Wiadomości

Sebastian Karaś robi przerwę od triathlonu

Ostatni start w Suszu na połówce nie był dla niego szczęśliwy. Sebastian Karaś zszedł z trasy, a po zawodach podjął decyzję w związku z dalszymi poczynaniami w triathlonie.

Ewidentnie Susz nie jest szczęśliwy dla Sebastiana Karasia. W zeszłym roku zszedł z trasy z powodu kontuzji biodra. W tym sezonie również nie ukończył wyścigu. Jak sam przyznaje, tym razem o tym zadecydowała zdecydowanie słaba dyspozycja dnia.

– Kolejny start za mną. I można powiedzieć, że kolejny DNF w Suszu na dystansie 1/2. Rok temu wykluczyła mnie kontuzja biodra, a tym razem kiepska dyspozycja dnia. Zdaję sobie sprawę, że od dłuższego czasu organizm daje mi sygnały, że muszę coś uciąć z własnego życia, bo na dłuższą metę nie da się funkcjonować w nadmiarze obowiązków. Trenowanie triathlonu co roku spada niżej w hierarchii. Po raz kolejny muszę trochę zredukować liczbę godzin treningowych. W tym sezonie najprawdopodobniej był to mój ostatni wyścig, a więc chciałbym podziękować Trenerowi Tomkowi Kowalskiemu za te 1,5 roku przygotowań. Żonie Natalii za codziennie wsparcie i ustalanie logistyki każdego dnia – poinformował Sebastian Karaś, za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Niedawno rozważał przejście do PRO

Jeszcze kilka miesięcy temu Sebastiana Karasia zaliczano do grona AG, którzy w niedalekiej przyszłości przejdą do kategorii PRO. Na początku tego sezonu zaliczył znakomity start w Dubaju, gdzie zajął drugie miejsce wśród amatorów. Po tym wyścigu pojawiały się głosy, że Karaś rozważa zrobić krok dalej i przejść do kategorii PRO.

Oczywiście mam świadomość, że prawdziwym prosem nigdy nie będę ze względu na to, jak wygląda moje życie poza treningowe i obowiązki. Myślę jednak, że z moją przeszłością pływacką i rozpoczynaniem części kolarskiej z mocnymi zawodnikami może pozytywnie wpłynąć na wyniki, a także na zmianę taktyki na wyścig – twierdził Sebastian Karaś, specjalnie dla TriathlonLife.pl.

Liczymy na to, że Sebastian Karaś po przerwie jeszcze wróci do mocnego ścigania. Dobrym dla niego przykładem może być Jacek Krawczyk, który w tym sezonie powrócił po dwuletniej przerwie i na razie startuje w AG. Ostatnio w Suszu na połówce był najszybszym zawodnikiem.

Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X