Wiadomości

MŚ IRONMAN 70.3 Nicea: Piękna walka i niespodzianka. Faworyci pokonani

Tak silnej stawki na mistrzostwach świata na dystansie popularnej „połówki” już dawno nie było. Chyba zabrakło tylko Jana Frodeno, który zrezygnował ze startu we Francji, aby jak najlepiej przygotować się do startu na Hawajach.
 

Frodeno stawia na Hawaje

– Zdecydowałem, że tym roku nie pojadę do Nicei.  Zostało dziewięć tygodni do Mistrzostw Świata na Kona i na tym się koncentruje. Trenując ciężko do najważniejszego startu w tym sezonie – powiedział w Gdyni TriathlonLife.pl Frodeno.

Pod nieobecność zwycięzcy z poprzednich IRONMAN 70.3 World Championship wśród faworytów wskazywano Alistaira Brownlee, Patricka Lange oraz Sebastiana Kienle. Ale lista mocnych i doświadczonych zawodników była dużo dłuższa. Zapowiadała się ostra walka.

Działo się na rowerze

I tak było już od początku. Z wody pierwszy wyszedł Josh Amberger, który potrzebował 23 minut i 15 sekund na pokonanie dystansu w wodzie. Tuż za nim, dwie sekundy później wyszedł Brownnlee. Różnica między pierwszym, a 18 zawodnikiem była zaledwie kilku sekundowa. Na trasę wyjechała liczna i silna grupa. Kiedy zaczął się podjazd zaatakował Brytyjczyk, który wypracował sobie kilkadziesiąt sekund przewagi. Jednak to co najciekawsze działo się za jego plecami. Do przodu przesuwało się dwóch zawodników: Norweg Gustav Iden i Amerykanin Rodolphe Von Berg. Na zjeździe zmieniali się miejscami. Najlepiej z tą częścią trasy poradził sobie Amerykanin. Do strefy T2 wjechali w następującej kolejności: Amerykanin, Brytyjczyk i Norweg.

 

Iden nie dał szans mistrzowi olimpijskiemu

Na biegu od razu szybkie tempo, 17 kilometrów na godzinę narzucił Alistar, który z prowadzenia nie cieszył się jednak długo. Wyprzedził go Gustav Iden, który w połowie dystansu biegowego miał już nad Brytyjczykiem ponad minutę przewagi. Berg tracił prawie trzy minuty do lidera. Daleko z tyłu był Kienle, na siódmym miejscu ze stratą 7:33, a jeszcze dalej Lange. Na 28 miejscu. W tym momencie na 25 miejscu biegł Miłosz Sowiński, jedyny Polak w stawce zawodników PRO.
 

Gustav Iden. Kim jest nowy mistrz świata?
 

I jeśli fani Brownlee mieli nadzieję, że Brytyjczyk będzie w drugiej części biegu niwelował przewagę to tego dnia byli zawiedzenie. Norweg powiększał przewagę nad drugim zawodnikiem. Na mecie wyniosła ona prawie trzy minuty. Gustav Iden wygrał w pięknym stylu z czasem 3:52:35. Drugi był Brownlee, a trzeci Berg. Sebastian Kienle na mecie zameldował się piąty. Miłosz Sowiński 27.

 

Wyniki PRO Panów:

1. Gustav Iden, Norwegia 3:52:35

2. Alisar Brownlee, Wielka Brytania 3:55:19

3. Rodolphe Von Berg, USA 3:56:45

4. Kristian Blummenfelt, Norwegia 3:59:21

5. Sebastian Kienle, Niemcy 4:00:18

27. Miłosz Sowiński, Polska 4:14:12

 

 

 

Dawid Majakowski

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X