Wiadomości

#TRIgrzyska. Kosmiczny bieg Blummenfelta

Kristian Blummenfelt potrzebował 1:45:04, aby wygrać wyścig olimpijski. Na drugim miejscu Alex Yee, a trzeci Nowozelandczyk Hayden Wild. A wszystko rozstrzygnęło się na biegu.

Od falstartu rozpoczęły się zmagania triathlonistów. Połowa zawodników wskoczyła do wody, a druga nie mogła tego zrobić gdyż za blisko podpłynęła łódź sędziowska. Na szczęście triathloniście przepłynęli zaledwie kilkadziesiąt metrów, kiedy udało się ich zatrzymać. Po czterech minutach już prawidłowo udało się rozpocząć zmagania. Do przepłynięcia było 1500 metrów na dwóch pętlach. Z czego pierwsza miała 950 metrów, a druga 550. 

Szybkie pływanie mistrza

Po pierwszej pętli, pierwszy z wody wyszedł w czasie 11:13 wyszedł mistrz świata Vincent Luis. Ósmy ze stratą pięciu sekund był Jonathan Brownlee, pozycję niżej Marten van Riel. Kristian Blumenfeld i Alex Yee mieli ponad 20 sekund straty do lidera. Jeszcze dalej byli Hiszpanie. 

Po przepłynięciu 1500 metrów sytuacja nie zmieniała się. Pierwszy był Francuz, a jego czas to 17:39. Tymczasem Morgan Pearson z USA otrzymał karę 15 sekund za pozostawienie sprzętu pływackiego poza wyznaczonym miejscem, boksem w T1. Tę musiał odbyć po rowerze. 

Rowerowe pościgi 

Już na pierwszej, z ośmiu pętli rowerowych utworzyła się dziesięcio osobowa grupa, w której jechał Luis, Riel, Brownlee i Henri Schoeman. Na trudnej trasie technicznej w drugiej grupie z 16 sekundową stratą jechali m.in. Norwegowie i Yee. W trzeciej grupie, z 36 sekundami straty jechali natomiast Hiszpanie. 

Po dwóch pętlach strata grupy pościgowej wynosiła 12 sekund. Także grupa z Hiszpanami zmniejszyła stratę do 29 sekund. A przed nimi było jeszcze pięć pięć kilometrowych pętli. 

Na trzeciej pętli grupa liderów oraz druga grupa połączyła się i jechało w niej 28 zawodników, a grupa z Hiszpanią miała 18 sekund straty. Czwarta pętla zaczęła się od ucieczki Stefana Zauchasa z Luksemburga. Natomiast z tyłu Hiszpanie doszli grupę pościgową i prawie wszyscy triathloniście jechali w peletonie. Brakowało tylko dziewięciu zawodników. Na tym samy okrążeniu z wyścigiem pożegnał się Austriak Anois Knabl, który zszczepił się z Niemcem, co skończyło się defektem przerzutek w jego rowerze. 

Po przejechaniu 20 kilometrów przewaga lider wynosiła zaledwie pięć sekund. Peleton kontrolował sytuację, aby kilka minut później zlikwidować ucieczkę. Razem jechało 37 zawodników. W tym momencie ziścił się przepowiednia Marka Jaskółki, który w rozmowie z triathlonlife.pl przewidział właśnie taki scenariusz

Kolejnym zawodnikiem, który spróbował ucieczki był Szwajcar Andrea Salvisberga, który odjechał na siódmej pętli. Jego przewaga przed ostatnią pętlą wynosiła 21 sekund, a pętle pięciokilometrową pokonał w siedem minut. Ostatecznie rower pokonał z 14 sekundową przewagą przed 36 osobowym peletonem, a jego czas tego etapu rywalizacji wynosił 1:14:45.

Kosmiczny bieg. Największe sukcesy medalistów

Wszystko miało się rozstrzygnąć na biegu, a dokładnie czterech pętlach. Szwajcar szybko został dogoniony przez grupę, którą prowadził Alex Yee. Po pierwszej pętli na czele biegło 12 zawodników. Na 13 pozycji ze stratą czterech sekund biegł Vincent Luis. Z każdym kilometrem odpadali kolejni zawodnicy, a cały czas prowadził młody Brytyjczyk na zmianę z Haydenem Wilde. Tempo było bardzo mocne. Po pięciu kilometrach czas całego wyścigu to 1:30:04. Na ostatnie okrążenie wyruszyli z sześciu sekundową przewagą nad Brownlee, Yee i Blumenfelt oraz Wilde.

Na dwa kilometry przed metą zaatakował Norweg, który powiększał przewagę nad młodym Brytyjczykiem. Wbiegając na metę łapał się za głowę niedowierzając, że wygrał i zdobył pierwszy w historii medal dla Wikingów. Z pierwszego medalu cieszyli się także kibice z Nowej Zelandii. Trzecie miejsce zajął Hayden Wild. Drugi był Alex Yee z Wielkiej Brytanii.

TOP 10 wyścigu triathlonowego Igrzysk Olimpijskich w Tokio

  1. Kristian Blumenfelt 1:45:04
  2. Alex Yee 1:45:15
  3. Hayden Wild 1:45:24
  4. Marten van Riel 1:45:52
  5. Jonathan Brownlee 1:45:53
  6. Kevin McDowell 1:45:54
  7. Bence Bicsak 1:45:56
  8. Gustav Eden 1:46:00
  9. Max Studer 1:46:06
  10. Mario Mola 1:46:13

Marcin Dybuk

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
X