Wiadomości

Wygrywa Taylor-Brown. Udany debiut Saneckiej

Rywalizacja kobiet w sprincie na mistrzostwach świata w Hamburgu dostarczyła sporo emocji. Na uwagę zasługuje srebrny powrót Flory Duffy. Natomiast Julia Sanecka melduje się na mecie z dobrym czasem.

Od początku rywalizacji oczy niemal wszystkich zwrócone były szczególnie na dwie zawodniczki. Amerykankę Katie Zaferes, obrończyni mistrzowskiego tytułu oraz Flory Duffy, która wracała do ściągania na najwyższym poziomie po kontuzji. Pogodziła je trzecia w rankingach światowych Brytyjka Georgia Taylor-Brown. To co nie udało się jej koledze z reprezentacji, zrobiła ona. Wywalczyła mistrzostwo świata w sprincie.

Mieszane uczucia w Polskim obozie

Polskę reprezentowały dwie zawodniczki: Marta Łagownik i Julia Sanecka, która o starcie w Hamburgu dowiedziała się będąc na wakacjach w górach.

Szybka akcja i udało jej się dotrzeć na czas do Niemiec, gdzie debiutowała w imprezie rangi mistrzostw świata w elicie. Jak sama przyznała w rozmowie z TriathlonLife.pl jechała po doświadczenie.

Można pokusić się o stwierdzenie, że to było dobre doświadczenie. Wprawdzie miejsce odległe, bo 59 ale o udanym debiucie jednej z najmłodszych w stawce zawodniczek może świadczyć jej czas. Równa godzina. W poprzednim starcie na dystansie sprinterskim, który miał miejsce w Olsztynie, w Pucharze Europu, Sanecka miała czas gorszy o 5 minut i 49 sekund. Oczywiście trasa trasie nie równa i wiele czynników decyduje o ostatecznym wyniku, ale poprawa znaczna, nawet na tle Dunki Sif Bendix Madsen, która w Olsztynie wygrała w czasie 1:00:22, a w Hamburgu zajęła 37 miejsce z wynikiem 57:02. Niestety, zawodów nie ukończyła Marta Łagownik, która musiała zejść na drugiej pętli rowerowej.

Sekundy, które kosztowały medal

Pływanie w Hamburgu wygrała inny Brytyjka Jessica Learmonth. Jej czas 9:01. Wspomniane faworytki straciły do niej 7 sekund, Amerykanka i 9 triathlonistka z Bermud. Na rowerze próbowały uciekać dwie zawodniczki. Therese Feuersinger z Austrii i wspomniana Learmonth. Jednak już na drugiej pętli zostały doścignione przez 17 osobową grupę. Z każdym kilometrem „peleton” topniał, a w strefie T2 zameldowało się w pierwszej kolejności 12 zawodniczek. Na biegu od reszty już na pierwszym kilometrze „urwała” się późniejsza zwyciężczyni, która z uśmiechem na twarzy zameldowała się na mecie po 54 minutach i 16 sekundach. Druga była ze stratą 10 sekund Duffy, a trzecia Niemka Laura Lindemann, która niemal do końca walczyła o podium z Amerykanką Taylor Spivey. Piąte miejsce zajęła obrończyni tytułu mistrzowskiego Katie Zaferes, która przegrała najprawdopodobniej medal w strefie zmian, gdzie miała problemy z założeniem buta. To kosztowało ją kilka sekund. Być może tych, które decydowałyby o trzecim miejscu.

Jutro rywalizacja sztafet mieszanych z udziałem biało-czerwonych.

TOP 10 mistrzostw świata w sprincie w Hamburgu

1 #3 Georgia Taylor-Brown GBR 00:54:16
2 #22 Flora Duffy BER 00:54:25 +00:00:10
3 #8 Laura Lindemann GER 00:54:39 +00:00:24
4 #4 Taylor Spivey USA 00:54:47 +00:00:32
5 #1 Katie Zaferes USA 00:54:50 +00:00:35
6 #18 Maya Kingma NED 00:54:53 +00:00:38
7 #2 Jessica Learmonth GBR 00:55:18 +00:01:03
8 #6 Rachel Klamer NED 00:55:26 +00:01:11
9 #15 Lotte Miller NOR 00:55:29 +00:01:14
10 #53 Therese Feuersinger AUT 00:55:32 +00:01:17

Marcin Dybuk

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
X