Wiadomości

Problemy zdrowotne Agnieszki Jerzyk

Jeszcze podczas gali Plebiscytu TriathlonLife.pl popularna zawodniczka mówiła o powrocie do treningów po porodzie i planowanym wyjeździe na obóz. Niestety, wszystko pokrzyżowała kontuzja.

– Dawno mnie tu nie było, ponieważ potrzebowałam troszkę czasu, by zaakceptować peszka, który ostatnio mnie prześladuje. Ci, którzy mnie choć troszkę znają, wiedzą, że dzielę się raczej pozytywnymi wydarzeniami. Kiedy jest tak sobie, znikam. Sama nie wiem, dlaczego tak mam. Skoro dodaję ten post, to oznacza, że jest już lepiej – pisała Agnieszka Jerzyk za pośrednictwem mediów społecznościowych.

– Muszę przyznać, że ten rok nie rozpoczął się dla mnie jakoś szczęśliwie. Co oczywiście nie oznacza, że cały rok będzie jakiś pechowy. Przecież jestem optymistką i nie zamierzam tej cechy się wyzbywać tylko dlatego, że coś znowu przeszkadza mi w powrocie do formy. Czy też dlatego, że zamiast być teraz wraz z Kasią, moją mamą i całą ekipą trenującą na obozie w Hiszpanii. Przechodząc do meritum sprawy, jaką chcę się z Wami podzielić, to jakiś czas temu złamałam żebra. Dlatego teraz mam tyle czasu na spacerowanie z Kasią. Uprzedzając Wasze pytania, to już piszę, że przewróciłam się i nie było to na rowerze – poinformowała Agnieszka Jerzyk.

Wspomniany obóz w Hiszpanii w Lloret de Mar miał być jednym z dwóch planowanych zgrupowań przez Agnieszkę Jerzyk, o których mówiła podczas rozmowy w ramach gali Plebiscytu. Warto jednak podkreślić, że Aga ma już po porodzie za sobą pierwsze zawody.

Zawody biegowe na przetarcie

Triathlonistka i olimpijka postanowiła wystartować w Biegu Górskim Leszno-Grzybowo pod koniec lutego. Uczestnicy mieli do pokonania 10 kilometrów. Agnieszka Jerzyk pokazała się z dobrej strony. Pokonała trasę z wynikiem 47:23. Do samego procesu powrotu do zawodów odniosła się podczas rozmowy z TriathlonLife.pl.

– Cieszyłam się z tych zawodów (Bieg Górski Leszno-Grzybowo), choć to był lokalny start. Będąc w regularnym treningu, biegałam w nich co roku. Powrót do triathlonu i treningów był bardzo wolny. Już wcześniej udało się wystartować. Pierwszy był Bieg Sylwestrowy. Tam zajęłam czwarte miejsce. Biegałam w takiej samej obsadzie jak ostatnio. Ta wygrana była pierwszym krokiem do myślenia o tym, że będę mogła ścigać się na arenie krajowej i w przyszłości mam nadzieję i na międzynarodowej. W grudniu byłam czwarta, a teraz wygrałam z przewagą ponad jednej minuty, nad dziewczyną, która wówczas wygrała. Cieszy mnie ten progres – mówiła Agnieszka Jerzyk.

Plany startowe na sezon 2022 Agnieszki Jerzyk robią wrażenie np. próba wywalczenia slota na Hawaje, mistrzostwa Polski na 1/2IM w Poznaniu, czy czerwcowe Wojskowe Mistrzostwa Świata na dystansie olimpijskim (cała rozmowa z zawodniczką TUTAJ), ale na razie życzymy zawodniczce powrotu do zdrowia i rytmu treningowego.

Przemek Schenk
foto: materiały prywatne, Agnieszka Jerzyk FB

 

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X