Rozmowa

Natalia Bihun: Masa pozytywnych wniosków

Może zaliczyć start w Challenge St. Polten do udanych, gdzie zajęła piąte miejsce w kategorii wiekowej. Natalia Bihun ma zaplanowane kolejne starty.

Jak wrażenia po starcie podczas Challenge St. Polten?
Wrażenia doskonałe, wybieram zawsze zawody, po których jestem zauroczona miejscem, ludźmi lub klimatem. W kwestii samych zawodów nie spodziewałam się tego, że z etapu pływackiego zrobi się prawie 2300 metrów, gdyż do pokonania był most pomiędzy dwoma jeziorami o ok 300 m – nie wiem czemu. Byłam przekonana, że w tych 1900 m jest także most (śmiech).

Zajęłaś piąte miejsce w K30-34 z czasem 5:02:10. Czy ten rezultat spełnił przedstartowe oczekiwania?
Po tych zawodach nie oczekiwałam życiowego wyniku. Wiedziałam po zmierzeniu i analizie trasy rowerowej na Best Bike Split, ile czasu zajmie mi rower przy założonej mocy, jaką miałam jechać. Wiedziałam już, że to nie są zawody z cyklu szybkie i z PB, tylko jak to mój trener powiedział „na naleśnika” albo wyjdą lub nie. Jestem zadowolona z wyniku i to bardzo. Popłynęłam tempem ok 1:40 min/100m. Pojechałam niecałe 200 wat górską trasę kolarska oraz pobiegłam półmaraton poniżej 1:30 h, a co śmieszne zrobiłam jedne z najszybszych stref zmian wśród kobiet, co było u mnie małym celem w tych pierwszych w sezonie zawodach.

Jak przebiegał sam start?
Zawody z cyklu Challenge zaczynają się z reguły bardzo wcześnie. PRO startują o 6:30, a Age Grupa o 6:45, zatem wszyscy o siódmej są już w wodzie. Startowało nas około 1800 zawodników i wierzcie mi, organizator to ogarnął. Reżim sanitarny z maseczkami na twarzy do samego wskoku do wody, strefy na osoby po szczepieniach, testach, czy ozdrowieńcach, osoby towarzyszące nawet musiały pokazać negatywny wynik testu, czy zaświadczenie o zaszczepieniu. Zawody zaczynaliśmy skokiem do wody z temperaturą 14,5 stopni, także każdy dostał lekkiego szoku, po czym stopy dochodziły do siebie do 70 km po podjazdach.

Jak było na rowerze?
Rower to już istna przyjemność, klimatyczne austriackie wioski, dookoła góry, kościółki, jeziora i masa uśmiechniętych lokalnych kibiców, którzy jak my cieszyli się, że mogli wyjść do nas i nam kibicować – coś pięknego! Było około jednego kilometra przewyższenia na rowerze. Trasa biegowa to połączenie asfaltu i szutru, bieganie wzdłuż rzeki oraz po rynku i mieście St. Polten.

Pojawiały się na trasie jakieś problemy?
Żadne, organizacja była topowa, kilka kraks rowerowych się zdarzyło szczególnie na zjeździe, bo tam naprawdę są ostre zakręty wyłożone słomą oraz przy samej autostradzie, która idzie pierwsze 20 kilometrów. Ale szybko to ogarnęli. Dbałam o nawodnienie, jedzenie. Tam Enervit się postarał, bo nawet na rowerze mieliśmy do łapania banany, żele, batony, izo, woda i tak samo na biegu plus owoce. Nikt tam nie startował głodny.

Czy odczuwałaś na trasie przerwę od startów?
Nie, po to się ostro trenuje i jeździ na obozy na Majorkę, Gran Canarię, czy Chorwację, aby łapać i utrzymywać formę. Właśnie dlatego by zawody nie były zaskoczeniem, ale zwieńczeniem tej ciężkiej pracy.

To pierwszy sezon z nowym trenerem Maciejem Bodnarem. Jakie wnioski wyciągnęliście po tym starcie?
Masa wniosków, ale pozytywnych, wiemy już, że mam spore rezerwy na rowerze i mogę wycisnąć większe waty na całej trasie. Jestem w stanie spokojnie po nawet górskiej trasie pobiec półmaraton z prędkością ok 4:10-4:15 min/km, a pływanie przy kiedyś niedostępnej dla mnie prędkości stanie się moim docelowym, bo za techniką szlifowaną podczas zimy poszła od razu szybkość pływania. Szykuje się rowerowy test FTP na dworze, bo do tej pory test był na trenażerze. Zatem będą z tego nowe wnioski.

Jakie masz dalsze plany startowe?
Same fajne miejsca, pewne mam ½ IM Tallin, ½ IM Zell Am See, cały IM Klagenfurt, a w Polsce lokalne Syców albo Ślesin z cyklu GIT plus kilka takich, o których jeszcze nie wiem, że wystartuję.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
X