Wiadomości

Paulina Klimas nie ukończyła zawodów w Czechach. Komentarz trenera

Puchar Świata w Karlovych Varach był kolejnym przystankiem dla Pauliny Klimas w tym sezonie. Tym razem nie udało się Polce dopisać kolejnych punktów do rankingu olimpijskiego.

Start w Czechach był dla Pauliny Klimas kolejnym w intensywnym bloku startowym, gdzie podopieczna Mateusza Kaźmierczaka startowała tydzień po tygodniu. W Bergen, w ramach Pucharu Świata Polka wbiegła na metę, z wynikiem 1:03:32, co dało 11 miejsce. Tydzień wcześniej obroniła tytuł Mistrzyni Polski na dystansie olimpijskim, w Białymstoku. Przed mistrzostwami Polski podopieczna Mateusza Kaźmierczaka startowała również w mistrzostwach Europy, w Monachium, gdzie zajęła 12 miejsce (1:53:55).

Tydzień temu rywalizowała w Hiszpanii. W Walencji Paulinie Klimas pokonanie trasy zajęło 56:17. Ten wynik dał Polce 20 miejsce.

Zawodnicy w Czechach mieli do pokonania 1500 m pływania / 40,8 km jazdy na rowerze / 10 km biegu. Temperatura wody wynosiła 19,1 stopni, a odczuwalna 16 stopni. Do tego dochodziły przelotne opady deszczu, które były dodatkową przeszkodą, zwłaszcza przy tej wymagającej technicznie trasie.

Zwycięstwo Francuzki

Z wygranej mogła cieszyć się Leonie Periault. Pokonanie trasy zajęło reprezentantce Francji 2:05:04. Wyprzedziła Biancę Seregni o 42 sekund. Na trzecim miejscu rywalizację zakończyła Summer Rappaport (2:06:29).

TOP5 kobiet

  1. Leonie Periault (FRA) – 2:05:04
  2. Bianca Seregni (ITA) – 2:05:46
  3. Summer Rappaport (USA) – 2:06:29
  4. Olivia Mathias (GBR) – 2:06:45
  5. Lizeth Rueda Santos (MEX) – 2:06:53

Pech Pauliny Klimas

Polka wyszła z wody, z wynikiem 19:00, co dawało 27 miejsce, a traciła do prowadzącej 1:17. Na rowerze Klimas jechała w grupie pościgowej, która do prowadzącego peletonu w składzie: Olivia Mathias, Lizeth Rueda Santos, Leonie Periault, Summer Rappaport, traciła minutę. Na trasie kolarskiej nie omijały problemów Paulinę Klimas. Na trzecim podjeździe spadł jej łańcuch , ale udało się jej wrócić do rywalizacji.

Niestety Paulina Klimas musiała zejść z trasy na drugiej pętli biegu.

Komentarz trenera

Po zawodach udało nam się skontaktować z trenerem zawodniczki, Mateuszem Kaźmierczakiem, który wyjaśnił całą sytuację, dla TriathlonLife.pl.

Po dobrym pływaniu i komfortowym samopoczuciu niestety na biegu dopadły problemy żołądkowe i stąd DNF. Bardzo ją bolał brzuch. Nie była w stanie biec i się wyprostować. Przechodziła kilkukrotnie to marszobiegu, ale stwierdziła, że to nie ma sensu. Nie była w stanie dalej biec. Mówiła, że czuła się na pływaniu dobrze, choć tam laski zamykały jej drogę. Na rowerze nie było też problemu oprócz tego łańcucha, ale sama dogoniła grupę. Do prowadzących była minuta straty. Liczyłem, że będzie TOP8-10, bo ją na to stać. Taki jest sport. Takie wyniki też muszą być, aby potem były te dobre. Takie rezultaty również są potrzebne, aby się zastanowić i odpocząć. Faktycznie te sześć startów w pięć tygodni i przy jej boreliozie było za dużo. Teraz odpoczynek po maratonie zawodów, następnie mocny trening i zastanawiamy się nad kolejnymi startami, ale dopiero za 5-6 tygodni – tłumaczył Mateusz Kaźmierczak, specjalnie dla TriathlonLife.pl.

Przemek Schenk
foto:

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X