Wiadomości

Relacja 5xIM. Trzy złote i srebrny medal Polaków w Colmar. Podziwiam!

AKTUALIZACJA 19 kilometrów pływania, 900 na rowerze i 211 biegu. Do rywalizacji na najdłuższym dystansie IM Bretzel Ultra Triathlon stanęło 15 zawodników.

To był ekscytujący tydzień z ultra triathlonem. Pierwsze zasadnicze pytanie, które sobie wszyscy kibicujący Adrianowi Kosterze zadawali, to czy on naprawdę jest w stanie poprawić rekord świata Roberta Karasia. Polak w ubiegłym roku w Meksyku pokonał pięciokrotnego Ironmana w czasie 67:58:01. Warunki w jakich rywalizował Robert były trudne, a to za sprawą wysokości i pogody, padał m.in. deszcz i grad. Wtedy rekord poprawiony zostało o kilka godzin. Teraz Adrian zapowiadał po cichu, że chciałby poprawić wynik Karasia.

A jednak Adrian dał radę

Adrian miał wszystko wyliczone. Gorsze pływanie, rower i bieganie musiało być lepsze, aby nadrobić stratę z pierwszej dyscypliny. I wszystko bez snu. Kiedy już wyścig trwał, pytałem kilka osób, czy ich zdaniem Adrian jest w stanie poprawić wynik Roberta. Raczej przeważało zdanie, że nie. Że zbyt ciepło, a jeszcze okoliczności nie pomagają – Adrianowi spali się samochód. Suport bał się nawet mu o tym powiedzieć. Zawodnik ostatecznie stwierdził, że nie potrzebnie, bo jak się dowiedział, to powiedział sobie, że teraz już musi wygrać. I tak też zrobił!

Mimo trudności związanych z dolegliwościami żołądkowymi oraz upałem, który był we Francji Adrian Kostera poprawił wynik Roberta o ponad 12 minut. Nie ukrywam, na mnie zrobiło to ogromne wrażenie. Też byłem w tej grupie która nie wierzyła, że Polak to zrobi. A jednak. Podziwiam Adriana za jego pomysł na życie, na ultra i za to jak do tego dochodzi.

Ma gość mocną głowę! A do tego wielkie serce dla innych. Uśmiechnięty, skromny, życzliwy i wspierający innych na trasie. Zawsze z szacunkiem wypowiada się o innych. To jest w tym wszystkim piękne.

Fajnie się “podglądało” Polaków

W Colmar fajne było także “podglądanie” zmagań innych Polaków, którzy także pokazali się z bardzo dobrej strony. Drugie miejsce Rafała Godzwonia oraz wygrane Piotra Klupczyńskiego i Aleksandry Cul na podwójnym Ironmanie sprawiły, że zawody we Francji były jeszcze ciekawsze.

Gratulujemy całej czwórce i czekamy na kolejne wieści z triathlonowych tras. Niebawem także w Triathlonlife.pl rozmowy z bohaterami. Jestem ciekawy czym się z nami podzielą.

Marcin Dybuk

24:00 – 1.07.2022 Ola Cul najszybsza na podwójnym Ironmanie

Rywalizacja na podwójnym Ironmanie toczyła się pomiędzy trzema zawodniczkami, ale dwie z nich walczyły o zwycięstwo. Na początku etapu biegowego prowadziła Solina Benoit z Francji. Aleksandra Cul goniła rywalkę. Różnica w tempie biegu na pierwszych okrążeniach była wyraźnie po stronie Polki, która w którymś momencie zbliżyła się do liderki na pięć kilometrów. Wtedy jednak Benoit zmobilizowała się i powiększyła przewagę. Nie na długo. Niemalże w połowie dystansu biegowego, około 40 kilometra, Aleksandra w końcu wyprzedziła Francuzkę, która wtedy już pogodziła się z przegraną. Trzy kilometry później zrobiła niemal dwugodzinną przerwę, a Cul powiększała przewagę. Ostatecznie pokonanie trasy zajęło Oli Cul 34:05:42. Tym samym była najszybszą zawodniczką na 2xIM. I dołożyła trzeci złoty medal w Colmer dla Polski, a czwarty w ogóle. Złoto wywalczył Adrian Kostera (5xIM) i Piotr Klupczyński (2xIM), a srebro Rafał Godzwon (5xIM).

Liczby Oli

Pływanie: 2:59:49
Rower: 16:31:14
Bieg: 14:34:24
Finisz: 34:05:42

Polscy bohaterowie z Colmar

11.30 – 1.07.2022 Piotr nie zostawił złudzeń rywalom

Piotr Klupczyński potrzebował 21 godzin 19 minut i 39 sekund na pokonanie podwójnego Ironmana w Colmar. Drugiego Niemca, który jest jeszcze na trasie wyprzedził o 15 pętli, gdzie każda z nich ma 1,3 km. To drugie zwycięstwo Polaka na IM Bretzel Ultra Triathlon w Colmer. Pierwszym był Adrian Kostera.

