Wiadomości

“Tri w kolorze blond” i jej 65 kilometrów

Aleksandra Krawczyk, znana w środowisku triathlonowym jako “Tri w kolorze blond” przebiegła 65 kilometrów. To liczba dni, przez ile jej rodzinna restauracja była zamknięta. To było jej pierwsze podejście do tak długiego dystansu.    

– Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się zrealizować moje szalone wyzwanie i przebiec 65 kilometrów za 65 dni zamkniętej z powodu pandemii mojej rodzinnej restauracji Krasnodwór na Bemowie. Nadal nie dociera do mnie, że pokonałam taki dystans i w takim czasie – mówiła po biegu szczęśliwa Aleksandra Krawczyk. – Planowałam, że bieg ukończę w około 6-7 godzin, a pojawiłam się na mecie po 5 godzinach i 47 minutach. Jestem zaskoczona, że niedzielę po ukończeniu biegu miałam jeszcze tyle energii i bez problemu wchodziłam i schodziłam po schodach. Nastawiłam się, że dzień później będę miała trudności z chodzeniem. Czuję się rewelacyjnie i o dziwo mięśnie są tylko lekko pospinane – dodaje zadowolona zawodniczka.

Najcięższe wyzwanie biegowe

Do niedzieli najdłuższym dystansem, który pokonała Aleksandra Krawczyk była maraton, który przebiegła dwa lata temu. Jakie miała nastawienie przed niedzielnym wyzwaniem?
– O dziwo jestem spokojna, choć to będzie największe moje wyzwanie biegowe.  Od dwóch lat nie przebiegłam na zawodach więcej niż półmaraton – mówiła Aleksandra Krawczyk dla TriathlonLife.pl dzień przed podjęciem wyzwania. – Więc jestem podekscytowana, że jutro czeka mnie nowa życiowa przygoda – przyznaje pełna energii Krawczyk. – Jestem ciekawa, jak to wyjdzie. Zamierzam przeżywać i cieszyć się z każdego kilometra tego biegu.

krawczyk

Aleksandra Krawczyk pokonała 65 kilometrów w 5:47. Zawodniczka jest zadowolona z czasu najdłuższego przebiegniętego dystansu. Czy samo wyzwanie przebiegło równie dobrze?

Bezproblemowy bieg

– Na trasie nie miałam większych problemów. Cały dystans pokonałam, biegnąc na wyczucie i w strefie komfortu. Starałam się słuchać własnego ciała i w taki sposób dostosowywać tempo. Pierwszy kryzys odczułam po 51 kilometrze – relacjonuje Aleksandra Krawczyk. –  Zaczęło mnie mdlić, ale taki stan trwał krótko. Pomogło mi zjedzenie kilku słonych paluszków. Paradoksalnie nie odczuwałam bólu w nogach, ale najbardziej doskwierały mi spięte barki, szyja i ręce – przyznaje.

Przebieg trasy

Były już trasy wyznaczone w salonie lub we własnym ogrodzie. Jak było w przypadku „Tri w kolorze blond”?
– Start znajduje się przy restauracji Krasnodwór. Zamierzam przebiec siedem pętli. Każda z nich ma 9,1 kilometra. Do tego dochodzi dobieg do restauracji. Częściowo trasa będzie przebiegać asfaltem w okolicach osiedla Groty do rynku w Starych Babicach, poprzez Janów, a później przebiegnę kawałek w Puszczy Kampinoskiej obok Stajni Rowerowej – opisywała przed startem trasę “Tri w kolorze blond”.

Tutaj można zobaczyć finisz niedzielnego wyzwania.

Przemysław Schenk
foto: materiały prywatne

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close