Rozmowa

Problemy? Nie poddaje się! Cel, to slot na Hawaje

Mimo przeziębienia Agnieszka Jerzyk stanęła na starcie w Czempiniu. Wygrała. Zachwyciła się także atmosferą na imprezie i dopingiem, m.in. fruwającymi stanikami.

Co przywiozłaś z Hiszpanii?
Właśnie nie wiem, wygląda jak mocne przeziębienie. Myślałam, że to wykluczy mnie ze startu, ale nie poddałam się. Obiecałam, że przyjadę na te zawody. Sama chciałam zobaczyć, jak jest w Czempiniu, poczuć tę atmosferę. Mimo złamanych żeber i tylko dwóch przetrenowanych tygodni w Hiszpanii postanowiłam przyjechać.

Pech Cię nie opuszcza w tym sezonie?
Niestety tak. Nie poddaję się, cokolwiek by się działo. Liczę na to, że ten sezon odpali.

Jakie miałaś nastawienie do startu w Czempiniu?
Wystartować z uśmiechem i cieszyć się ze startu. Miałam nadzieję, że mimo braku treningu i przeziębienia nie pokażę wolnego ścigania.

Jak wrażenia z samej trasy?
Jestem bardzo zadowolona, że wszystko ułożyło się po mojej myśli mimo tego feralnego przeziębienia. Była super atmosfera i doping kibiców. Widziałam nawet fruwające staniki. Nie wiem, czy nie będę musiała wrócić i zobaczyć, czy panowie też nie rzucali bielizną, bo jak jechałam to bokserek nie widziałam (śmiech). Starałam się mieć kontrolę nad przebiegiem wyścigu. Czuję, że to jeszcze nie jest ten ogień, na który mnie stać. Start w Chempiniu na pewno był dobrym treningiem.

Jak oceniasz otoczkę samej imprezy?
Profesjonalna strefa zmian, banery itd. sprawiają, że te zawody są na najwyższym poziomie. Zawodnicy czują się wspaniale. Każdy jest doceniony oraz zadbany.

Odchodząc już od startu w Czempiniu, jak oceniasz te dwa tygodnie treningów w Hiszpanii?
Fajnie przepracowany okres, choć to nie był zbyt intensywny trening, ponieważ wracałam po przerwie. Mimo sporej liczby treningów, nie były wymagające. Miałam dwie szybsze jednostki na rowerze, ale to też z krótkimi akcentami. Teraz miałam kontynuować przygotowania do sezonu. Obecnie jakoś wszystko mi idzie pod górkę. Zobaczymy, jak to będzie dalej. Muszę wrócić do pełni zdrowia oraz mocnego treningu, który przygotuję mnie do startów na najwyższym poziomie.

Kiedy planujesz pierwsze starty w triathlonie?
Różne okoliczności przesuwają plany w czasie. Myślę, że lipiec będzie takim miesiącem, gdzie będą starty, na których się pościgam.

Nadal planem na ten sezon jest walka o kwalifikacje?
Dokładnie, zamierzałam walczyć o slota w okresie sierpień – wrzesień. Teraz to przesuniemy o miesiąc, więc raczej to będzie październik, może nawet listopad.

Marcin Dybuk

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X