Liczby Piotra:

Pływanie 2:31:57
Rower 10:55:29 / 32 km/h
Bieg 7:47:39 / 10,9 km/h
Razem 21:19:39

Co warto wiedzieć o Piotrze? Warto zajrzeć do rozmowy, którą przeprowadziliśmy z zawodnikiem. Opowiada o tym jak trafił do triathlonu, jakie ma cele i marzenia. Zaczynając przygodę z triathlonem chciał pokazać, że można dobrze się bawić bez drogiego sprzętu. Dowiadujemy się także o tym, że to twardy zawodnik, który wygrywał imprezy ze złamaną ręką. To także bardzo sympatyczny człowiek, ale to już wiemy po komentarzach, które pojawiły się w w naszej relacji. Gratulujemy Piotrkowi i czekamy na więcej informacji z zawodów. CAŁA ROZMOWA PONIŻEJ…

Ola biegnie szybciej od Francuzki

Nadal na trasie jest Polka, która obecnie zajmuje drugie miejsce. Liderka przebiegła 15 okrążeń, a Aleksandra Cul ma mniej więcej pięć kilometrów straty do niej i co warto podkreślić, na tym etapie rywalizacji biegnie szybciej od Francuzki Soline Benoit. Jeśli utrzyma tempo, to jest szansa, że wbiegnie na metę pierwsza.

8:00 – 1.07. 2022 Mocne tempo Polaka, Polka spadła na drugie miejsce

Po sukcesie na dystansie pięciokrotnego Ironmana i podwójnym zwycięstwie Polaków: Adriana Kostery i Rafała Godzwonia dobre wieści docierają także z podwójnego Ironmana. Niemal od początku prowadzi Piotr Klupczyński, który obecnie jest już na 38 z 64 pętli biegowych. Jego obecny czas to 17 godzin 50 minut i nad drugim Niemcem, ma przewagę aż 12 okrążeń. Piotr biegnie bardzo dobrze, a jego średni tempo biegu na tym etapie rywalizacji to 5 minut na kilometr.

Na drugie miejsce spadała natomiast Aleksandra Cul, której zostały zaledwie dwie pętle, z 40 do ukończenia roweru. Prowadzi Francuzka Soline Benoit, która rozpoczyna bieg.

Robert Karaś poprawi rekord Adriana?

Wynik Adriana Kostery zrobił spore wrażenie na środowisku triathlonowym. Wiele osób, które kibicowały sympatycznemu Polakowi przyznawało, że nie wierzyło w jego sukces i pobicie rekordu świata o kilkanaście minut Roberta Karasia. Stało się inaczej.

Robert Karaś ustanawiając rekord świata w 2021 roku:

pływanie 4:37:30
rower 32:06:08
bieg 31:14:23
suma 67:58:01

Adrian Kostera ustanawiając nowy rekord świata Colmar 2022:

pływanie: 8:08:35
rower: 31:28:59
bieg: 28:08:09
suma: 67:45:51

Sam Adrian przyznał wczoraj, że jest zaskoczony liczbą komentarzy w mediach społecznościowych. W tych samych mediach pojawiły się pytania do byłego już rekordzisty, czy z jego strony będzie jakaś odpowiedź na rekord Kostery. Nie padły żadne konkrety, co najwyżej zdawkowe odpowiedzi:

  • Śledzę poczynania Twoje i myślałem, że dziś to jakiś sen. A jednak ktoś urwał parę minut z Twojego rekordu. Ale dla mnie jesteś numer jeden. Miłego wieczoru – pisał sobolewski.trener. Robert Karaś odpowiedział krótko: poprawimy.
  • Jakub.stawiany pytał, będziesz chciał odzyskać reord na 5xIronmanie? Karaś odpowiedział, że będzie chciał zrobić wynik na który go stać. A czy to będzie rekord to już nie wiem. Mało ważne dla mnie – pisała Karaś.

Podobnych pytań wczoraj Robert Karaś otrzymał więcej. Padło także pytanie, czy pogratuluje Adrianowi Kosterze rekordu świata. Ale jednoznacznej odpowiedzi alexx_st nie otrzymał.

21:00 – 30.06.2022 Rafał kończy na drugim miejscu. Dwóch Polaków na podium

Na mecie zjawił się też drugi z Polaków, Rafał Godzwon. Pokonanie trasy zajęło mu łącznie 86:05:54. To bardzo dobry wynik w wykonaniu reprezentanta Polski. Tak wygląda jego start w liczbach

Pływanie+T1: 6:59:01
Rower: 36:15:33
Bieg: 42:31:50
Finisz: 86:05:54

Warto też zwrócić uwagę na to, co dzieje się na podwójnym Ironmanie. Tam prowadzi Piotr Klupczyński, który pokonuje już 16 pętlę kolarską, a jego czas wynosi 6:46:32. Rozmawialiśmy z Piotrem o jego przygodzie z triathlonem. Cała rozmowa dostępna PONIŻEJ

Wśród Pań doskonale sobie radzi Aleksandra Cul, która jest najszybszą zawodniczką. Jej czas wynosi 6:37:14, a jest na 11 pętli kolarskiej.

12:00 – 30.06.2022 Rafał wciąż drugi

Informacją dnia jest bez wątpienia ustanowienie nowego rekordu świata przez Adriana Kosterę, który pokonał trasę pięciokrotnego Ironmana, z czasem 67:45:51. Dużą rolę w jego sukcesie odegrał suport. O funkcjonowaniu całej ekipy opowiedział TriathlonLife.pl Patryk Kaliński.

Nie mieliśmy ustalonego sztywnego podziału obowiązków. Jedynie było powiedziane, że ja mam kontaktować się z Wami. Za zdjęcia był odpowiedzialny Dawid Bobrzki. On wykonywał też większość relacji. Nie było problemem, że ja pobiegłem jedno kółko i przez moment zrobiłem relację za niego. Byliśmy w trójkę na suporcie. Drugiego dnia dojechała do nas znajoma Ania. Po tym jak spaliło się auto, to siedziała przy telefonie i próbowała załatwić wszelkie sprawy. Pomagała nam także moja żona, która miała odpoczywać, a zaangażował się we wsparcie Adriana. Bardzo dużo pomagała. Jeździła po sklepach ze mną. Każdy dołożył własną cegiełkę. To pokazało, jaką jesteśmy rodziną, że jeszcze bardziej skupiamy się na celu, aby pomóc Adrianowi – opisał Patryk Kaliński.

