Rozmowa

Marcin Ławicki: Chcę jeszcze raz powalczyć o złoto w Malborku

Ślesin był dla niego ostatnim mocnym akcentem przed startem w Challenge Gdańsk. Tam powalczy z m.in.: bratem. Marcin Ławicki dzieli się spostrzeżeniami nt. sportowego rozwoju Piotra i deklaruje walkę o najcenniejszy medal w Malborku.

Niedawno w Sierakowie startował Piotr. Śledziłeś jego start?
Sprawdzałem zdalnie wyniki na telefonie. Wiedziałem, że Piotr jest w formie. Tylko ewentualne błędy mogły zawarzyć o tym, że mogłoby być coś nie tak. Myślę, że jeszcze stać go na więcej. Musi się dotrzeć na połówce. Uważam, że nie będę mieć szans z nim na tym dystansie. Zwolniłem i przyhamowałem z przygotowaniami. Nie mówię, że się wypaliłem, ale rzeczywiście coraz ciężej jest mi się przygotowywać do kolejnego startu. Widzę potencjał w Piotrze do tego dłuższego dystansu. W końcu znalazł własne miejsce. Będę go wspierać i kibicować, aby walczył o najwyższe miejsce.

To w Sierakowie odbił sobie Rumię?

(Piotr Ławicki do Rumi na mistrzostwa Polski w duathlonie przyjechał walczyć o medal. A skończyło się na dziesiątym miejscu i frustracji – dop. red.)
Są starty udane i nieudane. To wie każdy zawodnik. Może popełnił jakieś błędy w przygotowaniach i przeholował z treningami w tygodniu poprzedzającymi start w Rumi. Teraz wiem, że wypoczął. Był dobrze przygotowany oraz skupiony. Wyszło tak, jak trzeba.

Zawody w Sierakowie stały na bardzo wysokim poziomie. Miłosz Sowiński ustanowił nowy rekord trasy – 03:55:03. Zapowiada się ciekawy sezon na połówce w Polsce.
Tak, połówka zrobiła się wydłużoną olimpijką. Ten poziom znacząco wzrósł. Prędkości są wysokie. Polska też dorównuje reszcie świata. Chłopaki nie próżnują, tylko trenują. Ten poziom wzrasta z każdym rokiem. Mamy 15 zawodników, którzy są na poziomie łamania czterech godzin.

Jak w tym towarzystwie oceniłbyś Piotra i jakie ma możliwości?
Piotrek jest w stanie zakręcić się spokojnie poniżej 3:50, oczywiście na dobrze wymierzonej trasie i etapie biegowym. Sieraków ma trochę wolniejszą część biegową ze względu na bieganie po lesie i parku. Piotr spokojnie może łamać czas 3:50, a tak naprawdę nie do końca wszystko odkrył w sobie. Dobrze współpracuje z trenerem. Jest bardzo mocny pod względem kolarskim. Potwierdzam to, bo dużo trenujemy razem. Piotr zawsze był dobry pod kątem biegu, ale po prostu musi wszystko poukładać. On ma jeszcze dużo do pokazania.

Rozumiem, że podtrzymujesz deklarację, że w Malborku ponownie powalczysz o upragniony tytuł Mistrza Polski?
Tak, jeszcze się nie wypaliłem i chcę spróbować powalczyć o złoto. Ten długi dystans jest taki, że można popełnić bardzo dużo błędów. Wiem coś na ten temat. Można liczyć też na trochę szczęścia. Patrząc na wyniki, byłem najmocniejszy w zeszłym roku. Pobiegłem najszybciej maraton. Niestety defekt na rowerze i oczekiwanie na koło zapasowe wykluczyło mnie z walki o złoty medal. Cieszę się z brązu, ponieważ wyjechałem z krążkiem, ale czułem, że tamten rok był tym, w którym mogłem na szyi zawiesić złoto. Spróbuję w tym sezonie. Mam błogosławieństwo od rodziny oraz sponsorów. Dlatego podejmuję tę walkę.

Kim chciałbyś zmierzyć się w Malborku?
Chciałbym, aby byli wszyscy i żeby te mistrzostwa Polski były równe. Dobrze by było uniknąć ewentualnego gadania, że zabrakło poszczególnych zawodników itd. Chcę, żeby pojawili się wszyscy i aby była to walka na najwyższym poziomie.

Co dalej?
Ślesin był ostatnim mocnym akcentem pod Challenge Gdańsk.

Czy jest szansa, że gdzieś zobaczymy Ciebie i Piotra we wspólnej rywalizacji?
Tak, właśnie w Gdańsku. Tam będziemy ścigać się na połówce.

Rozmawiał: Marcin Dybuk
foto: Marcin Dybuk, materiały prywatne

 

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X