Wiadomości

Nie żyje Jarosław Skiba. Triathlonista zginął w wypadku w Hiszpanii

14 marca 2022 roku, w godzinach wieczornych Jarosław Skiba jechał rowerem, kiedy potrącił go pijany kierowca.

Do zdarzenia doszło w hiszpańskiej miejscowości Gandia, w poniedziałek o godzinie 18.20. Z informacji podanych przez lokalną policję sprawcą wypadku był pijany kierowca, który po potrąceniu Jarosława Skiby jadącego na rowerze, zbiegł z miejsca zdarzenia. Po czasie został zatrzymany. Zostanie mu postawiony zarzut zabójstwa spowodowanego lekkomyślnością, ucieczki z miejsca wypadku i prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Okoliczności, w jakich doszło do potrącenia przebywającego na urlopie w okolicach Walencji triathlonisty, są przedmiotem dochodzenia.

Wzruszające pożegnanie przyjaciół

Doniesienia o tragicznej sytuacji potwierdził przyjaciel zmarłego triathlonisty – Lech Jaroniec (IronWay – droga do IronMana).

– Nie potrafię się pozbierać, ale w porozumieniu z rodziną ucinając spekulacje i krążące od rana plotki potwierdzamy, że Jarek Skiba, nasz przyjaciel i trener zginął wczoraj w Hiszpanii w tragicznym wypadku na rowerze po potrąceniu przez pijanego kierowcę… Prosimy o uszanowanie prywatności oraz spokoju bliskich i rodziny w trudnym dla nas wszystkich czasie. R.I.P – pisał w mediach społecznościowych Lech Jaroniec na własnej stronie – IronWay – droga do IronMana.

Emocjonalnie zareagował na całą sytuację również przyjaciel Jarosława Skiby – Bartosz Jędrzejak, prezenter TVN.

– Jesteś jak brat. Świetny przyjaciel. Nawet nie mam siły płakać. Jestem pusty. Zabrałeś ze sobą część mnie. Nie będę wrzucał zdjęć w czerni i bieli, bo na to nie zasługujesz. Byłeś zbyt dobry i kolorowy. Nigdy nie narzekałeś. W tym układzie to Ja byłem malkontentem i zgorzkniałym staruszkiem. Ty zawsze pełen energii i uśmiechu. Nie słyszałem przez tyle lat,  abyś o kimś powiedział coś złego. Żyłeś sportem, żyłeś na pełnej k….wie. Żyłeś rodziną i własnymi ukochanymi dziećmi. Żyłeś pasją. Kochałeś świat i ludzi – pisał Bartosz Jędrzejak na profilu na Instagramie.

– Marzenia? Miałem do Ciebie wpadać do Hiszpanii. Tam miał być dom. Miałem zostać ojcem chrzestnym Twojego malucha. Bo w końcu zapragnąłeś mieć kolejne dziecko. Jeszcze wczoraj rano pisaliśmy do siebie. Dzisiaj już tylko Ja mogę pisać do Ciebie, bez odpowiedzi. Byłeś pierwszym facetem, który po męsku powiedział mi: „Zawsze możesz na mnie liczyć. Kocham Cię jak brata”. Ja też Cię kocham Bracie!!! Będzie mi Ciebie bardzo brakowało. Część mnie zabrałeś ze sobą. I obiecuję to, będzie teraz mój cel!!! Pracowaliśmy nad tym razem. Wierzę, że będziesz z góry mocno mnie mobilizował i pokażę Ci six-pack  – dodawał Jędrzejak.

Pierwszy tri tandem w Polsce

W triathlonie był od 1998 roku. Zainspirowany przez polską legendę naszej dyscypliny – Jerzego Górskiego, który został jego pierwszym trenerem. Triathlonista pochodził z Głogowa i pracował jako trener triathlonu oraz trener personalny. Współpracował z klubami: CITYZEN, Sekcja pływacka Posnania, czy IUKS Jedynka Poznań Sekcja Pływacka.

Jarosław Skiba w środowisku triathlonowym był znany także z tego, że razem z niedowidzącym Marcinem Suwartem stworzył pierwszy w Polsce tandem triathlonowy. Ich wspólny start był możliwy dzięki specjalnej uprzęży, która ich łączyła. Ich marzeniem był występ na igrzyskach paraolimpijskich.

– Z klubu Razem Poznań i firmy Sti, w której właśnie pracował mój poprzedni przewodnik Jarek Skiba, dostałem propozycję przygotowania się do triathlonu. W 2013 roku miał się odbyć pierwszy triathlon na Malcie w Poznaniu. Zaproponowałem taką przygodę Jarkowi – opowiadał Marcin Suwart w rozmowie z TriathlonLife.pl. – Zaczęliśmy wspólne treningi. Pierwszym startem był Sieraków. Okazało się, że jesteśmy prekursorami paratriathlonu w Polsce. Podłączyliśmy się też pod fundację Synapsis działającą na rzecz osób autystycznych. I tak wspólnie zaliczyliśmy starty m.in. na Enea Ironman 70.3 w Gdyni, w Garmin Iron Triathlon, a także w maratonach, półmaratonach. W 2015 roku współpraca z Jarkiem się zakończyła, ponieważ miał dużo prywatnych obowiązków – wyjaśniał Suwart.

Ostatnia mądrość

Za pośrednictwem Fanpage „Jarek Skiba Sport Coach” Jarosław Skiba dzielił się własną działalnością sportową. W ostatnim poście podzielił się mądrą sekwencją, która powinna towarzyszyć wszystkim, którzy go znali, współpracowali, byli jego podopiecznymi i nie tylko.

– „Motywacja w sporcie jest bardzo istotna…tylko konsekwentna, regularna praca przynosi pożądane efekty”.

Pod tym ostatnim postem jego odbiorcy postanowili się z nim pożegnać, dalej nie wierząc w to, co się stało.

– „Wspaniały Młody Nauczycielu – poznałam Cię na Posnani – trener moich wnuków i przemiły Człowiek. Dlaczego… Pozostaniesz w pamięci”

– „RiP, za wcześnie, wyrazy współczucia dla najbliższych”

– „Szok… Ciśnij dalej w innym świecie Mistrzu”

W imieniu redakcji TriathlonLife.pl składam wyrazy współczucia Rodzinie i Przyjaciołom. Tym wszystkim, w życiu których Jarosław Skiba zostawił pozytywny ślad – Marcin Dybuk.

Opracował: Przemek Schenk
źródło: sportowe fakty, eurosport.tvn24.pl, gloswielkopolski.pl
foto: Jarek Skiba Sport Coach FB, IronWay – droga do IronMana FB

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X