Już na mecie Adrian Kostera w niemal pierwszych słowach podziękował ekipie za wsparcie i stwierdził, że bez ich nie byłoby rekordu. I w sumie jak popatrzymy na przebieg rywalizacji, to można powiedzieć, że rekordzistą świata zostaje zawodnik, ale to drużyna pracuje na ten sukces.

O roli suportu w triathlonie ekstremalnym przeczytacie TUTAJ

A jeśli mowa o słowach, to Adrian zdążył już za pośrednictwem mediów społecznościowych podziękować za wszelkie gratulacje, liczne komentarze, na które jak sam stwierdził chyba będzie odpowiadał kilka miesięcy. A póki co w Colmer zdążył się przespać półtorej godziny i musiał wstać, aby zająć się załatwianiem wszelkich formalności związanych ze spalonym samochodem. Jak powiedział, wszyscy czekali, aż ukończy wyścig.

Opowiedział także krótko o przebiegu rywalizacji. Pływanie i rower był w komforcie, a na biegu przez problemy żołądkowe, których przyczyny nie zna, było trudno. To co jednak było dla niego najważniejsze, to aby zrobić wyścig bez snu. To było nawet istotniejsze niż ustanowienie rekordu świata. A że udało się zrealizować oba cele, tym lepiej.

Dzisiaj około godziny 19-20 planowany jest live w jego mediach społecznościowych, podczas którego Adrian opowie więcej o ultra wysiłku. Póki co postanowił także dołączyć na trasie do pozostałych zawodników i wspomóc ich dobrym słowem rekordzisty świata. W tym oczywiście ciągle drugiego na Rafała Godzwonia, który przebiegł 132 z 159 pętli, a jego casz to 77:11:52.

– Obserwuję Rafała od kilku lat i w ciągu ostatniego roku zrobił niesamowity progres – powiedział Adrian.

Zdradził także, że planuje w sierpniu ustanowić kolejny rekord świata, tym razem na 10-krotnym Ironmanie. I jak powiedział, to będzie łatwiejsze niż na dystansie o połowę krótszym, bo tam będzie mógł podczas rywalizacji się przespać. A to już w połowie sierpnia tego roku.

3:10 – 30.06.2022 Adrian z nowym rekordem świata

ZROBIŁ TO!! Adrian Kostera wbiegł na metę. Pokonanie całej trasy zajęło mu 67:45:51. Tym samym poprawił dotychczasowy rekord świata ustanowiony przez Roberta Karasia.

Dziękuję chłopacy. Bez Was to by się nie udało – mówił tuż po przekroczeniu mety Adrian Kostera, zmęczony, ale szczęśliwy.

Robert Karaś ustanawiając rekord świata w 2021 roku:

pływanie 4:37:30
rower 32:06:08
bieg 31:14:23
suma 67:58:01

Adrian Kostera ustanawiając nowy rekord świata Colmar 2022:

pływanie: 8:08:35
rower: 31:28:59
bieg: 28:08:09
suma: 67:45:51

Rafał Godzwon nadal jest na trasie. Utrzymuje drugie miejsce, pokonując 101 okrążenie biegowe (68:24:21).

1:10 -30.06.2022 Adrian coraz bliżej mety

Adrianowi Kosterze zostało 15 kilometrów biegu. Jego łączny czas obecnie wynosi 65:57:01.

Adrian czuje się dobrze. Czasami zobaczy rzecz, której nie ma na ulicy, ale uwierzcie mi, to całkiem normalne przy takim wysiłku nieludzkim a na dodatek bez snu 🙂 Bardzo dobrze przyjmuje rumianek ciepły/miętę. Raczej klasyczne zakończenie, jeśli chodzi o żywienie. Wróciliśmy do standardów, czyli żele/picie, co jakiś czas owoc – relacjonuje Patryk Kaliński.

Rafał pokonuje już 93 pętlę biegową, z łącznym czasem 66:05:22.

20:00 – 29.06. 2022 Adriana dopadł kryzys

Ponad 160 kilometrach w nogach i to tylko podczas biegu, bo przecież wcześniej było 900 na rowerze. 61 godzin aktywności i to bez chwili na sen. Od siedmiu kilometrów znów jest wszystko w porządku i Adrian Kostera wrócił do swojego rytmu, to znaczy około 7 minut na kilometr i 9 i pół minuty na pętlę, która ma 1300 metrów. Za nim 121 z 159 okrążeń. Kryzysy pojawił się na setnym kółku i trwał przez kilka kolejnych. Cała ekipa szukała rozwiązania. Na 116 kółku był czas na dłuższy odpoczynek. Ta “pętla” zajęła Adrianowi 25 minut. To jednak była dobra decyzja, bo już następna “tylko” 9:30 i tak od siedmiu okrążeń utrzymuje tempo.

Wszyscy z Adrianem na czele wiedzą, że najbliższe godziny będą decydowały o tym, czy ustanowi on nowy rekord świata, który obecnie należy do Roberta Karasia i wynosi 67:58:01. Jeśli nie będzie już większych kryzysów i Adrianowi uda się przekroczyć metę zgodnie z planem, około 3 w czwartek, to jego marzenie spełni się i zostanie rekordzistą świata.

