Wiadomości

Śmierć triathlonistki, która oskarżała trenera o znęcanie się

Choi Suk-Hyeona popełniła samobójstwo. Przed śmiercią zgłosiła znęcanie się nad nią m.in. przez trenera i fizjoterapeutę.

Pod koniec czerwca koreańska zawodniczka została znaleziona martwa w akademiku. Wcześniej wysłała do rodziny SMS-y, w których prosiła, aby „ujawnili grzechy” osób, które ją wykorzystywały.

Powolne śledztwo

Wcześniej 22-letnia triathlonistka powiadomiła związek i organy ścigania w Korei Południowej o tym, że znęcano się nad nią fizycznie i słownie. Miał to robić jej trener, fizjoterapeuta oraz dwóch zawodników.

– Choi była sfrustrowana powolnym tempem śledztw – mówiła po śmierci dziewczyny w wywiadach medialnych jej rodzina.

Ministerstwo Kultury, Sportu i Turystyki Korei Południowej zapowiedziało zbadanie, czy skargi zostały rozpatrzone prawidłowo. Rząd Korei Południowej w poniedziałek publicznie przeprosił i wezwał do przeprowadzenia dochodzenia w sprawie śmierci Choi Suk-hyeon, która jako nastolatka dołączyła do drużyny narodowej w 2015 roku.

Przyrzeka wyeliminować  nadużycia

Park Yang-woo, minister kultury i sportu Korei Południowej, powiedział, że odczuwa „wielką odpowiedzialność” za śmierć Choi, i przyrzekł, że podejmie kroki w celu wyeliminowania nadużyć wobec sportowców. Podczas konferencji prasowej dwóch byłych członków drużyny Choi wypowiedziało się na temat przemocy fizycznej i werbalnej, której doświadczyli pod okiem trenera drużyny, fizjoterapeuty i innych sportowców. Opowiadali o biciu, molestowaniu i słownym znęcaniu się w zespole triathlonowym z miasta Gyeongju.

– To było zamknięte i skryte otoczenie, w którym przemoc fizyczna i słowna była traktowana jako coś oczywistego – powiedziała jedna z byłych zawodniczek, która zgodziła się ujawnić informację anonimowo. Powiedziała również, że trener zmusił ich do zjedzenia chleba wartości 166 dolarów podczas jednego posiłku, co było karą za przybieranie na wadze.

Trener drużyny, Kim Kyu-bong, oraz dwóch sportowców oskarżonych o wykorzystywanie Choi, zaprzeczyło zarzutom.

Wykorzystywanie sportowców

Analitycy twierdzą, że śmierć Choi uwypukla zakorzenioną kulturę wykorzystywania w elitarnych sportach, która nie została właściwie rozwiązana nawet po wielokrotnych oskarżeniach ze strony sportowców.

– Głęboko zakorzenione problemy związane z nadużyciami w sportowym świecie Korei Południowej zabiły Choi – powiedział Huh Jung-hoon, profesor nauk sportowych na Uniwersytecie Chung-Ang.

– W cieniu ogromnych osiągnięć kraju w sporcie leży surowy schemat treningowy, który usprawiedliwia przemoc, dopóki “produkuje” medalistów.

Już wcześniej szereg południowokoreańskich sportowców w łyżwiarstwie szybkim, zapasach i judo wysunęło zarzuty o seksualne i fizyczne wykorzystywanie przez trenerów w ostatnich latach. Jeden z najgłośniejszych zarzutów pojawił się w zeszłym roku, kiedy medalistka olimpijska Shim Suk-hee oskarżyła trenera o gwałt.

– Szkoda, że ​​widzimy przypadek [Choi] po tym, jak powołaliśmy Komitet ds. Reformy Sportu, aby podejmować działania po incydencie Shim Suk-hee” – powiedział Park na poniedziałkowej konferencji. – Wykorzystamy tę okazję, aby wyeliminować korupcję i wykroczenia w sporcie.

Co czwarty ofiarą przemocy

W ankiecie przeprowadzonej wśród ponad 1000 profesjonalnych koreańskich sportowców w ubiegłym roku Komisja Praw Człowieka stwierdziła, że ​​jedna czwarta doświadczyła przemocy fizycznej, a jedna dziesiąta seksualnej.

Profesor Huh powiedział, że sportowcy mieszkający w akademikach z młodymi członkami drużyny są narażeni na potencjalne nadużycia ze strony personelu trenującego, który sprawuje kontrolę nad każdym aspektem życia. Powiedział także, że „kartel” między trenerami a organami zarządzającymi sportem utrudnia sportowcom wysuwanie zarzutów o nadużycie z obawy przed odwetem.

Dawid Majakowski
źródło The Washington Post
foto YTN TV

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close