Rozmowa

#TRI pytania do Jakuba Ołowskiego: start na czwórkę

Jesteś jednym z siedmiu zawodników, którzy złamali dziewięć godzin. Jak oceniasz start?
Mój start oceniam na cztery. Do piątki trochę zabrakło, a na szóstkę i pochwały trzeba jeszcze poczekać.
 

Rywalizowałeś z zawodnikami, czy przede wszystkim z sobą?
Walczyłem od początku sam ze sobą oraz z wynikiem z zeszłego roku przede wszystkim. Los chciał, że się nie udało.
 

Zobacz też:

#TRIpytania do Daniela Jakimiuka: Za rok walczę o medal

Co zawiodło?
W zasadzie nie zrobiłem zbyt wiele na pływaniu, żeby mój plan na spokojnie spełnił się.

Zobacz również:

#TRIpytania do Kalaszczyńskiego. Drugie życie Łukasza

Jak wyglądał wyścig z Twojej perspektywy?
Zawody były bardzo szybkie na domierzonych i doskonalych trasach. Malbork już z tego słynie od dawna. Te zawody organizują ludzie z pojęciem o tym i pasją. Są byłymi i czynnymi zawodnikami. Tworzą niesamowitą ekipę.
 

Czy na trasie pojawiły się jakieś kryzysy?
Kryzysów było kilka. Ale nie wynikały ze zmęczenia. Zostawiam sobie szczegóły. Ale spokojnie, jeszcze cierpliwie poczekam. Bo praca, którą wykonałem, zaprocentuje w przyszłości.
 

Czy masz jeszcze plany na ten sezon?
Na ten rok nie mam już planów startowych. Przyda się trochę luzu. Ogólnie czuję się bardzo dobrze. Roztrenowanie będzie na pewno aktywne. Nie jestem typem kanapowca. Odpalam MTB i jadę przed siebie. Ale bez żadnych założeń treningowych i pomiaru mocy.
 

Rozmawiał: Przemysław Schenk
foto materiały prywatne

Czytaj także:

Mistrzyni Polski Ania Peterek marzy o slocie na Hawaje ROZMOWA

 

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X