A tak relacjonuje ekipa Adriana obecną sytuację: Taka ilość godzin bez snu nie jest niczym prostym i wymaga olbrzymiej wytrzymałości i determinacji. Zwłaszcza jeśli w parze idzie jeszcze ogromny wysiłek fizyczny. Adrian zdecydował się na tę drogę. I będzie nią kroczyć aż do linii mety. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem powinien przekroczyć ją przed 3:00 następnego dnia. Tym samym ustanawiając nową poprzeczkę dla wszystkich następnych śmiałków. Ultra jest nieprzewidywalne aż do ostatniego metra dlatego jeszcze nie świętujemy. Cały czas dajemy z siebie wszystko. Następny półmaraton będzie kluczowy.

Drugi z Polaków spokojnie realizuje swój plan dotarcia na metę na drugiej pozycji. Nadal ma dużą przewagę nad trzecim zawodnikiem, choć Francuz przyspieszył i trochę zniwelował stratę. Rafał ma w nogach 93 kilometry trzeciego etapu rywalizacji i 61 godzin zmagań.

15:00 – 29.06. 2022. Adrian czuje się dobrze

Adrian Kostera jest jak zaprogramowana maszyna. Biegnie w równym tempie około siedmiu minut na kilometr. Pętlę, która ma 1300 metrów pokonuje w trochę więcej niż dziewięć minut. Dłużej mu to zajmuje, kiedy co kilka okrążeń zwalania, aby coś zjeść lub się napić. Wtedy to jest około 13 minut. Nie zatrzymuje się nawet na chwilę, chyba że musi iść do toalety. I tak już od niemal 100 okrążeń. Do przebiegnięcia ma jeszcze około 85 kilometrów. Jeśli się nic złego nie wydarzy i utrzyma stałe, równe tempo, które ma, to rekord świata Roberta Karasia, który wynosi 67:58:01 zostanie poprawiony o ponad godzinę. W tej chwili według naszych wyliczeń jego czas na mecie będzie oscylował około 66 godzin.

Adrian jest skoncentrowany na wyniku. W przeciwieństwie do poprzedniego startu w Colmar, przed rokiem nie nagrywa live. To robi jego support. Ale nawet oni nie przeszkadzają w biegu zawodnikowi, bo jak stwierdzili nie chcą, aby Kostera tracił siły na zbędne gadanie, przez które straci niepotrzebnie energię, która jest niezbędna, aby pobić rekord świata. Zawodnik przyznał w jednej z rozmów z suportem, że czuje się dobrze, nogi go nie bolą, tylko ma lekkie problemy z żołądkiem, i każdy wizyta w toalecie sprawia, że później musi nadganiać stracony czas. Na szczęście ma trochę zapasu.

Dobrze idzie także Rafałowi. Godzwon pilnuje drugiego miejsca. Jak sam przyznał, nie ściga się z Adrianem, ale chce na końcu stanąć na podium, na drugi miejscu. Biało-czerwone podium? Nie mamy nic przeciwko temu. Trzymamy kciuki za chłopaków. Adrian przebiegł 127 kilometrów, a Rafał 66.

13:00 – 29:06.2022 Upał doskwiera. Za Adrianem połowa dystansu biegowego

Powoli zbliżamy się do końca rywalizacji. Adrian Kostera przebiegł już połowę trasy biegowej, a obecnie jego czas wynosi 53:48:10. Choć może niepokoić to, że robi się coraz bardziej gorąco na trasie.

Połowa dystansu 105.5km za Adrianem. Jest bardzo gorąco, mało wiatru. Trzeba bardzo mocno chłodzić Adriana. Pomagają nam w tym lody oczywiście, które Adrian uwielbia. On jest w świetnej formie. Wciąż bardzo dobrze się czuje. Nie było żadnego stopu, który wymusiłaby jakąkolwiek kontuzja. Jesteśmy wszyscy w bardzo dobrych humorach – relacjonuje Patryk Kaliński.

Drugi z Polaków, Rafał Godzwon, pokonuje już 39 pętlę biegową (53:55:44).

10.15 – 29.06.2022 Rower Adriana Kostery był szybszy niż Roberta Karasia

Adrian Kostera w rozmowie z nami przyznał, że chciałby pobić rekord świata na dystansie pięciokrotnego Ironmana. Ten należy do Roberta Karasia i wynosi 67:58:01. Ustanowił go we wrześniu 2021 roku w Meksyku, w ekstremalnie trudnych warunkach, na wysokości 2000 m n.p.m., w deszczu, a czasami nawet w opadach gradu. Choć jak przyznawał przed startem obecny lider wyścigu, rekord nie jest najważniejszy:

Dla mnie najważniejszy cel, to stoczenie walki ze sobą. Dla mnie nie są to najważniejsze zawody, te będą kilka tygodni później. Kiedy pierwszy raz pomyślałem o Quintuple, wiedziałem, że zrobię to bez snu. Rok temu nie wiem, czy rzeczywiście musiałem iść spać kilka razy po 10 minut, czy oszukiwałem się i przegrywałem wewnętrzną walkę. W tym roku chcę wygrać z tymi słabościami. Potrzebuję tego i czuję, że to otworzy przede mną wyższy level możliwości w ultra. Da pewien teraz potrzebny kop motywacyjny i wiarę w siebie. Nie umiem tego teraz tutaj na szybko dobrze nazwać. Myślę, że chodzi o jakąś wewnętrzną przemianępowiedział Kostera.

