Rozmowa

Aga Jerzyk: Spróbuję w tym roku zakwalifikować się na Hawaje

Agnieszka Jerzyk o roli matki, ciężkim powrocie do treningów i planach startowych na rok 2022. 

Umawiając się z Agnieszką Jerzyk na rozmowę podczas gali online Plebiscytu TriathlonLife.pl 2021 zauważyłem jedną znaczącą rozmowę do tego co było jeszcze przed porodem. Teraz Aga powiedziała, że musi ustalić z partnerem czy będzie mógł się zaopiekować Kasią, aby ona spokojnie mogła z nami porozmawiać. Udało się! I dobrze, bo mogliśmy się przekonać, że popularny Jerzyk jest w dobrej formie i już myśli o ściganiu z najlepszymi na świecie. 

Jak czujesz się po powrocie do treningu i w roli mamy?
Najpierw zacznę od roli mamy, bo na tym etapie życia to jest ważniejsze. Czuję się niesamowicie. Jestem szczęśliwą mamą. Nie wiedziałam, że bycie mamą dostarczy tylu emocji, przede wszystkim pozytywnych. Choć były też obawy, czy dam radę i czy będzie możliwy powrót do treningów. W początkowej fazie ciąży brakowało mi tego, choć potem wszystko się ułożyło. Obecnie wróciłam już do treningów. Choć początki były trudne, a momentami dołujące. Od miesiąca czuję się dużo lepiej. Ruszył trening. Widzę światełko w tunelu.

Co było dołującego w tym początku treningów?
Nigdy nie spodziewałam się, że będę zaczynać powrót do sportu od kompletnego zera. Zaczynałam od marszu. Nigdy nie biegałam tak wolno. Początki były trudne. Tym bardziej, że wracałam “cesarce”. Odczuwałam ból związany z tym zabiegiem. Do tego bałam się, że nie będę mogła wrócić. To były m.in. takie obawy.

W ostatni weekend biegałaś i wygrałaś. Jak wrażenia po tamtych zawodach?
Cieszyłam się z tych zawodów, choć to był lokalny start. Będąc w regularnym treningu, biegałam w nich co roku. Powrót do triathlonu i treningów był bardzo wolny. Już wcześniej udało się wystartować. Pierwszy był Bieg Sylwestrowy. Tam zajęłam czwarte miejsce. Biegałam w takiej samej obsadzie jak ostatnio. Ta wygrana była pierwszym krokiem do myślenia o tym, że będę mogła ścigać się na arenie krajowej i w przyszłości mam nadzieję i na międzynarodowej. W grudniu byłam czwarta, a teraz wygrałam z przewagą ponad jednej minuty, nad dziewczyną, która wówczas wygrała. Cieszy mnie ten progres.

Jakie masz plany sportowe na najbliższe miesiące?
Już 19 marca wylatuję na pierwsze zgrupowanie klimatyczne do Lloret de Mar. Zabieram na nie Kasię wraz z babcią, która będzie się nią opiekować. Pod względem logistycznym ten wyjazd będzie inny od pozostałych. Po tym na chwilę wracamy do kraju. Następnie mam w planach kolejne zgrupowanie w Hiszpanii (13 kwietnia – 6 maja). Mieliśmy zacząć sezon od duathlonu w Czempiniu. Niestety, mój obóz skończy się nieco później. Dlatego ten start nie będzie możliwy. Na pewno zacznę od krótszych dystansów – 1/4IM lub sprinterski. W czerwcu odbywają się Wojskowe Mistrzostwa Świata na dystansie olimpijskim. Tam będę musiała być w wysokiej formie.

Kiedy planujesz powrót na dłuższe dystanse?
Drugą część sezonu poświęcę na starty na dłuższych dystansach. Wracamy ostrożnie i powoli do treningów z uwagi na to, że to było cesarskie cięcie. Nie chcemy zbyt mocno trenować, żeby nie doprowadzić do kontuzji. Tym bardziej, że mój organizm nie jest do końca przygotowany, ponieważ karmę piersią. Wydzielają się hormony, a organizm jest “bardziej miękki”. Więc mogą pojawić się jakieś kontuzje. Myślę, że zobaczymy się na mistrzostwach Polski na dystansie 1/2IM w Poznaniu. Będzie też  w okolicy września – października próba kwalifikacji na Hawaje. Zobaczymy, w jakiej będę dyspozycji. Plan jest taki, aby jeszcze w tym roku zdobyć kwalifikację.

Trudniej być mamą, czy dobrą triathlonistką?
Ciężkie pytanie, to są dwie inne kategorie życia. Myślę, że obecnie koncentruję się na tym, aby być dobrą mamą. To mi sprawia więcej satysfakcji. Mimo tego, że trening jest bardzo ważny dla mnie i chcę wrócić na wysoki poziom, to większe wyzwanie stanowi bycie dobrą mamą.

Czy konsultujesz się z innymi triathlonistkami, które niedawno też zostały mamami?
Tak, najwięcej konsultuję się z Eweliną Wołos. Ona też jest świetną triathlonistką i rodziła przez cesarskie cięcie. Do tego jest fizjoterapeutką. Dlatego od niej czerpię dużo wiedzy.  

Cała gala dostępna TUTAJ.

Rozmawiał: Marcin Dybuk
foto: Agnieszka Jerzyk FB, materiały prywatne

 

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X