Rozmowa

#TRIpytania do Józefiny Młynarskiej: 6 sekund boli, ale jestem cierpliwa

Otarła się o podium finału B juniorek podczas ME w Olsztynie. Józefina Młynarska zaznacza, że nadal potrzebuje cierpliwości w dalszym rozwoju.

Jak oceniasz mistrzostwa Europy w Olsztynie w swoim wykonaniu?
Z drugiego dnia jestem zadowolona. Pływanie było trudne, bo woda była zimna. Na pierwszej boi zrobiła się duża pralka. Wyszłyśmy w jednej grupie. Potem był dynamiczny rower. Jechałyśmy w dużej grupie i każda chciała być pierwsza na nawrotkach. W niektórych momentach było niebezpiecznie. Natomiast z pierwszego startu jestem trochę niezadowolona. Zabrakło sześciu sekund do finału A. Cieszę się, bo z każdym rokiem jest progres. Jak trener mówi: trochę cierpliwości i powinno pójść wszystko do przodu. Zabrakło sześciu sekund. Boli, ale trzeba wyciągnąć wnioski, wrócić do treningów i liczyć na to, że następnym razem nie zabraknie tych sekund.

Teraz Puchar Europy w Rzeszowie?
Tak.

Czym dla tak młodej zawodniczki są mistrzostwa Europy i do tego we własnym kraju?
To jest super przeżycie. Mam znakomitych przyjaciół, którzy przyjechali specjalnie z Krakowa do Olsztyna dla mnie. To jest fajne móc startować u siebie w kraju, wśród własnych kibiców. Start w ME jest super przeżyciem. Startujemy z orzełkiem na piersi w najważniejszych zawodach w Europie. Myślę, że to jest ogromna motywacja, że ścigamy się z najlepszymi.

Czyli ta różnica między Tobą a najlepszymi mobilizuje Cię do ciężkiej pracy?
Tak, bo to jest coś, gdzie chciałabym być. Więc patrzę optymistycznie w przyszłość.

To kiedy znajdziesz się w tamtym miejscu?
Jak to trener mówi: cierpliwości.

Marcin Dybuk
foto Marcin Dybuk i Labo Sport

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X