Wiadomości

Miłosz Sowiński nie współpracuje już z Robertem Karasiem

Współpracował z Robertem Karasiem przez ostatnie dwa lata. To już jednak zamknięty temat. Teraz Sowiński chce spróbować sił sam.

Należy przyznać, że w ciągu tych dwóch ostatnich lat Miłosz Sowiński zanotował bardzo dobre wyniki. W zeszłym roku został mistrzem, a zarazem rekordzistą Polski na długim dystansie w Malborku (08:04:58). W sezonie 2021 zajął ósme miejsce we Frankfurcie (8:17:52). Podczas Challenge Almere uplasował się na 12 pozycji z czasem 8:09:25. Tym samym do Miłosza Sowińskiego należą aż dwa z trzech najlepszych rezultatów czasowych w historii startów polskich zawodników na pełnym dystansie.

Współpraca z Karasiem możliwością rozwoju

Miłosz Sowiński trenował pod okiem przyjaciela Roberta Karasia przez ostatnie dwa lata. Już na początku tej współpracy był optymistycznie nastawiony. Przyznawał to w wywiadach.

– Współpraca z Robertem jest dla mnie ogromną możliwością rozwoju. Robert jest świetnym trenerem, ale przede wszystkim jest też zawodnikiem PRO. To daje mu trochę inną perspektywę, kiedy mnie trenuje. Super jest też to, że możemy razem trenować i wzajemnie się motywować. Poza tymi oczywistymi zaletami Robert jest również prywatnie moim przyjacielem i dobrze mnie zna. Więc nie mamy problemów z komunikacją – mówił Miłosz Sowiński w rozmowie z TriathlonLife.pl.

Poważne decyzje

Jednak przyszła pora na zmiany. Początkowym sygnałem był post Miłosza Sowińskiego w mediach społecznościowych, w którym dziękował za wspólną pracę IM Inspiration oraz Robertowi Karasiowi. Potem o całej sytuacji opowiedział w rozmowie z Kamilem Gapińskim.

– Obecnie trenuję samego siebie. Tamten wpis na Instagranie kończył współpracę z IM Inspiration i Robertem. Na razie chcę spróbować sił sam. Przez te 10 lat nauczyłem się, co najlepiej działa na mnie. Dużą zasługą Roberta jest to, że pokazał mi, jak można trenować i się nie zajechać. Dalej kieruje się podstawami jego treningu, ale resztą zajmuję się sam – przyznawał Miłosz Sowiński w TriGapa. – To była głównie jego decyzja. Uznał, że już nie chce prowadzić zawodników (Robert Karaś nie chce trenować zawodników PRO – dop. red.). Szanuję to. Czuję się na siłach spróbować sam. Gdzieś byłem gotowy, że to tak może się skończyć.

Rozważana opcja konsultanta

Być może rozwiązaniem dla Miłosza w najbliższym czasie będzie praca z konsultantem.

– Ogólnie chciałbym mieć takiego konsultanta. Nie wiem. Zobaczymy, co będzie za miesiąc, czy za dwa – dodał Sowiński.

Doświadczenie z poprzednimi trenerami

Miłosz Sowiński w przeszłości współpracował już z kilkoma polskimi szkoleniowcami. W dotychczasowej karierze triathlonowej pracował z Tomaszem Kowalskim, Marcinem Słomą oraz Rafałem Medakiem. W jednej z rozmów z TriathlonLife.pl opowiadał o początkach pracy z Medakiem oraz poprzednich szkoleniowcach, z którymi miał do czynienia.

– Poznałem Rafała Medaka podczas pierwszych zawodów w Gdyni, w 2015 roku. Stanąłem wtedy na podium. Po zawodach rozmawialiśmy chwilę. Powiedział, że mam talent i że warto coś z tym zrobić. Mówił także, że współpracuje z Suttonem. Jednak wtedy nie podjęliśmy tematu. W listopadzie w 2017 roku rozmawiałem z Rafałem Hermanem i ponownie wrócił temat współpracy z Rafałem Medakiem. To był czas, kiedy po sześciu latach współpracy rozstawałem się z moim pierwszym trenerem Tomaszem Kowalskim – mówił Miłosz Sowiński w jednej z rozmów z TriathlonLife.pl. – Szukałem trenera, który będzie potrafił ze mnie wyciągnąć jeszcze więcej. Jeszcze wtedy nie rozpocząłem współpracy z Medakiem. Marcin Słoma opowiedział mi o swoim pomyśle. O tym, że buduje team i że będzie miał finansowanie, sponsorów, z którymi będzie można przygotować się do startu w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Marcin to doświadczony trener. Trenował Marię Cześnik, która startowała na igrzyskach. Zdecydowaliśmy, że w Polsce nikt nie ma takiego doświadczenia.  Dodatkowo budował team i ostatecznie zapadła decyzja o współpracy z nim. Okazało się jednak, że nie ma między nami chemii i ostatecznie rozstaliśmy się. Podczas dalszych poszukiwań w końcu doszliśmy do porozumienia z Rafałem i w marcu 2018 roku rozpoczęliśmy współpracę – opowiadał Sowiński.

Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

 

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
X