Rozmowa

Triathlove Bory Tucholskie – organizatorzy szykują zmiany

Zawody, w których stawia się na rodzinną atmosferę. Jest ona odczuwalna na każdym kroku. Organizatorzy Triathlove Bory Tucholskie zdradzają szczegóły tegorocznej edycji.

Trzecia edycja zawodów Triathlove jest zaplanowana na 6 sierpnia. Jak przebiegają przygotowania do imprezy?
Jacek Kryger: W tym roku zaczęliśmy szybciej cały proces organizacji. Na tym etapie jest więcej zrobione niż w poprzednich latach, w tym okresie. Po prostu wszystko dzieje się szybciej. Teraz koncentrujemy się na pakietach startowych. Zależy nam na tym, aby były jak najbardziej atrakcyjne. Cały czas staramy się podnosić poprzeczkę organizacji tych zawodów.

Czy możemy już zdradzić, co znajdzie się w tych pakietach startowych?
JK:
To pozostanie do końca tajemnicą. Chcemy zaskoczyć uczestników.

Z czego wynikają te wcześniejsze przygotowania do imprezy?
JK:
Chcielibyśmy jeszcze bardziej dopracować strefę rowerów, czy strefę finiszu. Chcemy, aby uczestnicy czuli się komfortowo podczas startu u nas.

Jak obecnie wygląda frekwencja zapisanych zawodników na zawody?
JK:
W naszych przypadku obecnie jest mała liczba zapisanych uczestników. Ustalając regulamin i opłatę, wyszliśmy z założenia, że nie chcemy stopniować wysokości opłat. To duży komfort dla zapisującego się bo nie musi wcześniej blokować pieniędzy, ryzykować, że termin nie podpasuje. Patrząc 2 lata wstecz – okres pandemiczny, czyli wielka niewiadoma. Nie chcieliśmy namawiać kilka miesięcy wcześniej do zapisów, skoro niczego nie mogliśmy być pewni. Od 2023 roku rozważamy pewne zmiany, bo minusem tego systemu jest fakt, że wszyscy czekają do samego końca. Nasze listy są ograniczone, co też stwarza pewne ryzyko, że zapisując się w ostatnim momencie, możemy nie zmieścić się w limicie startujących.

Jakie trudności Wam sprawia to, że zawodnicy czekają do ostatniej chwili, aby się zapisać na zawody?
Ada Drewczyńska:
Mogło by się wydawać, że lista startowa jest pusta i nic się tam nie dzieje. Głęboko wierzymy, że to zmieni się z biegiem czasu. W zeszłym roku też mieliśmy podobną sytuację. Brak masowych zapisów spowodowany jest brakiem tych różnych progów cenowych. Te niższe opłaty na początku okresu zapisów mobilizują zawodników, a my mamy jednakowe opłaty. Wiemy, że nasza lista startowa na pewno się zapełni. Podczas ostatniej edycji nie było miejsc na dwa tygodnie przed imprezą. Mieliśmy liczne telefony z zapytaniem o pakiety startowe. Zobaczymy, jak będzie tym razem.

Jakie zmiany planujecie w tegorocznej edycji Triathlove?
JK:
To nie są wielkie korekty. Natomiast zmieniliśmy liczbę pętli, żeby nie było tak dużo zawodników na trasie w jednym momencie. Postanowiliśmy też rozdzielić dystanse. Do tej pory było tak, że starty dwóch dystansów nakładały się na siebie. Teraz to zmieniliśmy. Najpierw wystartują zawodnicy na 1/8IM, a po zakończeniu tego wyścigu zaczniemy zmagania na 1/4IM.

Byliście laureatami w naszym plebiscycie. Czy takie wyróżnienia są dla Was dodatkową motywacją do dalszego działania?
JK:
Jest nam bardzo miło, jeśli ktokolwiek nas wyróżni. Każde dobre słowo od zawodnika jest dla nas motywacją. Bardzo koncentrujemy się na tym, aby uczestnicy zawodów byli zadowoleni, a w tym czasie ich rodziny w miły sposób spędzały czas z nami  czas. Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że nasze zawody rozgrywane są celowo w sobotę, po to, aby dać możliwość pozostania rodzinnie na weekend w pięknym Cekcynie otoczonym jeziorami i lasami.

Do kiedy można zapisywać się na zawody?
JK:
Obawiamy się, że zabraknie miejsc dla wszystkich chętnych. Nasze limity wynoszą 150 osób na dany dystans. Spodziewamy się, że listy zamkną się dużo wcześniej. Zachęcam wszystkich chętnych teraz do zapisywania się, bo w ostatniej chwili może zabraknąć miejsc.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X