Rozmowa

Mateusz Kaźmierczak: Kluczowe dla nas będą ME w Monachium

Ma za sobą nieprzespaną noc, bo śledził poczynania podopiecznej, Pauliny Klimas. Mateusz Kaźmierczak dzieli się spostrzeżeniami po zawodach oraz dalszymi planami względem zawodniczki.

Za Tobą nieprzespana noc. Ile dzisiaj spałeś?
Jakieś dwie godziny, bo po starcie rozmawialiśmy jeszcze z Pauliną. Jestem niewyspany, ale dzisiaj znów jest energia. Trzeba zachować profesjonalizm.

Jakie panowały nastroje w zespole po rozmowie z Pauliną?
Smutne, ale też wiemy, z czego to wynika. Paulina nie jest jeszcze do końca zdrowia. Myśleliśmy, że te pierwsze starty nie wpłyną tak mocno obciążająco ze względu na chorobę. Jednak musimy jeszcze cierpliwie czekać i spokojnie pracować. Chciałem zacząć później sezon, ale sytuacja wymusiła to, że musieliśmy stanąć na wysokości zadania.

Z czego wynikał jej smutek?
Moim zdaniem to jest przyzwoity wynik. Tylko wiadomo, głodny człowiek chce więcej. Wiemy, na co stać Paulinę. Trochę euforia ostatnich wyników przyćmiła nam realia. Spokojnie, wiemy, jak pracować. Teraz będzie spokojny trening przez kilka tygodni i potem podejmiemy temat kolejnego startu. Na razie chcemy odpocząć i wejść w normalny rytm treningowy. Do tego dalsze leczenie boreliozy i badania.

Trochę gdybając, mając zeszłoroczną dyspozycję, jakie miejsce Paulina mogłaby wywalczyć w Meksyku?
Ciężko to określić. Zawody zawodom nierówne. Zawodniczki zrobiły progres przez ten rok. My na razie jesteśmy w gorszej dyspozycji niż w poprzednim sezonie. 

Warunki atmosferyczne w Meksyku nie były zbytnio łaskawe dla zawodników.
Można zobaczyć zdjęcia z mety, jak dziewczyny padały. Patrząc na wilgotność i temperaturę, samemu można odpowiedzieć.  

Masz może informacje, jak Roksana odbiera swój wynik?
Jest bardzo zadowolona. Wszyscy w Polsce jesteśmy z niej dumni. Więc wielkie gratulacje dla niej dla Roksany. Bardzo dobry występ.

Stwierdziłeś, że teraz stawiacie na spokojne treningi. Czy jakieś zawody krążą po głowach?
Myśleliśmy o WTCS Hamburg. Potem jedziemy z kadrą na trzytygodniowy obóz wysokogórski. Kluczową imprezą w tym sezonie będą ME w Monachium, w sierpniu. Będziemy chcieć na to się szykować.  

Rozmawiał: Marcin Dybuk
foto: Marcin Dybuk, materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X