Rozmowa

Maja Wąsik: To skok na głęboką wodę

Szlifowała formę w Hiszpanii przed pierwszymi zawodami w sezonie, czyli Puchar Europy Juniorek w Portugalii za kilka dni. Maja Wąsik zapewnia, że da z siebie wszystko.

Przebywałaś drugi raz podczas tego okresu przygotowawczego na obozie w Hiszpanii. Jak przebiegały treningi na zgrupowaniu?
Tym razem to wyjazd klubowy, więc realizowałam plan treningowy naszego Trenera Marcina Błaszczyka. To była kontynuacja tego, co do tej pory robiłam w trakcie przygotowań w Polsce, wzbogacona o mocną jazdę na rowerze.

Czy pogoda dopisywała w czasie realizowania planu treningowego?
No tym razem szału nie było, ale jak to mówią „jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma”. Na pewno było troszkę cieplej niż w Polsce. Lekki deszczyk nikogo nie rozpuści.

Nad którymi elementami w szczególności skupiałaś się podczas tego wyjazdu?
To jest ten czas, gdzie na scenę wchodzi rower. On był głównym bohaterem, ale bardzo lubię tutaj biegać, a w szczególności te jednostki, które są do zrobienia na stadionie.

Kiedy planujesz już wyjazd na miejsce zawodów?
W poniedziałek wróciłam do Polski. Wyspałam się troszkę we własnym łóżeczku. Wpadłam do szkoły, aby przypomnieć się moim nauczycielom (śmiech). Dzisiaj lecę do Portugalii.

Czy jesteś zadowolona z przebiegu dotychczasowych przygotowań?
Jest progres. Trener też chyba zadowolony. Nie ma żadnych kontuzji. Absolutnie nie mam na co narzekać. To dopiero wstęp do długiego sezonu. Więc najważniejsze to ładować baterie na cały sezon.

Na obozie w Hiszpanii kręciłaś już na nowym rowerze. Już zdążyłaś się przyzwyczaić do nowego sprzętu?
Mój nowy bolid jest fantastyczny! Panowie z Project BIKE w Krakowie zrobili fantastyczną robotę, dobierając dla mnie ten rower i dostosowując go do moich potrzeb. Totalnie nie było fazy „przyzwyczajania się”. On był dla mnie przygotowany. Wsiadłam i pojechałam (śmiech).

Jakie masz nastawienie przed najbliższymi zawodami w Portugalii?
Totalnie nie mam żadnego nastawienia, to pierwsze zawody w sezonie. Na starcie staną najlepsze dziewczyny z Europy. Pierwszy raz będę pływać OW w oceanie. Te zawody to naprawdę skok na głęboką wodę, ale co tam „na przypale albo wcale”. Dam z siebie wszystko.

W niedawnym plebiscycie TriathlonLife.pl byłaś w TOP3 kategorii Zawodniczka PRO. Takie wyróżnienie jest w jakimś stopniu dodatkową motywacją do treningów oraz nadchodzących startów, czy nie zwracasz wielkiej uwagi takim rzeczom?
No do tej pory nie mogę się oswoić z faktem, że znalazłam się w tak znamienitym gronie, jaka tam ze mnie PRO?  Ja dopiero zbieram doświadczenia w triathlonie od kilku lat, a tam takie nazwiska, że WOW. A tak na poważnie, to umieszczenie mojego nazwiska w takim towarzystwie jak najbardziej  motywuje mnie bardzo do dalszej pracy, żeby osiągnąć choćby połowę tego, co zdobyły dziewczyny, które były nominowane razem ze mną.

Czego Ci życzyć przed pierwszym startem w Portugalii?
Szczęścia, szczęścia i jeszcze raz szczęścia!

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne, Maja Wąsik – TRI Malina FB

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X