby niemożliwe do osiągnięcia – podzielił się najnowszą decyzją Krzysztof Hadas.

Dziękujemy Krzysztofowi za emocje, których nam dostarczył. Trochę ich było i za każdą rozmowę. Też kilka ich było. Życzymy sukcesów sportowych i spełnienia marzenia, czyli wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie, może już w Paryżu? A jeśli nie to na kolejnej wielkiej imprezie w 2028 roku Los Angeles. 

Marcin Dybuk, Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X