Rekord świata w liczbach, a wyniki Adriana

Robert Karaś ustanawiając rekord świata:

pływanie 4:37:30
rower 32:06:08
bieg 31:14:23
suma 67:58:01

Adrian Kostera w Colmer w 2021 i 2022 roku

pływanie: 7:56:00 / 8:08:35
rower: 34:44:37 / 31:28:59
bieg: 33:15:17 / przebieg 66 okrążenia z 159, a jego łączny czas to 51:10:47.
suma: 76:01:11 /

Adrian Kostera podczas nocnego biegania.

Adrian Kostera przebiegł prawie 90 kilometrów, pozostało do pokonania 121. Aby ustanowić nowy rekord świata musiałby to zrobić w niespełna 17 godzin. Niestety, dla zawodników startujących w Colmar “poprawia” się pogoda, czyli temperatura rośnie. To nie sprzyja dobremu bieganiu. Dodatkowym problemem mogą być trudności około sportowe, choć support za wszelką cenę stara się go chronić przed nimi. Ale trudno jest wyczyścić głowę z myślenia chociażby o spalonym samochodzie. 121 kilometry to bardzo dużo, szczególnie jeśli ma się w rękach i nogach 19 kilometrów pływania i 900 na rowerze. Najbliższe godziny pokażą jak potoczy się sytuacja. Adrian już na rowerze pokazał, że wyciągnął wnioski z poprzedniego startu w Colmar, gdzie zrobił kilka przerw na 10 minutowe drzemki. Teraz z nich zrezygnował i cały wyścig chce zrobić bez snu. To może być istotne w walce o rekord świata. Warto także zwrócić uwagę, że Kostera pojechał dystans 900 kilometrów lepiej niż Robert Karaś, kiedy bił rekord świata w Meksyku, o ponad 30 minut. Niestety, dla niego ma stratę z pływania i to 3,5 godziny. Czy jest w stanie przebiec 211 kilometrów w niespełna 28 godzin? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, tak jak trudno ostatecznie stwierdzić na tym etapie rywalizacji, że rekord padnie lub nie. Walka trwa. Adrian obecnie biegnie pętlę, która ma 1,3 kilometra średnio około dziewięciu/dziesięciu minut, średnia prędkość na kilometr około 7 minut. Do pokonania zostało ich 93. Przy obecnym tempie zajęłoby mu to niespełna 11 godzin, a to dałoby nowy rekord świata. To jednak tylko matematyka, a wiadomo, że z każdym kilometrem sił ubywa. Trzymamy jednak kciuki cały czas za Adriana oraz Rafała, który przebieg dotychczas 27 pętli.

9:00 – 29.06.2022 Adrian miał lekkie problemy. Rafał rozpoczął bieg

Adrian Kostera dalej przewodzi w stawce. Pokonał już 58 okrążeń biegowych, a jego czas wynosi 49:54:34. Choć miał drobne problemy, ale na szczęście zostały zażegnane.

Adrian na 70 kilometrze miał lekkie problemy z biegunką, ale zostały opanowane. Czuje się mentalnie świetnie, zbliżamy się ku drugiemu maratonowi . Niestety robi się gorąco. Ale będziemy odpowiednio schładzać cały czas Adriana – przekazuje świeże informacje Patryk Kaliński.

Etap biegowy rozpoczął też Rafał Godzwon, który cały czas jest uśmiechnięty i dobry humor go nie opuszcza. Pokonuje już 18 pętlę biegową (50:00:46).

24:01 – 29.06.2022 Adrian już na biegu. Rafał kończy trasę kolarską

Adrian Kostera już rozpoczął ostatni etap zawodów. Obecnie jest na 9 pętli biegowej, z łącznym czasem 41:20:14.

Rafałowi Godzwonowi zostało pięć okrążeń trasy kolarskiej, aby też rozpocząć bieg. Jego czas wynosi 41:19:58.

21:00 – 28.06.2022 Problemy Adriana na końcówce roweru

Zbliżamy się do końca etapu kolarskiego, przynajmniej w wykonaniu Adriana Kostery, który pokonał już 96 pętli kolarskich, a jego łączny czas wynosi 37:41:30. Choć nie obyło się bez pewnych trudności.

Pokonał ponad 825km. Było parę małych problemów. Zmieniał dwa razy buty. Pierwszy raz na zwykłe, ale nie zdały egzaminu, więc Adrian wrócił do pierwotnego obuwia. Drugą sprawą jest wymiana koła ze względu na brak powietrza. Samopoczucie Adriana jest na wysokim poziomie. Obecnie jesteśmy nastawieni na jedzenie owoców w głównej mierze oraz wróciły zupy do łask Adriana, a dokładniej rosołek:) Dziękujemy wszystkim za wsparcie – przekazał kolejne wiadomości, Patryk Kaliński.

Rafał Godzwon dalej jedzie na drugim miejscu. Obecnie pokonał 88 pętli kolarskich (37:50:15).

18:15 – 28.06.2022 Adrian Kostera chce ukończyć wyścig bez snu. Rafał utrzymuje drugie miejsce

Adrian Kostera właśnie rozpoczął ostatnie 150 kilometrów trasy kolarskiej. Nadal prowadzi w stawce z łącznym czasem 35:07:08. Udało mu się pokonać lekki kryzys zmęczeniowy. Jego celem jest ukończenie jazdy na rowerze przed północą. Na 720 kilometrze miał szybki postój mający na celu zjedzenie czegoś bardziej treściwego. Przy okazji umyty został napęd roweru, przesmarowany łańcuch i dopompowane ciśnienie w oponach do odpowiedniego poziomu. Do tego sam Adrian otrzymał też komplet nowych bidonów na ostatni etap rowerowy.

