Rozmowa

Michał Jarliński: Krok po kroku do mistrzostwa ROZMOWA

Ten sezon trochę mu zepsuła kontuzja. Choć szybko wrócił do dyspozycji. Jego marzeniem jest udział w igrzyskach olimpijskich. Do tego Michał Jarliński dąży systematycznie.

Co sprawiło, że zacząłeś przygodę z triathlonem?
Triathlon zacząłem trenować przypadkowo. Na lekcji wychowania fizycznego kopnąłem tak mocno piłkę, że wypadł mi kolec biodrowy. Wtedy też bardzo szybko rosłem. Mój wuefista ze szkoły podstawowej powiedział, żebym poszedł do jego brata na trening pływacki. Wtedy już trochę jeździłem na rowerze MTB. Do tych dwóch dyscyplin dołożyłem bieganie. Dziękuję mojemu byłemu trenerowi Radkowi Burzy, że zaszczepił we mnie miłość do triathlonu.

Ile trenowałeś na początku?
Na początku przygody z triathlonem trenowałem bardzo mało. Było to od 1-2 treningów dziennie np. ok. dwa kilometry pływania, 30km roweru oraz osiem kilometrów biegu. Trener Radek dostosowywał objętość do wieku.

Ile miałeś wtedy lat?
10

Zobacz też:

Trening siłowy super dodatkiem

Jak wspominasz debiut?
Debiut wspominam bardzo dobrze. Cieszyłem się, że wreszcie doświadczyłem adrenaliny na zawodach. Pierwszy raz wystartowałem w Rumii na aquathlonie. Tam obecnie mieszkam i trenuję.

Czy przed triathlonem miałeś doświadczenie w innych sportach?
Byłem zawsze aktywny fizycznie. Nie było u mnie w domu żadnych konsoli do grania. Stawiam na aktywnie spędzony czas.

Czego nauczył Ciebie triathlon?
Myślę, że triathlon uczy planowania dnia i pokory.

Czy masz sportowy autorytet?
W triathlonie jest dużo zawodników, których podziwiam, np. Jan Frodeno, Javier Gomez, Mario Mola, Vincent Luis, bracia Brownlee. Mam nadzieję, że uda mnie się kiedyś osiągnąć taki poziom, jaki oni prezentują.

Jaką rolę triathlon pełni w Twoim życiu?
Pełni bardzo ważną rolę. Zamierzam skończyć uczelnie i poświęcić się temu w 100 procentach. Chcę zobaczyć gdzie się znajdę, ale zawsze trzeba mieć plan awaryjny.

Przeczytaj też:

Marek Musiał: Chcę zostać Mistrzem Świata!

Czym zajmujesz się poza triathlonem?
Obecnie jestem studentem na Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku.

W jaki sposób triathlon wpływa na życie prywatne?
Na pewno trzeba wszystko pogodzić. Nie mam dziewczyny. Dlatego nie ma tego problemu, że ktoś się czasami denerwuje z powodu moich treningów.

Czy współpracujesz z dietetykiem?
Po prostu jem zdrowo, ale mam kontakt z dietetykiem. On mi daje bardzo dużo wskazówek.

Czy ktoś z Twojej rodziny próbował sił w tym sporcie?
Moi rodzice sami zaczęli trenować i startować, bo znudziło im się kibicowanie. Chcieli sami spróbować. Zakochali się w triathlonie. Oboje ukończyli ironmana. Tata dokonał tego czterokrotnie, a mama raz.

Czy jesteś zadowolony z tego sezonu?
Uważam, że uratowałem ten sezon, jak mogłem. Bo zacząłem biegać dopiero w czerwcu po kontuzji, która wykluczyła mnie na trzy miesiące. Miałem zerwanie rozcięgno podeszwowe.

Jakie miałeś założenia do tego sezonu?
Chciałem dobrze wypaść na mistrzostwach Polski na dystansie olimpijskim. Nie udało się, ale  taki jest sport. Mam nadzieję, że następny sezon przyniesie więcej chwil radości.

Z którym startem masz najlepsze wspomnienia w tym sezonie?
Wspominam najlepiej start w Chełmży.

Dlaczego akurat te zawody?
Popłynąłem dobrze. Część kolarska również wyszła pozytywnie, choć nie czułem się w pełni sił. Mimo to bieganie też oceniam pozytywnie. Obyło się bez kolki i skończyłem zawody z dużym zapasem sił.

Co było dla Ciebie największym zaskoczeniem?
Na pewno zaskoczył mnie szybki powrót do dobrej dyspozycji biegowej po kontuzji.

Czy masz już zaplanowane starty w kolejnym sezonie?
Nie mam planów na przyszły sezon. Chcę odświeżyć głowę i wszystko sobie ułożyć.

Co będzie Twoim celem w następnym sezonie?
Moim celem na pewno będą mistrzostwa Polski, ale chciałbym pojeździć na Puchar Europy.

Sprawdż również:

Paulina Załucka: Byłam sportowcem, ale nie kobietą

Na co będziesz kładł nacisk z trenerem w trakcie przygotowań do nowego sezonu?
Na pewno z trenerem najmocniej skupimy się na pływaniu i bieganiu. Rower uważam, że mam bardzo dobry.

Gdzie będziesz przygotowywać się do sezonu?
Będę trenować w Rumii. Chciałbym wyjechać na dwa obozy zagraniczne.

Jakie starty będą dla Ciebie najważniejszymi w przyszłym sezonie?
Wszystkie zawody mistrzostw Polski w różnych dyscyplinach i dystansach.

Co ma dla Ciebie największe znaczenie?
Chcę poprawiać się na wszystkich płaszczyznach. Dla mnie liczy się ciągły postęp i dążenie do małych celów, czyli z każdym krokiem do mistrzostwa.

Jakie masz marzenia związane z triathlonem?
Marzę o starcie na igrzyskach olimpijskich, ale wiem, że muszę jeszcze ciężej trenować, aby to osiągnąć. Świat nie śpi.

Rozmawiał: Przemysław Schenk
foto: materiały prywatne

Czytaj także:

#polskieHAWAJE. Rafał Fazan pierwszy raz wystartuje na Hawajach.

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X