Wiadomości

MŚ IRONMAN 70.3 Nicea: Daniela Ryf nie pozostawiła złudzeń rywalkom

Na ten moment sezonu wielu fanów triathlonu czekało z niecierpliwością. I choć wiadomo, że najważniejsza impreza roku odbywa się na Hawajach w połowie października, to jednak mistrzostwa świata na dystansie średnim we Francji, też wzbudzały duże emocje. A to za sprawą listy startowej, na której widniały najlepsze zawodniczki i zawodnicy na świecie.
 

Na zjazdach traciło się bardzo dużo

Dodatkowo IRONMAN 70.3 World Championship w Nicei zostały podzielone na dwa dni. W sobotę rywalizowały kobiety, w niedzielę mężczyźni. Kolejnym elementem, który podnosił ciśnienie była bardzo trudna trasa rowerowa. 30 kilometrów w górę, a następnie wymagające technicznie i niebezpieczne zjazdy. Już podczas rywalizacji pań widać było ile energii potrzeba, aby najpierw wspiąć się na górę, a później szybko i bezpiecznie zjechać. Dobitnie przekonała się o tym Amelia Watkinson, która na górę „wdrapała” się jako pierwsza, ale  przez słabsze zjazdy traciła kolejno miejsca już na dystansie rowerowym. Ostatecznie na mecie zameldowała się na siódmym miejscu.

 

Kara dla Lucy Charles-Barcley

Wracając do początku. Pierwsza z wody wyszła Lucy Charles-Barcley, która potrzebowała 25 minut i 23 sekund na pokonanie dystansu pływackiego. Po niespełna minucie na brzeg dotarła grupa zawodniczek, w składzie której była między innymi Holly Lawrence, która pokazała moc podczas dalszej rywalizacji. Daniela Ryf z wody wyszła na siódmej pozycji, z minutową stratą do liderki.

Jednak na rowerze szybko najlepsze zawodniczki dołączyły do siebie i jechały jedna za drugą. Daniela Ryf na pierwszym pomiarze, na 10 kilometrze była już na drugim miejscu. Na 36 km prowadziła Watkinson, która pokazała moc na podjeździe. Niestety dla niej, jak tylko zaczęły się zjazdy na prowadzenie wyszła Daniela Ryf, która prowadzenia nie oddała już do mety. Dużo działo się za jej plecami. Na rowerze przez długi czas jechały wspólnie Lawrence oraz druga ze Szwajcarek Imogen Simmonds. Natomiast Charles-Barcley musiała zjechać do namiotu kar gdzie straciła cenny czas, który zaprzepaścił tego dnia jej szanse na walkę o brązowy medal.

Lawrence na biegu wcisnęła wyższy bieg od Szwajcarki i objęła drugie miejsce. Tego dnia żadna z zawodniczek nie była w stanie dogonić Ryf, która powiększała przewagę. Ostatecznie na mecie nad drygą Brytyjką miała prawie cztery minuty przewagi. To co jest warte także podkreślenia, to to, że na mecie Szwajcarka nie wyglądała na zmęczoną, a Lawrence wręcz przeciwnie. Trzecia na mecie zameldowała się Simmonds. Lucy Charles-Barcley przybiegła na metę piąta. Musiała uznać jeszcze wyższość Amerykanki Chelsea Sodaro.
 

Ewa Komander w pierwszej 30

Jedyną Polką w gornie zawodniczek PRO była Ewa Komander, która na metę dotarła na 28 pozycji. Jej czas to 4:56:05.

 

Wyniki PRO Kobiet

  1. Daniela Rys, Szwajcaria 4:23:04
  2. Holly Lawrence, Wielka Brytania 4:27:02
  3. Imogen Simmonds, Szwajcaria 4:28:10
  4. Chelsea Sodano, USA 4:31:07
  5. Lucy Charles-Barclay, Wielka Brytania 4:31:50

 

Dawid Majakowski
foto Enea IROMAN 70.3 Gdynia/materiały prasowe

 

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X