Adrian jest zmęczony i senny, ale za wszelką cenę chce ukończyć wyścig bez snu. Jeśli chodzi o suport to nie mamy specjalnego podziału, czy systemu zmieniania się. Dana osoba spała pięć godzin, druga 2h, a trzecia dwa razy po 10 minut. Jeśli trzeba było jechać do sklepu, to po prostu brałem rower i jechałem do hotelu, aby stamtąd zabrać auto i zrobić szybkie zakupy – relacjonuje Patryk Kaliński.

Drugi z Polaków, Rafał Godzwon nadal utrzymuje doskonałe drugie miejsce. Pokonuje 81 okrążenie kolarskie. Jego czas to 35:13:34.

12:00 – 28.06.2022 Utrzymanie prowadzenia przez Adriana. Rafał nadal drugi

Adrian Kostera nadal przewodzi w stawce. Pokonuje już 70 pętlę kolarską. Jego czas wynosi 29:16:22. Nie decyduje się na dłuższe przerwy. Udało nam się porozmawiać z członkiem jego suportu – Patrykiem Kalińskim o aktualnej sytuacji na trasie oraz w obozie Adriana.

Jak obecnie wygląda sytuacja na trasie?
Sytuacja jest taka, że Adrian na ostatnie 20 kółek, 18 zrobił najszybciej ze wszystkich zawodników. To jest bardzo budujące.

Czy od ostatniej aktualizacji były jakieś problemy?
Adrian miał chwilowe problemy ze zmęczeniem i z mocnym wiatrem, ale jego tempo wróciło już do normy.

Najmłodsi członkowie suportu Adriana czuwają 🙂

Jak były chwilowe problemy przez upały, to zrobił przerwę czy bardziej się nawadniał?
Nie, nie robił przerwy. Sprawdziliśmy tylko, czy opony ma dobrze napompowane. Bardziej chodziło o uporczywy wiatr w drugiej części trasy.

Czy Adrian nadal realizuje założenia?
Tak, Adrian cały czas jest przed rekordem świata i realizuje założenia. Jest dobrze.

Jak wygląda jego dieta?
Diety nie ma stałej. Zależy, na co ma ochotę. Kiedy przejeżdża na suporcie, to czasami zawoła, co mamy mu przygotować na następne kółko, ale raczej są to proste rzeczy: żele, banany, ciastka, zjadł jajecznice. Kolejny większy ciepły posiłek planowany jest na 720km. Do picia standardowo isotonic, cały czas była też do spożywania zupa w bidonie przez cały rower, ale teraz gorąca zupa nie sprawdza się przy takim upale.

Ciepłe posiłki Adrian je w takich miseczkach

Jak nastroje u supportu?
Support cały czas bawi się dobrze.

Rafał Godzwon pokonał już 65 pętli kolarskiej, a jego łączny czas wynosi 29:17:36. Nadal utrzymuje się na drugiej pozycji.

7:30 – 28.06.2022 Pierwszy Adrian, drugi Rafał

24 godziny rywalizacji za nimi. W tym czasie przepłynęli 19 kilometrów w 50 metrowym basenie oraz przejechali połowę trasy rowerowej. Po nocnej jeździe na rowerze prowadzenie objął Adrian Kostera – pokonuje 54 pętlę kolarską (24:17:26), a na drugim miejscu znajduje się Rafał Godzwon – skończył 52 okrążenie roweru z łącznym czasem 24:27:38.

– Drugi dłuższy postój w wykonaniu Adriana. Wymiana lampek, picia, ciepłe jedzenie, satlsticki, show magnezy, toaleta i wszystkie inne niezbędne czynności. Adrian czuje się bardzo dobrze. Nie ma żadnych problemów i kontuzji. Obecnie jedzie trochę wolniej, ale jest poubierany, aby nie zmarznąć. Jesteśmy bardzo dobrej myśli przed porankiem. Gwieździste niebo wskazuje na to, że dzisiaj będzie dobra pogoda – przekazuje pierwsze informacje drugiego dnia zmagań, Patryk Kaliński.

Rafał w nocy złapał kapcia i musiał zmienić oponę, stąd jego strata do Adriana.

Nocna zmiana 🙂 po raz pierwszy

23:00 – 27.06.2022 Prowadzi Rafał, Adrian go goni i jest drugi

Rafał Godzwon skończył już 30 pętli kolarskich i jego łączny czas wynosi 15:52:20. Na drugie miejsce wskoczył konsekwentnie goniący, Adrian Kostera. Obecnie jest na 27 pętli kolarskiej (15:44:55). Trzeba zaznaczyć, że Adrian ma za sobą pierwszy dłuższy postój.

Udało nam się też porozmawiać z członkiem suportu Kostery – Patrykiem Kalińskim. Cała rozmowa PONIŻEJ

Jak wygląda sytuacja po pierwszym dłuższym postoju?
Adrian po pierwszym dłuższym postoju czuje się świetnie. Humory są dobre. Straty odrabia konsekwentnie. Pogoda dalej idealna na rower, do tej pory obyło się bez deszczu, bez żadnych kontuzji. Na szczęście nie było też wypadków. Oby tak dalej.

