Rozmowa

Michał Twarowski: Wynik w Gdyni ogromnym osiągnięciem

#polskieHAWAJE Wywalczył slota na Hawaje w tym roku, w Gdyni wygrywając kategorię. Był także czwarty OPEN. Dla Michała Twarowskiego to będzie debiut w Kona. Nie nastawia się na żaden wynik. Chce wszystko zrobić jak najlepiej. 

Wywalczyłeś slota na Hawaje podczas Enea Ironman Gdynia. Czy to był twój główny start w sezonie?
Tak. Na ten start poświęciłem tegoroczny sezon treningowy i startowy. Gdynia była głównym sprawdzianem.

Z jakim nastawieniem stawałeś na starcie?
Podszedłem do niego dość spokojnie. Czułem, że jestem dobrze przygotowany. Sporo pomógł kilkukrotny objazd trasy rowerowej oraz oczywiście długie zakładki rowerowo-biegowe podczas treningów.

Jak przebiegał sam wyścig?
Na szczęście obyło się bez niespodzianek, czy większych problemów. Urwany koszyk z bidonami już w T1 też mi nie przeszkodził. Po prostu złapałem bidon w kieszeń i poleciałem na trasę. Pogoda naprawdę dopisała, spokojne morze pozwoliło na dobre pływanie. Brak opadów podczas roweru, niewielki wiatr, dobry asfalt dało dobry wynik, ale najbardziej zadowolony jestem z biegu. Idealna temperatura, powtarzalne, krótkie pętle, dobrze rozłożone i wyposażone bufety pomogły w trzymaniu równego niemal tempa do końca wyścigu. Dzięki temu wygrałem kategorię i wybiegałem czwarte miejsce w open.

Jak oceniasz panującą atmosferę na trasie?
Uwielbiam startować w Gdyni właśnie za wspaniałą i niepowtarzalną atmosferę podczas zawodów. Składa się na to sama organizacja, miejsce, ale przede wszystkim kibice i zawodnicy nawzajem się wspierający.

Czy doping kibiców oraz start w Twoich stronach był dla Ciebie dodatkową motywacją podczas wyścigu?
Doping kibiców, a zwłaszcza znajomych po prostu niesie. Dla mnie jest to coś w rodzaju dodatkowej mobilizacji, by nie zawieść tych co tak głośno i szczerze wrzeszczą na mnie. Dodatkowym wsparciem jest informacja o tym, gdzie jestem względem innych zawodników, co jeszcze bardziej mobilizuje, by sięgnąć po resztki sił i prześcignąć np. czwartego zawodnika o kilka sekund. Kibice na długim dystansie są szczególnie ważni. Choć im nie zazdroszczę, zawsze wolę być dopingowanym niż dopingować (śmiech).

Czy z perspektywy czasu jesteś zadowolony z osiągniętego czasu?
Mój Trener Adam Zięba napisał do mnie przed zawodami, że jestem przygotowany na ukończenie IM w czasie 9:15 – 9:25. Nie wierzyłem w taki wynik, mój najlepszy IM sprzed 5 lat w Malborku to 9:58, a tamto było ciężkim wyzwaniem. Wynik w Gdyni był ogromnym osiągnięciem.

Co czułeś, odbierając slota?
Bardzo się cieszę że wszyscy trzej odebraliśmy sloty – Artur Czerwiec i Darek Dąbrowski. Zgodnie z planem już w Warszawie, udało nam się obstawić podium na biało-czerwono w Gdyni. Jestem dumny, że jest to slot z pierwszego rozdania.

Jak teraz wygląda plan przygotowawczy pod Hawaje?
Pierwszy tydzień to oczywiście była regeneracja. Miałem zakaz biegania od Trenera, więc tylko lekki rower lub pływanie. Ale w drugim tygodniu wracałem do normalnych treningów. Czeka mnie kilka długich zakładek. Niestety klimat i strefa czasowe będzie sporym wyzwaniem, czego nie wytrenuję w naszych warunkach.

Czy planujesz jeszcze jakieś starty przed Kona?
Żadnych ważnych zawodów już nie planuję. Może jakiś krótki start na przetarcie, ale priorytetem są treningi, które przypadają zwykle w weekend.

Większym dla Ciebie wyzwaniem będzie pod te zawody przygotowania czysto treningowe, czy logistyczne?
O treningi się nie obawiam. Nad tym łatwiej zapanować i zaplanować, zaś wyjazd to wielka niewiadoma i spore ryzyko, że coś może nie dojechać w całości, no i jeszcze to zakwaterowanie na miejscu. Jest totalny brak miejsc lub bardzo drogo. 

To będzie dla Ciebie debiut na Hawajach. Czy z tego powodu masz obawy?
Nie boję się o przygotowania treningowe, bo nad tym mam kontrolę, ale o start w tamtejszych warunkach pogodowych. Na pewno będzie to spore wyzwanie szybko się zaadoptować. Nie lubię też pływania bez pianek. Wtedy tracę więcej czasu i energii, no ale wszystko jest do ogarnięcia. Anything is possible!

Zbierasz informacje o trasie, specyfice zawodów, czy stawiasz na same treningi?
Tak, patrzę na relacje z poprzednich zawodów, na trenażerku już dzień po Gdyni miałem wgraną trasę rowerową z Kona, ale to nie to samo, co objechać ją na żywo. Rozpiskę treningową zostawiam w rękach Trenera, mam tu pełne zaufanie.

Z jakich źródeł czerpiesz wiedzę?
Kanał youtube, platforma Rouvy, informacje na stronie IronMan to przydatne materiały, ale najbardziej cenię informacje od doświadczonych znajomych.

Z jakim nastawieniem polecisz na Hawaje?
Jeśli chodzi o wynik, to nie mam żadnych planów, bo każda z konkurencji przebiega przecież w bardzo innych warunkach niż u nas. Jako że jest to mój pierwszy start na Hawajach, po prostu skupię się, by zrobić go jak najlepiej, wynik to wypadkowa tego.

Ile czasu planujesz poświęcić na samą aklimatyzację na miejscu?
Niestety, mam duży problem z jetlagiem, pewnie przez tą moją regularność pobudek. Chciałbym pojechać przynajmniej dwa tygodnie wcześniej, być może na kontynentalne Stany.

Czego Ci życzyć przed najbliższymi startami?
By udało się wszystko ogarnąć, dotrzeć na miejsce i stanąć na linii startu na Kailua-Kona, reszta będzie już w moich rękach.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X