Rozmowa

Paulina Bohater: Triathlon jest nieprzewidywalnym sportem

Zawody w Poznaniu były dla niej pierwszym duathlonem od trzech lat. Zajęła drugie miejsce na jednym z dystansów. Dla Pauliny Bohater to był ostatni sprawdzian przed MP w Krakowie.

Jakie masz odczucia po zawodach w Poznaniu?
Miał to być mój pierwszy triathlon w Poznaniu. Niestety, od dłuższego czasu dochodziły do mnie informacje o stanie wody, przez to nastawiona byłam na duathlon. Myślę, że była to dobrze podjęta decyzja ze względu na powikłania, jakie mogły za sobą nieść wystartowanie w takiej wodzie.  Nie były to najważniejsze zawody w sezonie, dlatego raczej nie zmartwiłam się decyzją organizatorów.

Z jakim nastawieniem stawałaś na starcie zawodów?
Na starcie o dziwo nie czułam stresu. Rzadko to zdarza się u mnie (śmiech). Potraktowałam start jako mocniejszy trening.

To był Twój pierwszy duathlon od trzech lat. Czy w związku z tym miałaś jakieś obawy przed tym startem?
Przyznam, że średnio lubię się z duathlonami. Jednak start w Poznaniu był dla mnie miłym zaskoczeniem. Cieszę się, że w takiej formule odbyły się te zawody.

Jak przebiegał sam wyścig?
Już od samego początku tempo było naprawdę mocne. Pierwszy bieg był bardzo szybki, a nawet pomyślałam, że może za szybki. Bałam się, że za szybko się zakwaszę. O dziwo na rowerze i drugim bieganiu czułam się bardzo dobrze. Nie miałam na starcie żadnych kryzysów, co bardzo cieszy.

Z perspektywy tych kilku dni, czy jesteś zadowolona z wyniku?
Średnio lubię się z duathlonami ze względu na moje bieganie, które po kontuzji ciężko rozbujać. Z tego powodu nie nakładałam żadnej presji na siebie przed startem. Dlatego z wyniku jestem bardzo zadowolona i napawa optymizmem na kolejne starty. Był to taki mały sprawdzian formy przed zbliżającymi się mistrzostwami Polski w Krakowie.

Jak oceniasz pierwszą część sezonu?
W tej pierwszej części sezonu były bardzo dobre starty, ale również te gorsze, które pokazały mi, że nie zawsze jest kolorowo. Wyciągnęłam z każdych wnioski i z każdym startem czuję się pewniejsza.

Już w weekend wystartujesz w mistrzostwach Polski w sprincie. Z jakim nastawieniem pojedziesz do Krakowa?
Jest to mój ósmy sezon w triathlonie. Nauczyło mnie to, że triathlon jest to sport nieprzewidywalny. Tutaj może zdarzyć się wszystko. Start w Krakowie będzie wyzwaniem. Na starcie będzie wiele niesamowitych i uzdolnionych dziewczyn, które będą marzyły o wygranej. Na pewno będę walczyła o jak najlepsze noty z i takim wojowniczym nastawieniem tam pojadę.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X