Rozmowa

Maciej Chmura: Zdrowotnie idę w dobrym kierunku

Ten sezon musiał przedwcześnie zakończyć ze względu na problemy z achillesem. Powrót do zdrowia był częścią roztrenowania. Maciej Chmura wdraża się w treningi do kolejnego sezonu.

Jakie masz przemyślenia po sezonie 2021?
Nie nad wszystkim mam kontrolę.

Z jakimi założeniami wkraczałeś w 2021 rok?
Kupić licencję Ironman i startować 5-6 razy w ich zawodach, zejść na Ironmanie poniżej 8:10, wystartować trzy razy na dystansie długim.

Z których zawodów jesteś najbardziej zadowolony?
Z Olsztyna, bowiem był to początek sezonu. Nadarzyła się okazja do porównania rezultatów z zeszłych lat na tej samej trasie oraz sprawdzenia formy przed długimi startami.

Niestety musiałeś pod koniec sierpnia przedwcześnie zakończyć sezon z powodu kontuzji. Co się stało?
Stan zapalny ścięgna achillesa. Już przed sezonem ten stan sprawiał problemy, a od lipca było to ciągłe kombinowanie i ciągły regres formy biegowej.

Z jakich zaplanowanych startów musiałeś zrezygnować z powodu urazu?
Nawet sam nie pamiętam, ale raczej ze wszystkich za wyjątkiem Frankfurtu, gdzie i tak źle rozegrałem zawody. Na biegu sporo razy przechodziłem do marszu i rozciągania.

Jak wyglądał proces powrotu do sprawności?
Osiem tygodni bez biegania i obciążania ścięgien, częste zabiegi fizykoterapii, a od 5 tygodni systematyczne wizyty u fizjoterapeuty. Do tego dochodziły ćwiczenia z wałkiem i nad rozciąganiem w domu oraz cierpliwe włączanie biegania w plan treningów.

Czy większość okresu roztrenowania spędziłeś na podreperowaniu zdrowia?
Nie, leczenie było częścią roztrenowania. Głównie spędziłem na krótkich wyjazdach wakacyjnych, spotykaniach się zawodnikami i znajomymi, a także nad przemyśleniami co do dalszej kariery,  sposobem działania w tym sporcie, czy wizją przyszłej działalności z drużyną sportową.

Jak obecnie wygląda Twoja sytuacja ze zdrowiem?
Dobrze, powoli i do przodu idę w dobrym kierunku. Zmieniłem schemat układu treningów, kolejności bodźców w danych mezocyklach. Sporo pracuję nad słabszymi i kontuzjowanymi partiami.

Na jakim obecnie jesteś etapie przygotowań do kolejnego sezonu?
Konsekwentnie pracuję nad bazą tlenową i siłą za wyjątkiem biegania. Tu wciąż wdrażam się w trening.

Które elementy chcesz przede wszystkim poprawić przed sezonem 2022?
Wszystkie elementy mam mocne, ale w żadnym ostatnio nie byłem w gazie. Dlatego popracuję przede wszystkim nad zdrowiem, to wystarczy. Wtedy będę miał większą kontrolę nad procesem treningowym i zwyżką formy w sezonie startowym.

Planujesz w tym okresie przygotowawczym wyjechać na jakieś zgrupowania, czy stawiasz na treningi na miejscu?
Wątpię, zgrupowania to kosztowna sprawa. Na finansowanie nie mam co liczyć, a wykładać wszystkich pieniędzy na trening w słoneczku nie mam zamiaru. Postawię na solidną pracę w domowych warunkach. Mam sprzęt, bazę treningową oraz rozum. Skupię się na sobie, a chętnie też popracuję z innymi zawodnikami.

Czym będzie różnić się tegoroczny okres przygotowawczy od poprzedniego?
Czas pokaże. Nie jestem w stanie wszystkiego kontrolować. Zdecydowanie w kwestii przygotowania będzie to rozwijanie treningów w miarę poprawy zdrowia, bez zbędnego ryzyka. Docelowo też chciałbym iść tylko w długi dystans w przygotowaniach, bo chaotyczna zmiana intensywności obciążeń przed krótkimi i średnimi dystansami po drodze może tylko zaszkodzić.

Czy ustaliłeś już cele oraz główne starty na sezon 2021?
Nie, kalendarz zazwyczaj ustalam na początku nowego roku, kiedy znam już terminy. Chciałbym wystartować w 3-4 Ironmanach rozciągniętych w czasie od kwietnia do września. Na pewno pomogły by w tym ciepłe warunki na trasie. Nie mogę błądzić palcem po mapie i lecieć gdzie tylko bym chciał. Zorientuję się, co jest bliżej, na czym nie popłynę finansowo. Ugram to w dobre terminy kalendarza, który potem uzupełnię o krótkie zawody w kraju.

Można już powiedzieć, gdzie rozpoczniesz przyszłoroczne starty?
Zapewne na trenażerze i biegach górskich.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne, Susz Triathlon

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
X