Wiadomości

Michał Oliwa na starcie Silesiaman Triathlon

Na ten moment czekaliśmy za długo. Inauguracja skromnego, póki co sezonu triathlonowego w Katowicach. 

– Mamy akceptację sanepidu, policji, wydziału zarządzania dróg w Katowicach. Dostaliśmy zielone światło na organizację jutrzejszych zawodów. Popiera nas miasto i różne instytucje. Więc czekamy na jutrzejszy start oraz lepszą pogodę – mówi Daniel Wójcik przed zawodami w Katowicach. – Wygląda na to, że jutro u nas zaświeci słońce. Liczymy, że pierwsi śmiałkowie po przerwie epidemicznej będą ścigać się przy słonecznej pogodzie. 

Zachowanie wymaganego dystansu

– W kwestii zmian organizacyjnych dotyczących samego wyścigu, to powtórzymy schemat, który zastosujemy przy Diablaku, czyli zachowanie dystansu przy starcie, w jeździe na rowerze i biegu – tłumaczył w rozmowie z TriathlonLife Daniel Wójcik. – Strefa zmian będzie z większymi odstępami między rowerami. Strefa finiszera ograniczy się do butelkowanych napojów. W miarę potrzeb będziemy stosować maski. Zawodnik będzie musiał przyjść z wydrukowanym i podpisanym formularzem zgłoszenia. Nie będzie strefy finiszera, aby ograniczyć zbieranie się zawodników na mecie – informował organizator.

Według limitów może uczestniczyć w zawodach maksymalnie 150 osób. Jak organizatorzy poradzili sobie z tym wymogiem? 

Limit zachowany

– Mamy na liście startowej 150 zawodników, choć myślę, że byłoby chętnych nawet 300. Jednak musieliśmy trzymać się limitu. Żeby jeszcze bardziej ograniczać kontakt między zawodnikami zostali podzieleni na dwie fale startowe, po 75 osób. Pierwsza wystartuje o 10, a druga o 12. Zachowamy też odległość na konkurencji pływackiej. Zrobimy start falowy – tłumaczy Daniel Wójcik.

Jednym ze startujących jest Michał Oliwa. Jakie jest nastawienie młodego zawodnika przed jutrzejszymi zawodami? 

Dam z siebie wszystko

– W tym okresie to jest jedyny start oraz możliwość sprawdzenia się. Czuję się dobrze. Sprawdzimy, z jakim skutkiem jestem w stanie wystartować podczas ciężkiego okresu treningowego – mówi Michał Oliwa przed. – To będzie dziwne uczucie. Szykowaliśmy się na start w kwietniu. To nie będą zawody na najwyższym poziomie, ale jadę tam, żeby dać z siebie wszystko i sprawdzić aktualną dyspozycję. W końcu jakiś start. Nie obawiam się pływania. Zawody rozgrywają się na 1/8IM. Pomimo zamkniętych basenów starałem się chodzić na open water przez około miesiąc 2-3 razy w tygodniu. Dyspozycja pływacka nie jest na najwyższym poziomie, ale wystarczająca, aby w miarę dobrze popłynąć.

W ostatnich tygodniach Michał Oliwa trenował bieganie z samym Marcinem Lewandowskim. Przyznaje, że wspólne zajęcia pomagają.

Michał Oliwa

Trenuje z Lewandowskim i Olejarzem

– Czasami udaje się wyjść na trening z Marcinem Lewandowskim oraz Arturem Olejarzem. Obaj są bardzo dobrymi lekko atletami. Na pewno te treningi bywają ciężkie dla mnie – twierdzi Michał Oliwa. – Jeśli chcę wskoczyć na wyższy poziom, to muszę robić treningi w takim towarzystwie. Marcin Lewandowski jest w okresie dochodzenia do formy. Więc aktualne tempa, które on szlifuje na treningach, są idealne dla mnie do treningu i do utrzymywania ich podczas zawodów. Dlatego idealnie się złożyło, ponieważ Marcin też na co dzień nie przebywa w Polsce, lecz na zgrupowaniach. Ta sytuacja sprawiła, że jesteśmy w stanie wspólnie trenować. Na tę chwilę jutrzejszy start jest jedynym, który znalazłem wspólnie z trenerem. Niestety, większość zagranicznych startów jest odwołana, na które szykowaliśmy formę. Więc zadaniem jest wskoczenie na jak najwyższy poziom sportowy. Na pewno będziemy reagować na bieżące wydarzenia i przygotowywać się na jakieś starty. Najprawdopodobniej sprawdzimy formę podczas MP, a w drugiej połowie sezonu chcielibyśmy wystartować na zagranicznych, mocniejszych zawodach – mówi o dalszych planach Michał Oliwa.   

Przemek Schenk
foto: Silesiaman, materiały prywatne

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close