Rozmowa

Nastawienie bez presji

Już w najbliższy weekend rozpocznie tegoroczne starty w Portugalii w ramach Pucharu Europy Juniorów. Marcel Kozaczkiewicz zdradza, jakie zaszły u niego zmiany i jak wyglądają plany na 2022 rok.

Jak przebiegają przygotowania do nadchodzącego sezonu 2022?
Zimowa część przygotowań już za mną. Mogę stwierdzić, że naprawdę jest dobrze. Jestem zadowolony z większości jednostek treningowych, jakie udało mi się przez ten czas zrealizować. Oczywiście nie obyło się bez przeszkód, takich jak zachorowanie na Covid-19, czy szlif podczas jazdy na rowerze. Jednak trzeba zawsze wziąć pod uwagę ten margines. Ogólnie udało się przetrenować ten okres regularnie i bez kontuzji. Więc jest tak, jak powinno.

W której płaszczyźnie czujesz największy postęp poczyniony na treningach?
Zdecydowanie w bieganiu, to ono od początku było dla mnie dosyć problematyczne. Choć czuję wyraźny progres w tym roku. Zarówno tempo, jak i ekonomia biegu widocznie poszły do przodu. Przyczynił się do tego większy kilometraż oraz ćwiczenia mające na celu poprawę techniki i wzmocnienie mięśni.

W tym okresie przygotowawczym przygotowywałeś się w m.in.: w Hiszpanii. Z perspektywy czasu jak oceniasz tamten wyjazd?
Spędzając ten czas w Hiszpanii, gdzie panowały odrobinę inne warunki treningowe niż w Polsce, czułem się naprawdę bardzo dobrze. Wyjazd przydał mi się oczywiście w aspekcie treningowym, ale w mojej ocenie więcej wniósł do mojego samopoczucia i spokoju głowy. Jestem bardzo zadowolony z większości jednostek wykonanych na tym zgrupowaniu. Mimo że kilka z nich odpadło po niegroźnym upadku na rowerze. Największa praca była skupiona na rowerze i bieganiu. Wykorzystałem warunki tak, jak się dało.

Czym różnił się ten okres przygotowawczy od poprzedniego?
Przede wszystkim zmiana nastawienia. W zeszłym roku presja była duża na starty. Napływała z każdej strony, a ja przestałem czerpać dotychczasową radość z trenowania. W tym roku staram się znajdować pozytywy we wszystkim, co możliwe i trenować trochę bardziej dla siebie, bo wydaje mi się, że o to w tym wszystkim chodzi. Oczywiście nie mam na myśli rekreacyjnego trenowania. Mówię bardziej o samym podejściu. Staram się zwracać uwagę na sygnały, jakie daje mi mój organizm i dostosowywać wraz z trenerką odpowiednie jednostki. Do tego dzięki współpracy z firmą Tarczyński mam możliwość spędzić część tego okresu na zagranicznych obozach, czego zabrakło w zeszłym roku. Należę akurat do osób „uzależnionych” od ciepła i światła słonecznego, które jest mi potrzebne do dobrego samopoczucia.

Już za tydzień rozpoczniesz sezon startem w Pucharze Europy Juniorów w Portugalii. Jakie masz założenia przed tymi zawodami?
Moje główne założenie to zrobić robotę. Wydaje mi się, że jestem do tego startu przygotowany, ale dopiero zawody to zweryfikują. Tak jak mówiłem- bez presji, bo takie starty wychodzą najlepiej. Czy zamierzam powalczyć o kwalifikację na Mistrzostwa Europy? Oczywiście, że tak. Nigdy nie miałem okazji wystartować na zawodach tej rangi. To chciałbym zmienić. Jednak przede wszystkim mam zamiar reprezentować Polskę na godnym poziomie, ścigając się z zawodnikami innego obywatelstwa, a nie robić wewnętrznej rywalizacji między Polakami.

Jakie masz cele na sezon 2022?
Głównym celem jest dalszy rozwój; to jest w trenowaniu najważniejsze. Mam na myśli zarówno rozwój fizyczny, jak i psychiczny z uwzględnieniem świadomości treningowej. Chcę czerpać z trenowania jak najwięcej radości, a nie tylko puste wyniki. Jako że jestem ostatnim rocznikiem w juniorskiej kategorii, zamierzam jak najwięcej razy wystartować na zawodach rangi Pucharu Europy dla zdobycia doświadczenia.

Które zawody będą takimi głównymi punktami w Twoim tegorocznym terminarzu startów?
Najważniejszą imprezą tego sezonu będą dla mnie Mistrzostwa Polski na dystansie sprinterskim w Krakowie. Tam chciałbym pokazać, co potrafię. Oprócz tego istotne będą także Mistrzostwa Polski na super sprincie w Suszu. Będę brał udział w większości imprez z cyklu Pucharu Polski. Jeżeli uda mi się zakwalifikować, to również Mistrzostwa Europy w Olsztynie. Nie zabraknie też startów w zawodach rangi Pucharu Europy, w tym tych organizowanych w tym roku w Rzeszowie i w Melilli w pierwszą niedzielę kwietnia. Z niecierpliwością czekam na te starty!

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X