Jak nastroje w suporcie i czy kwestie tego auta już udało się załatwić?
Auto niestety dalej jest załatwiane. Nastroje są dobre. Jak Adrian jest uśmiechnięty, to my też. Jeśli mu nic nie dolega, to jesteśmy szczęśliwi.

Widok towarzyszący suportowi Adriana

W jaki sposób sam Adrian zareagował na tę całą sytuację?
Rozmawiałem z nim, jak był na pierwszym pitstopie. Powiedziałem mu, że jest nam potrzebny jego numer ubezpieczenia. Wiedział, że na pewno chodzi o jakieś auto. Pytał, czy nie zdarzył się jakiś wypadek. Uspokoiłem go, że nie, ale w wyniku rozmowy powiedziałem, że trzeba odholować jego auto. Opowiedziałem całą sytuację. Przyjął to spokojnie. Chciałem się upewnić, że nie przerwie wyścigu. On zapewnił, że teraz ma większą motywację do zapieprzania (śmiech).

Czego Wam życzyć na najbliższe godziny wyścigu?
Przede wszystkim pogody i zdrowia, bo to najważniejsze w tym wszystkim.

***

19:15 – 27.06.2022 Awans Adriana Kostery na trzecie miejsce. Rafał Godzwon też w czołówce

Napływają dobre wieści z Francji. Prowadzi Rafał Godzwon, który pokonuje 18 pętlę kolarską, a jego ogólny czas wynosi 12:06:10.

Daje sobie radę. Widać, że jest bardzo spokojny i opanowany 😉 Rozkłada siły, więc pod tym względem wszystko jest w jak najlepszym porządku – relacjonuje dla TriathlonLife.pl Marta Godzwon, żona Rafała.

Adrian goni Rafała

Dobre wieści napływają też ze sztabu Adriana Kostery, który z ósmego miejsca awansował na trzecie (12:01:25 i 15 pętli kolarskich ze 120 za nim). Według doniesień suportu, Adrian trzyma się założeń i wcześniejsze problemy poszły w niepamięć.

Na razie bez przygód na rowerze, wszystko jest na spokojnie. Trasa kolarska elegancko była wysprzątana po wczorajszej burzy. Na razie bez deszczu. Pogoda idealna na rower. Adrian planuje zatrzymywać się co 180 kilometrów na pełny pitstop, czyli wymianę sprzętu, żele, czyszczenie łańcucha, pompowanie i ciepły posiłek – relacjonuje Patryk Kaliński ze sztabu Adriana Kostery. – Co jakiś czas zmienia bidon z izotonikiem i tyle. Jak wychodził z basenu, to zjadł makaron z jogurtem i borówkami. Miał przyszykowane na 180 kilometrów 6 żeli, 6 batoników, 3 kiełbaski i kromki chleba i to samo teraz będzie miał. Do tego wleci ciepły posiłek – wyjaśnia Kaliński.

15:15 – 27.06.2022 Adrian Kostera też już na rowerze

Suport Adriana wrzucił taką informację w mediach społecznościowych:

Dziś rano chwilę po tym jak przyjechaliśmy na strefę zawodów i udaliśmy się oddać rower, a Adrian przygotować do etapu pływackiego uderzyła nas jak grom wiadomość od organizatorów, że auto którym przyjechaliśmy uległo samozapłonowi dosłownie 15 minut po jego opuszczeniu. Auto mimo interwencji straży pożarnej nie nadaje się już do niczego. Jest totalnym wrakiem.

A zawody się jeszcze nawet nie zaczęły. Jako support nie wiedzieliśmy totalnie co robić i do tej pory siedziało nam to wciąż z tyłu głowy. Powiedzieć Adrianowi i ryzykować, że za jednym razem zaprzepaści też szansę na poprawienie rekordu świata nad którą tak długo pracował czy nie powiedzieć, ale wtedy co zrobić z autem. Pech chciał, że stało centralnie na wyjeździe z T1 i nie dało się go przeoczyć.

Finalnie zdecydowaliśmy się po długiej dyskusji powiedzieć mu co się stało. Baliśmy się tego ogromnie, ale Adrian w efekcie zdecydował się walczyć jeszcze mocniej i dać z siebie jeszcze więcej.

Adrian Kostera pływanie ukończył w 8 godzin i 8 minut. To tak jak zaplanował i wyruszył na trasę rowerową, na której od ponad godziny jest już Rafał Godzwon, który przejechał cztery ze 102 pętli.

13:59 – 27.06.2022 Rafał Godzwon wyszedł trzeci z wody. Adrian Kostera dalej płynie

Rafał Godzwon wyszedł już z wody. Aktualnie znajduje się na rowerze. Ukończenie etapu pływackiego zajęło mu 6:17h. To jest bardzo dobry czas, który na tym etapie rywalizacji daje mu trzecie miejsce. Przed ultra triathlonistą teraz 900 kilometrów jazdy na rowerze. Adrian wciąż walczy w wodzie. Do końca pływania zostało mu nieco ponad dwa kilometry.

Rafał Godzwon

Czołówka po pływaniu:

  1. GYORY Bela – 6:27:00
  2. KNECHTLE Beat – 6:55:05
  3. GODZWON Rafał – 6:58:37

13:16 – 27.06.2022 Problemy żołądkowe Adriana Kostery. Rafał Godzwon drugi na pływaniu

Obok Adriana Kostery na dystansie pięciokrotnego Ironmana rywalizuje także drugi z Polaków Rafał Godzwon, który do tej pory startował na podwójnym i potrójnym dystansie. Rywalizował m.in. w mistrzostwach świata  w 2019 roku w podwójnym Ironmanie. Wtedy zawody wygrał Robert Karaś, a Rafał zajął 18 miejsce open. To jednak nie zraziło go, wręcz przeciwnie. Nadal trenował ponad 20 godzin tygodniowo, co przyniosło efekt w ubiegłym roku, kiedy podczas mistrzostw świata na dystansie potrójnego Ironmana pokonał trasę 11,4 km pływania, 540 km jazdy na rowerze i 126,6 biegu w czasie 43:48:14 i przywiózł do Polski brązowy medal. 

