PoradnikRozmowa

Sergiusz Sobczyk: Dzięki tri zwiedzam świat i mam na co brać kredyty – video

Czołowy triathlonista amator w Polsce, który planuje przejścia na zawodostwo. Sergiusz Sobczyk nie ukrywa, że widzi wiele plusów wynikających z uprawiania triathlonu. Zdradza je w video, które nagrał dla TriathlonLife.pl, w ramach akcji #dlaczegotriathlon

Dlaczego uprawiasz triathlon?
Jest kilka czynników. Jestem w tym dobry. Lubię rywalizację, sprawdzanie siebie na różnych dystansach i zawodach. Lubię stawiać sobie coraz wyżej poprzeczkę. Do tego przepadam za pływaniem i jazdą na rowerze. Myślę, że to są te główne czynniki, które motywują mnie do treningu.

Co Ci się najbardziej podoba w triathlonie?
Cenię sobie niezależność. Mogę wykonywać trening o każdej porze. Po latach trenowania piłki nożnej, czy sportów walki, gdzie byłem ograniczony treningiem o danej godzinie, z trenerem i w konkretnej sali, w triathlonie mam swobodę i to ja decyduje co i kiedy chcę zrobić. Drugim czynnikiem jest to, że mam okazję trenować wszechstronny sport. Uważam, że pływanie, rower i bieganie są najbliższymi dyscyplinami dla człowieka. Ciężko znaleźć sport, który będzie nam bliższy.

Jakie widzisz korzyści w życiu dzięki temu, że uprawiasz triathlon?
Tutaj odpowiedź jest bardzo prosta. Mam na co brać kredyty. Jeśli w ciągu dnia mam cztery godziny wolne, to nie zastanawiam się, jak mam je wykorzystać. Po prostu idę na rower albo wykonuję zakładkę z Training Peaksa. Pozostałymi korzyściami są: zwiedzanie dużej części świata. Gdyby nie triathlon, to części tych krajów oraz kontynentów bym nie odwiedził. Dzięki temu sportowi polubiłem ten sposób spędzania czasu. Cenię sobie też to, że jestem sprawny i nie mam problemów z podbiegnięciem do autobusu, bo mnie to nie męczy. Czuję się zdrowym i sprawnym człowiekiem. To jest niezaprzeczalna korzyść. Kolejną korzyścią jest nauka organizacji życia. Jak wiemy, triathlon wymaga systematyki i ma duże obłożenie godzinowe w porównaniu do innych sportów. To wymaga organizacji. Widzę też po latach, że moja organizacja życia jest lepsza.

#dlaczegotriathlon: Dla Pawła Młodzikowskiego to antidotum na monotonię

Jakbyś zachęcił innych, aby spróbowali sił w triathlonie?
Na pewno jest dużo osób na świecie, które chciałyby spróbować sił, ale przez własne ograniczenia fizyczne, psychiczne, czy zdrowotne, nie są w stanie. Jeśli mamy taką możliwość, to próbujmy. Zapewniam Was, że nie będziecie tego żałować pod żadnym kątem. Drugim czynnikiem, bardziej praktycznym, będzie to, że trenując triathlon, możemy dużo jeść. Takie proste rzeczy, na które pozwalamy sobie na co dzień jak: pizza, piwo, czy coś słodkiego, po prostu po triathlonie smakują lepiej. Możecie mi uwierzyć bądź nie. Po prostu spróbujcie, wystartujcie i później idźcie na piwo. Zjecie coś smacznego i zobaczycie, że ten smak będzie wart tego, żeby powtórzyć start w triathlonie.  

Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X