Rozmowa

Paweł Młodzikowski: Idę w dobrym kierunku. Na Hawajach będę walczył o złoto

#polskieHAWAJE Był drugi OPEN podczas mistrzostw Polski na olimpijce. Paweł Młodzikowski nie ukrywa zadowolenia i z optymizmem patrzy na kolejne starty m.in.: ten na Hawajach.

Zająłeś drugie miejsce podczas mistrzostw Polski w Białymstoku. Czy jesteś zadowolony z tego rezultatu?
Tak, jestem zadowolony, gdyż profil trasy w Białymstoku nie należy do moich ulubionych. Zwłaszcza trasa rowerowa z mnóstwem zakrętów i nawrotów. Mimo to udało się wywalczyć drugie miejsce open oraz wygrać kategorię wiekową. Więc jestem zadowolony.

Jak przebiegał sam start?
Pływanie bez pianek ze startu wspólnego było lekkim przedsmakiem rywalizacji na Kona. Pływakiem dobrym nie jestem i wiedziałem, że będę sporo tracił na tym etapie. Jestem jednak zadowolony, bo udało się popłynąć całkiem przyzwoicie jak na mnie. Etap rowerowy to istny interwał – rozpędzanie, hamowanie i tak w koło przez prawie godzinę. Jak na warunki trasy średnia ponad 40km/h, to dobry prognostyk. Bieganie to etap, gdzie czułem się najlepiej, wyprzedzałem kolejnych zawodników, wskakując na drugie miejsce. Na tym etapie uzyskałem również najlepszy czas zawodów.

Jakie miałeś odczucia po zawodach w kontekście Utah oraz Hawajów?
Wiem, że idę w prawidłowym kierunku, bo zaczyna to wyglądać bardzo dobrze. Mam nadzieję, że przełoży się to na udane występy na Hawajach i w Utah.

Czy start w Białymstoku może być pozytywnym sygnałem przed Hawajami?
Mam taką nadzieję.

Jaki masz plan przygotowań do zawodów na Hawajach?
Jeżeli chodzi o plan, to ufam trenerowi. Czasu zostało już nie za wiele, więc pewnie zrobimy jeden solidny blok treningowy przed wyjazdem.

Które elementy chciałbyś jeszcze w szczególności poprawić przed Koną?
Myślę, że czasu jest niewiele i drastycznych zmian już nie będzie. Bardziej skupimy się na wytrzymałości i szlifowaniem każdej z dyscyplin.

Większym dla Ciebie wyzwaniem będzie przygotowanie czysto treningowe, czy logistyczne?
Myślę, że wyzwaniem będą oba aspekty. Logistyka całego wyjazdu jest nie lada wyzwaniem, a do tego łączenie tego wszystkiego z treningami i pracą czasami daje w kość.

Jakie napotykasz trudności w tym cyklu przygotowań pod względem treningowym, czy logistycznym?
Największą trudnością w przygotowaniach jest brak czasu. Trzeba dobrze kombinować, aby to wszystko zgrać w całość i realizować treningi.

Z jakim nastawieniem polecisz na Hawaje?
Jestem optymistą i oczywiście nastawiam się na medal najlepiej ten złoty. Jednak myślę, że wynik w TOP 5 byłby bardzo dobrym rezultatem. Na pewno nastawiam się na start na 110 procent możliwości.

Czy masz jakieś obawy związane ze startem w Kona?
Staram się myśleć pozytywnie i nie szukać przeciwności.

Ile czasu zamierzasz poświęcić na aklimatyzację już na miejscu?
Wylatujemy około 2 tygodnie przed zawodami tak, aby dobrze zaaklimatyzować się do panujących warunków oraz zapoznać się z trasą zawodów.

Czego Ci życzyć przed najbliższymi startami i wyjazdem na Hawaje?
Na pewno szczęścia, oby nic niespodziewanego się nie przytrafiło i zdrowia, a o resztę już sam się postaram.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X