Wiadomości

Pieter Heemeryck w pogoni za marzeniem

Odlicza dni do zbliżających się MŚ Ironman w St. George. To będzie ważny start dla czołowego belgijskiego triathlonisty – Pietera Heemerycka.

Niestety, ten sezon nie rozpoczął się szczęśliwie dla Belga. Tydzień temu nie ukończył zawodów Challenge Salou. Nadal przebywa w Hiszpanii i cieszy się ładną pogodą.

– Na razie cieszę się czasem z dobrą pogodą. Po covidzie w lutym jeszcze nie jestem w tym miejscu, w którym chciałbym być. Mam ciągle jedno marzenie – Kona. Dlatego zrobię wszystko w nadchodzących tygodniach, aby utrzymać ten cel przy życiu. Na razie zbliżają się MŚ Ironman w St. George – dzielił się przemyśleniami Pieter Heemeryck.

Powrót na znane wody

Na początku tego roku, belgijski triathlonista ponownie trafił pod skrzydła Czecha Lubosa Bilka. Dlatego nie może dziwić fakt, że pierwszy obóz przygotowawczy do sezonu 2022 Heemeryck spędził właśnie w Czechach, a dokładniej w Srni.

– Jestem bardzo wdzięczny za wsparcie i zaufanie Frederika van Lierde. Dziękuję za wszelką pomoc i rady w zeszłym roku – dziękował Heemeryck za pośrednictwem mediów społecznościowych. – Nadszedł czas na nowy początek z prawdopodobnie ostatnim trenerem w mojej karierze. Ostatnie dwa tygodnie naprawdę przypominały powrót do domu. Dziękuję  Lubosowi za przyjęcie mnie z powrotem do składu. Czas stworzyć nowe wspomnienia – przyznawał Belg.

Przemek Schenk
foto: Pieter Heemeryck Instagram

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X