Wiadomości

5150 Triathlon Poznań. Błąd sędziowski i wygrana Tomasza Słupika

Pierwszym akcentem święta triathlonu w Poznaniu była rywalizacja na dystansie olimpijskim. Na starcie zjawiło się kilkoro mocnych AG.

O wygraną powalczyli m.in.: Krzysztof Kuczyński, Tomasz Słupik, czy często wygrywająca zawody Agnieszka Gadomska, która w tym sezonie była najszybsza już w m.in.: na sprincie w Lotto Challenge Gdańsk, czy MP AG OPEN na supersprincie. Zawodniczka CTS zamierzała w Poznaniu dołożyć kolejne zwycięstwo do kolekcji.

Dobry wyścig Kuczyńskiego

Kolejny udany start w tym sezonie zanotował Krzysztof Kuczyński, który wcześniej w Rzeszowie był najszybszym AG na dystansie sprinterskim. Tym razem już po etapie pływackim należał do czołówki, choć wyszedł z wody na piątym miejscu, tracąc do prowadzącego Severina Laska nieco ponad minutę (zawodnicy startowali w formule rolling start). Ta strata stopniała już po wyjściu z T1 do ośmiu sekund i Kuczyński znajdował się na drugim miejscu.

Na etapie kolarskim razem z Tomkiem Słupikiem odjechał innym rywalom na przynajmniej 1:31. Wszystko wskazywało na to, że kwestia wygranej rozstrzygnie się między tą dwójką na biegu. Ostatecznie szybszy okazał się Krzysztof Kuczyński, który wbiegł na metę, z czasem 2:01:49. Wrażeniami na mecie podzielił się w rozmowie z TriathlonLife.pl.

To był wyrównany wyścig. Ten start taktycznie potoczył się trochę po mojej myśli, bo złapałem mocną grupę na pływaniu i wyszliśmy wysoko z wody. Razem z Tomkiem Słupikiem mocno pracowaliśmy na rowerze, trzymając regulaminowe odległości. Tomkowi chyba wlepiono karę, o musiał zatrzymać się w T2. Nie wiadomo, jakby to się potoczyło na biegu. Na szczęście udało mi się utrzymać przewagę – mówił Krzysztof Kuczyński, w rozmowie z TriathlonLife.pl.

Na drugim miejscu zawody zakończył Tomek Słupik, który wbiegł na metę, z wynikiem 2:04:23. Trzeci był Piotr Kurek (2:08:35).

Fajnie startuje się u siebie, bo jestem z Poznania. Wystartowaliśmy całą, klubową ekipą. Poznań jest dobrym miejscem do uprawiania sportu. Znam tutaj każdy zakamarek, więc łatwiej się startuje – przyznał Piotr Kurek, w rozmowie z TriathlonLife.pl.

AKTUALIZACJA. Błąd sędziowski i kontrowersje

Po zawodach wystąpiło zamieszanie związane z pierwotnie przyznaną pięciominutową karą dla Tomasza Słupika, która spowodowała, że wygrał Krzysztof Kuczyński, z czasem 2:01:49. Pierwotnie Słupik stracił do niego 3:34. Jednak jak przyznaje sędzia główny Maciej Jakubowski, doszło do pomyłki.

Kara czasowa dystansu 5150 wynosiła 2 minuty. Omyłkowo zawodnik został przytrzymany 5 minut, która jest karą dystansu 70.3. Skorygowaliśmy klasyfikację i wygrał Tomasz Słupik – mówi sędzia zawodów Maciej Jakubowski.

Z tą decyzją nie zgadzał się zawodnik, który przybiegł na metę pierwszy Krzysztof Kuczyński.

To nie jest w porządku, bo Tomek odpoczywał trzy minuty dłużej. Gdybyśmy bezpośrednio rywalizowali,  mógłbym przyspieszyć i walczyć z nim. W takiej sytuacji sędziowie powinni przyznać dwa pierwsze miejsca – komentował sytuację Krzysztof Kuczyński. – A tak w ogóle to nie wiem, za co Tomek dostał karę na rowerze, bo jechaliśmy etap rowerowy razem, zgodnie z przepisami. Szkoda, że wyniki zostały wypaczone przez błąd sędziego – dodał Kuczyński.

TOP5 mężczyzn

  1. Tomasz Słupik – 2:01:23
  2. Krzysztof Kuczyński – 2:01:49
  3. Piotr Kurek – 2:08:35
  4. Artur Mieloch – 2:12:48
  5. Jakub Przybylski – 2:13:12

Wygrał kategorię po kontuzji pachwiny

Mile start w Poznaniu będzie też wspominać Irek Korfini, który wbiegł na metę, z czasem 2:18:03, co dało 10 miejsce OPEN. Do tego wygrał kategorię M50-54. Warto zaznaczyć, że tydzień temu zaczął biegać po kontuzji pachwiny. W rozmowie z TriathlonLife.pl zawodnik na co dzień mieszkający, pracujący i trenujący w Norwegii podzielił się wrażeniami ze startu.

Super impreza, prosiłem Michała Drelicha, aby mnie przyjął, bo borykałem się z kontuzją pachwiny. Tydzień temu zacząłem biegać. Byłem dobrze przygotowany pod względem kolarskim i pływackim, więc Pan Michał dał mi szansę. Wykorzystałem ją w 100 procentach – zdradził Irek Korfini, w rozmowie z TriathlonLife.pl.

Kolejne zwycięstwo Gadomskiej

W Poznaniu formę potwierdziła Agnieszka Gadomska, która po raz kolejny była najszybszą kobietą na zawodach. Tym razem pokonanie trasy zajęło jej 2:19:25. Nie kryła radości w rozmowie z TriathlonLife.pl na mecie.

Bardzo fajna trasa, choć na początku etapu kolarskiego trochę było nierównego terenu. Asfalt był bardzo dobrej jakości. Nie było zbyt wielu kibiców na trasie, ale trzeba było robić swoje. Etap biegowy był zróżnicowany, ale mam pozytywne odczucia – opowiadała Agnieszka Gadomska, w rozmowie z TriathlonLife.pl, dla której to był 12 start w sezonie.

Z drugiego miejsca mogła cieszyć się Marta Kalinowska-Biegała, która wbiegła na metę, z wynikiem 2:21:14. Na trzecim miejscu zmagania zakończyła Martyna Witecka (2:21:56).

TOP5 kobiet

  1. Agnieszka Gadomska – 2:19:25
  2. Marta Kalinowska-Biegała – 2:21:14
  3. Martyna Witecka – 2:21:56
  4. Martyna Lewandowska – 2:25:10
  5. Julia Klein (GER) – 2:25:59

Start na starych śmieciach

Dla Karoliny Janygi-Kulik to były wyjątkowe zawodu, bo urodziła się w Poznaniu i w tym miejscu stawiała pierwsze kroki w sporcie.  

Tutaj się urodziłam i wszystko się zaczęło. W Poznaniu zaczęłam grać w koszykówkę, w Olimpii Poznań, tutaj są nasze stare śmieci. Aż łezka się kręciła w oku, jak przebiegałam tymi ulicami. Do tego aplauz mojej rodziny. Teraz trzymam kciuki za męża Jacka, który startuje na połówce. Mam nadzieję, że spełni marzenie – mówiła wzruszona Karolina Janyga-Kulik, w rozmowie z TriathlonLife.pl.

Przebieg trasy

Przemek Schenk
rozmawia na miejscu: Marcin Dybuk
foto: Marcin Dybuk

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X