Rafała od początku zmagań w ultra triathlonie wspiera żona Marta, która i tym razem jest we Francji, gdzie kibicuje i pomaga mężowi. Jak tylko przekaże nam informację jak przebiega wyścig w wykonaniu Rafała, przekażemy Wam więcej szczegółów. Póki co wiemy, że w połowie pływania Rafał zajmował drugie miejsce i do lidera tracił 500 metrów.

Pierwsze kłopoty Adriana

Tymczasem Adriana Kostera utrzymuje dobre tempo pływania. Po 15 kilometrach jego czas to 5 godzin i 56 minut i nadal jest lepszy od planowanego. Niestety, pojawiły się pierwsze kłopoty. 

Adrian ma trochę kłopotów żołądkowych i zaczął wymiotować – informuje nas Patryk Kaliński. – To jednak nie zatrzymało go i płynie dalej w tempie wyższym niż zakładaliśmy przed startem. 

11:10 – 27.06.2022 Pływanie zgodnie z oczekiwaniami

Adrian Kostera pokonał już połowę trasy pływackiej w nieco ponad trzy godziny (3:20). Nastroje w obozie Polaka są dobre.

Adrian pokonał ponad połowę etapu pływackiego w lepszym czasie, niż zakładaliśmy. Jest bardzo dobrze. Występuje dużo opadów, ale to nie przeszkadza Adrianowi. Mam nadzieję, że drogi są posprzątane, bo wczoraj była burza w nocy i drogi były zaśmiecone, co znacząco utrudni jazdę na rowerze – relacjonuje Patryk Kaliński z suportu Adriana Kostery, specjalnie dla TriathlonLife.pl.  

Udało nam się dowiedzieć od suportu drugiego z Polaków, Rafała Godzwonia, że pływanie przebiega zgodnie z planem.

***

Już za kilkanaście minut rozpocznie się niezwykle wymagający wyścig na dystansie pięciokrotnego Ironmana. Wśród śmiałków znajduje się dwóch Polaków: Adrian Kostera oraz Rafał Godzwon.

–  Do lutego jeszcze było sporo komplikacji z pływaniem. W Holandii był kompletny lockdown, ale już wszystko wróciło do normy. Ostatnie tygodnie były niesamowicie intensywne. W kulminacyjnym momencie doszedłem do 35 godzin treningu w tygodniu. Teraz już spokojnie odpoczywam i czekam na zawody. To ciekawe, że za każdym razem na tego typu wyzwaniach, które trwają dobę lub więcej czuję niesamowitą radość, ekscytacje i dumę – mówił Adrian Kostera, w rozmowie z TriathlonLife.pl, kilka dni przed zawodami.

Warto przypomnieć, że Kostera rok temu podczas tych zawodów zajął drugie miejsce. Cała relacja z tamtej imprezy PONIŻEJ

6:55 – 27.06.2022 Ostatni raport przed startem

Do startu pozostało tylko kilkanaście minut. Trzeba przyznać, że pogoda nie rozpieszcza zawodników. Na to zwraca uwagę suport Adriana.

Za 30 minut zaczynamy walkę. Nastroje są dobre, aczkolwiek pogoda w nocy zaznaczyła, że będzie miała dużo do powiedzenia. Bardzo mocne ulewy, burza i grad. O 1 w nocy wyjazd na trasę w celu sprawdzenia, czy namioty nie są poprzebijane. Jeden francuski namiot był  rozwalony. Organizatorzy już wczoraj zaznaczyli, że jeśli będą wyładowania atmosferyczne podczas pływania, zawody będą przerwane na jakiś czas. Natomiast zegar nie będzie zatrzymywany według regulaminu IUTA, International Ultra Thriatlon Associationrelacjonuje specjalnie dla TriathlonLife.pl, Patryk Kaliński, członek suportu Adriana Kostery.

Lista startowa 5xIM

            501                 QUINTUPLE     KOSTERA Adrian                     1986    M       

            502                 QUINTUPLE     DUPONT Ludovic                    1978    M       

            503                 QUINTUPLE     SELOI Emmanuel                    1968    M       

            504                 QUINTUPLE     RAFAŁ Godzwon                     1975    M       

            505                 QUINTUPLE     VALLEE Sebastien                   1978    M       

            506                 QUINTUPLE     HOHE-DORST Mark                1973    M       

            507                 QUINTUPLE     SPITERI Fabio                           1974    M       

            508                 QUINTUPLE     KNECHTLE Beat                      1964    M       

            509                 QUINTUPLE     GÄRTNER Michael                  1967    M       

            510                 QUINTUPLE     ZOLTAN Szabo                           1968    M        

            511                 QUINTUPLE     GYORY Bela                             1984    M       

            512                 QUINTUPLE     VAROUCHAKIS Kostas            1975    M       

            513                 QUINTUPLE     TRISTANT Goulwenn              1981    M       

            520                 QUINTUPLE     ROKOB Jozsef                          1978    M       

            551                 QUINTUPLE     ZACHARIAS Nadine                 1962    F

Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X