Rozmowa

Paweł Barszowski: Przy dobrej dyspozycji Agnieszka może zrobić 9h na Konie

Czujnie obserwował poczynania Agnieszki Jerzyk na zawodach w Poznaniu. Porozmawialiśmy z Pawłem Barszowskim o wrażeniach ze startu zawodniczki, a także o przygotowaniach do zbliżających się mistrzostwach świata Ironman na Hawajach.

Po starcie Agnieszki w Poznaniu macie więcej pytań czy odpowiedzi?
Start wyglądał tak, jak powinien. Niczym mnie nie zaskoczyła, choć myślałem, że będzie bardziej świeża. Ta robota z ponad trzytygodniowego obozu w Sierra Nevada została w mięśniach. Spodziewałem się tego, że tak może być.

Dobrą wiadomością jest to, że noga nie bolała.
Tak, noga nie doskwiera po starcie, dlatego liczę na to, że Agnieszka już wyszła z tej kontuzji. Będziemy mogli robić ostatnie szlify przed Hawajami.

Agnieszka mówiła, że teraz skupicie się na bieganiu, którego wcześniej brakowało.
Mieliśmy truchtanie i spokojne rozbiegania o niewielkiej objętości. To było spowodowane wspomnianym problemem z nogą. Wolałem dmuchać na zimne, a nie pogłębiać ten uraz, który wymagałby przerwy.

Zostało sześć tygodni do mistrzostw świata na Hawajach. Jak one będą wyglądać?
Ten tydzień będziemy jeszcze traktować trochę wypoczynkowo i łapać świeżość po tych zawodach, żeby doszła do siebie. Przez kolejne 3,5 tygodnia nastawimy się na mocną pracę z dużymi objętościami.

Podobno będziecie na miejscu mieszkać 5 mil od centrum, żeby nie kusić głupimi pomysłami.
Będziemy mieszkać poza centrum, żeby spokojnie się regenerować i nie stresować się samym startem. Po prostu chcemy zapewnić Agnieszce odpoczynek psychiczny i fizyczny oraz spokojną aklimatyzację.

Czy ta atmosfera Hawajów jest tak niebezpieczna, że może mieć wpływ nawet na tak doświadczoną zawodniczkę?
Raczej nie, ponieważ Agnieszka startowała na igrzyskach olimpijskich, gdzie atmosfera wioski olimpijskiej w Londynie, czy w Rio nie spowodowała większych problemów. Na Hawajach powinno być podobnie. Chodzi o to, żeby był spokojny czas na regenerację już tam na miejscu. Na Hawajach nie będziemy już trenować, tylko odpoczywać i się aklimatyzować.

Dokończ zdanie. Agnieszka na Hawajach znajdzie się w TOP?
Trudno powiedzieć, to nie zależy tylko od niej. Uważam, że w dobrej dyspozycji jest w stanie zrobić wynik w okolicach 9h. Zobaczymy, które da to miejsce. Chciałbym, żeby była w TOP10, ale na to składa się wiele czynników. Będzie startować wiele doświadczonych zawodniczek, które wiedzą, jak przygotować się pod Konę. Znają trasę, a my na niej debiutujemy. Jeśli osiągnie 9h, to będzie dobry wynik.

Z Poznania Marcin Dybuk

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
X