Rozmowa

Maciej Bruździak: Cały czas robię postępy w bieganiu (video)

Zajął 16 miejsce w finale A podczas mistrzostw Europy w Olsztynie. Maciej Bruździak dzieli się spostrzeżeniami ze startu i patrzy z optymizmem na kolejne wyzwania.

Kiedy przypominam sobie Twoje bieganie z Olsztyna sprzed dwóch lat i porównuję je z tym w mistrzostwach Europy to dostrzegam dużą zmianę…
Cały czas robię postępy, jeśli chodzi o bieganie. Myślę, że ten progres jest coraz bardziej zauważalny. Idę w dobrą stronę. Czy to jest mój maks? Nie. Myślę, że powoli się rozpędzam. Uważam, że jestem w stanie dużo jeszcze pokazać w tym sezonie.

Czy na treningach z trenerem kładziecie główny nacisk właśnie na bieganie?
Nie skupiamy się na samym biegu. Koncentrujemy się na każdej dyscyplinie. Śmieszne jest to w triathlonie, że jeśli zaczyna się poprawiać jedną dyscyplinę, to reszta na tym cierpi. Dlatego moim zdaniem trzeba zachować zdrowy balans między poszczególnymi płaszczyznami. Czuję się lepszy w każdej dyscyplinie. Kiedy zaczynałem triathlon moje pływanie trochę odstawało od światowej czołówki. Mimo, że moje najlepsze czasy z pływania pochodzą z czasów licealnych, to uważam, że na OW poprawiam się z każdym rokiem.

Miałeś problemy w strefie zmian i z tego powodu dużo straciłeś cennych sekund.
Tak miałem problemy, mimo że zrobiłem wszystko, co mogłem. Przed startem zainwestowałem w noski, żeby nogi nie zmarzły podczas roweru, użyłem talku i wazeliny, a i tak nie udało się założyć szybko butów.

Mogła to kwestia złego doboru butów na bieg? Te, które miałeś są zbyt miękkie.
Możliwe, że tak.

Maciej Bruździak i Michał Oliwa w T2

Jak oceniasz start w mistrzostwach Europy w Olsztynie, mając na uwadze wyścig półfinałowy oraz finałowy?
Uważam, że to jest bardzo dobry wynik. Brałbym go w ciemno przed startem. W najbliższy weekend w Rzeszowie mam kolejny start. Przed nami jednak jeszcze długi sezon i wiele startów.

Które dystanse Ci bardziej odpowiadają super sprint tak jak na mistrzostwach w Olsztynie czy dłuższe?
Obecnie jestem w treningu przygotowawczym pod dystans olimpijski. Nie szykowaliśmy formy pod te zawody. Mimo tego uważam, że zaprezentowałem się z dobrej strony. Idziemy we właściwym kierunku.

Marcin Dybuk
foto Marcin Dybuk i Labosport

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X