Wiadomości

Robert Karaś prowadzi w IRONCAT (AKTUALIZACJA)

AKTUALIZACJA

META 8:13:41 REKORD POLSKI

13.58 Robert ukończył już cztery z sześciu pętli biegowych, a jego przewaga nad drugim Hiszpanem wynosi około 24 minut. Do mety około 14 kilometrów

###

13.15 Karaś powiększa przewagę do 23 minut

###

12.20 Robert rozpoczął bieg. Ma 20 minut przewagi nad drugim zawodnikiem

###

11.38 Po pięciu z sześciu pętli na rowerze miał 17 minut przewagi nad drugim zawodnikiem. Za chwilę rozpocznie bieg po zwycięstwo

Po pływaniu Robert Karaś pierwszy.

 

#####

 

– Copa de les nacions- IRONCAT. 3,8 km pływania, 180 kilometrów na rowerze i 42,2 kilometra biegu. Nadszedł czas, by cierpieć, nadszedł czas, by walczyć, nadszedł czas, by wygrywać – napisał Robert Karaś.

To jego pierwszy start po wypadku, któremu uległ w listopadzie ubiegłego roku.

Robert Karaś: Cud, że przeżyłem to zderzenie  

Robert przeszedł operację i szybko dochodził do siebie. Kilka dni temu w rozmowie z TriathlonLife.pl mówił o planach startowych. Pierwszy, na przetarcie miał być w maju. I będzie, 18 maja 2019 roku w Hiszpanii, gdzie przebywa od kilu dni, po krótkim pobycie w Elblągu.

– W maju start, aby się przetrzeć, przepalić, a główny start 14 lipca 2019 roku IRONMAN Vitoria-Gasteiz w Hiszpanii. Jestem już zapisany – mówił nam o planach startowych Robert Karaś. –  O kwalifikacje w PRO będzie ciężko, bo jest tylko jeden slot. Muszę wygrać lub być wysoko i liczyć, że zawodnicy przede mną będą już mieli kwalifikację. Liczę, że będzie bardzo gorąco, powyżej 30 stopni Celsjusza, bo ja kocham takie warunki. A jak będzie gorąco, to warunki mogą być ciężkie nawet dla Hiszpanów. Jak tam się nie uda zdobyć kwalifikacji, to start ostatniej szansy będzie w Szwecji w Kalmar, 17 sierpnia 2019 roku. To ostatnia impreza podczas, której można uzyskać slota na Hawaje.

Trzymamy kciuki za Roberta i życzymy powodzenia.

Dawid Majakowski

 

 

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X