Rozmowa

Robert Wilkowiecki i Paulina Kotfica dzielą się wrażeniami po zwycięstwie

Robert Wilkowiecki i Paulina Kotfica okazali się najlepsi w zawodach Citi Handlowy IRONMAN 70.3 Warsaw. Dla polskiego triathlonisty zwycięstwo “Wilka” było pierwszym w karierze w zawodach z cyklu IRONMAN. Dla Pauliny Kotficy to największy sukces w karierze doświadczonej triathlonistki.

To był fenomenalny występ. Jesteś pierwszym Polakiem, który triumfował w zawodach serii IRONMAN 70.3.
Dziękuję bardzo za doping, to były świetne zawody. Zawsze lubiłem startować w Warszawie, teraz na pewno jeszcze chętniej będę tu wracać. W stolicy zawsze jest świetna atmosfera. Tydzień przed zawodami Michał Drelich, dyrektor IRONMAN Poland, dzwonił do mnie z zaproszeniem do udziału w konferencji prasowej, ale odmówiłem, bo miałem jeszcze ciężkie treningi do wykonania. Bardzo się cieszę z wyniku. Udało się!

Jak wyglądała rywalizacja podczas zawodów?
Od początku byłem z przodu. Dobrze popłynąłem oraz jechałem na rowerze. Na pierwszej pętli etapu biegowego, rywale mocno ruszyli do przodu, ale ja biegłem swoim tempem. Rozpędziłem się i poszło super. Jeszcze nie jestem w optymalnej dyspozycji. Za dwa tygodnie startuje w Mistrzostwach Europy IRONMAN we Frankfurcie, także forma nie była jeszcze idealna, bo jestem po ciężkich treningach, ale jestem bardzo zadowolony z wyniku.

Zwycięstwo w dzisiejszych zawodach będzie przełomowym punktem Twojej kariery?
Nie ma czegoś takiego, jak przełomowy moment kariery. Jest ciężka praca, każdego dnia i to jest najważniejsze.

​Czego więc oczekujesz po starcie we Frankfurcie?
Do Mistrzostw Europy we Frankfurcie zostały jeszcze dwa tygodnie. Chcę powalczyć o jak najlepszy wynik i proszę kibiców, by trzymali kciuki. Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim oraz mojemu teamowi za fenomenalne wsparcie. Bez nich nie byłbym tu, gdzie jestem. Jestem bardzo szczęśliwy.

###

Paulina Kotfica zwyciężyła w drugiej edycji Citi Handlowy IRONMAN 70.3 Warsaw. To największy sukces w karierze doświadczonej triathlonistki.

Wielkie gratulacje za wygraną w Citi Handlowy IRONMAN 70.3 Warsaw.
Dziękuję bardzo. W sumie to sama nie wiem, co tu się wydarzyło. Od samego początku czułam się super, uwielbiam Warszawę. Wygrywałam tu kiedyś na dystansie olimpijskim, cieszę się, że i tym razem się udało. To naprawdę wspaniałe uczucie, pierwszy raz udało mi się wygrać zawody tej rangi. Bardzo się cieszę, zwłaszcza, że to mój ostatni rok w triathlonie. Miłe pożegnanie na zakończenie kariery.

​Może po takim zwycięstwie zmienisz jednak zdanie?
Nie, decyzja jest już podjęta. Pomimo tego sukcesu nie zamierzam zmieniać decyzji i nie będę już ścigać się wyczynowo. Będę trenować dla siebie. Czekają na mnie moje dzieci i teraz będę miała dla nich więcej czasu.

Wróćmy do rywalizacji w Warszawie. Jak przebiegał wyścig?
Moim celem było, by jak najszybciej dogonić prowadzącą na etapie rowerowym, Francuzkę Julię Iemmolo i to się udało. Około 20 kilometra już do niej dojechałam, a za chwilę dołączyły do nas dwie kolejne zawodniczki i jechałyśmy we czwórkę. Było „tasowanie” na trasie, ale już było widać, że wszystko rozstrzygnie się na biegu.

Na którym kilometrze zaatakowałaś, czy może rywalki po prostu osłabły?
Trochę się „zamotałam” w strefie zmian i wybiegłam czwarta, ze sporą stratą. Na 6. kilometrze udało mi się dogonić rywalki. Później biegłam już swoim tempem i przewaga się powiększała.

Jakie masz kolejne plany startowe?
Skoro to mój ostatni sezon, to trzeba trochę poszaleć. Kolejne zawody już za tydzień, a docelowy start to Mistrzostwa Polski na „połówce” w Poznaniu.

materiał prasowy

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X