Rozmowa

Michał Oliwa: Puchar Europy zweryfikuje formę

Michał Oliwa po raz drugi w tym sezonie okazał się najlepszy podczas mistrzostw Polski. Do wyniku podchodzi z pokorą i twierdzi, że to Puchar Europy w Olsztynie pokaże w jakim jest miejscu. Zapowiada walkę!

Marcin Dybuk: Michał gratuluję wygranej w mistrzostwach Polski na dystansie olimpijskim w Białymstoku. Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że w tym roku mistrz jest tylko jeden?
Michał Oliwa: Na razie tak to wygląda (śmiech). W planach są jeszcze mistrzostwa Polski w dutahlonie w Rumi, ale zobaczymy jak to wyjdzie, w tym dziwnym sezonie. Mam nadzieję, że się odbędą i będzie okazja powalczyć o trzeci tytuł mistrza, po sprincie w Rawie Mazowieckiej i teraz na olimpijce w Białymstoku. Jeszcze w tym roku chciałbym mieć kilka okazji do ściągania. Chciałbym wykorzystać każdą możliwość.

Jak się czujesz z drugim zwycięstwem?
Jest progres i widzę, że idzie to w dobrym kierunku. Przede mną Puchar Europy w Olsztynie i można powiedzieć, że to jeden z ważniejszych startów w tym roku, tym bardziej, że nie ma ich zbyt wiele.

Z jakimi oczekiwaniami jedziesz do Olsztyna?
Ciężko powiedzieć jaka będzie stawka i w jakiej dyspozycji są zawodnicy z zagranicy. Ja jestem dobrze przygotowany i chcę powalczyć o jak najlepsze miejsce. O podium będzie ciężko, ale chciałbym uplasować się w TOP 10, a może nawet w TOP 5. Podczas tego startu będzie trzeba ryzykować. Najprawdopodobniej na rowerze będziemy jechać dużą grupą, bo temu sprzyja trasa. Będzie trzeba się trzymać przodu i zaryzykować, aby zająć jak najlepsze miejsce.

Czy wygrana w Rawie Mazowieckiej i Olsztynie sprawiła, że poczułeś się mocniejszy?
Nie. To nie ma takiego wpływu. Przede wszystkim wiem, że wykonałem kawał dobrej roboty w tym roku i zrobiłem progres na bieganiu. To było widać podczas zawodów w Białymstoku. Na ten moment na tle kolegów z Polski jestem w lepszej dyspozycji, ale to Puchar Europy w Olsztynie zweryfikuje jak wyglądam na tle europejskich zawodników. Muszę przyznać, że nie przeglądałem listy startowej w Olsztynie i nie wiem kto i jak mocny przyjedzie na zwody do Polski. Jestem także ciekawy jak rywale potraktowali ten sezon z covidem w tle. Wszystko okaże się już w piątek.

Wróćmy jeszcze na chwilę do mistrzostw Polski na olimpijce. Jak oceniasz start?
Wszystko poszło zgodnie z planem. Z trenerem Jakubem Czają mieliśmy taktykę, abym na pływaniu i rowerze był w pierwszej grupie i zrobił to jak najmniejszym kosztem. Było wiadomo, że pogoda w Białymstoku będzie wymagająca, a ponadto do Pucharu Europy w Olsztynie od mistrzostw Polski zostaną cztery dni i będzie trzeba jak najwięcej sił zachować na te zawody. Na biegu miałem kontrolować sytuację i wygrać. Nie do końca udało się zachować jak najwięcej sił. Lekki zapas jeszcze był, ale było ciężko. Pogoda dała się we znaki.

To nie były Twoje optymalne warunki, bo przecież Ty wolisz rywalizować z chłodniejszych warunkach. Czy może coś się w tej kwestii zmieniło?
To prawda, że wolę jak jest chłodniej, ale muszę przyznać, że startując w tym roku jak jest ciepło coraz bardziej się do tego adoptuję. To cieszy tym bardziej, że jak jest gorąco to rywalizuję z rywalami, a nie jak do tej pory często było w upał, z samym sobą.

Efekty treningów z Marcinem Lewandowskim przyniosły efekty…
To prawda. Cieszę się, że były takie możliwości i mogliśmy razem potrenować. Tak samo jak cieszę się, że mam dobry kontakt z Arturem Olejarzem i będziemy mogli dalej razem trenować. Treningi z tak dobrymi lekkoatletami bardzo pomagają. Jestem w stanie zmusić się do większego wysiłku. Praca w grupie przynosi dużo lepsze efekty. Mam nadzieję, że niebawem będziemy mogli w kadrze razem pracować i sobie pomagać, abyśmy gonili Europę, czy czołówkę światową.

Czyżbyś zazdrościł wspólnych treningów Norwegom?
Dokładnie. Jeszcze kilka lat temu niewiele dobrego była słychać o norweskich triathlonistach. Pojedyncze nazwiska, a dzisiaj mają grupę mocnych, dobrze biegających zawodników, którzy wygrywają zawody. To jest metoda i słuszny kierunek. Chciałbym, aby także w Polsce doszło do takiej sytuacji.

To jak będą wyglądały ostatnie dni przed Olsztynem?
Odpoczynek. Lekkie treningi, może pojedyncze akcenty. Ale przede wszystkim odpoczynek.

Dziękuję za rozmowę i życzę podium w Pucharze Europy w Olsztynie
Dziękuję

Rozmawiał Marcin Dybuk
Foto materiały prywatne M.Oliwa

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button