Wiadomości

Kristian Blummenfelt mistrzem świata Ironman

Mimo wielu absencji wśród najlepszych zawodników byliśmy świadkami niezwykle emocjonującego wyścigu o mistrzostwo świata Ironman.

Kristian Blummenfelt po przepłynięciu prawie 4 kilometrów, przejechaniu 180 kilometrów wymagającej trasy i przebiegnięciu maratonu w upale na ostatniej prostej przybija piątki z dopingującymi go kibicami. Łapał się za głowę kilkakrotnie jakby nie dowierzał, że za chwilę zostanie mistrzem świata Ironman. Patrząc na te obrazki kibice niewątpliwie czuli emocje, które towarzyszyły im przez niemal cały wyścig. Warto jednak podkreślić, że to co działo się za plecami Norwega było chyba jeszcze bardziej emocjonujące. Lionel Sanders zaciekle gonił Bradena Curriera, aby wyprzedzić go niemal na ostatniej prostej. Pojedynek Kanadyjczyka i Nowozelandczyka był ozdobą tego wyścigu. To było ekscytujące, zresztą jak cała rywalizacja.

Kolejny raz potwierdziło się, że triathlon to niesamowita dyscyplina, a sobotniego spektaklu nie popsuły nawet wcześniejsze informacje o kolejnych zawodnikach, którzy musieli zrezygnować ze startu w mistrzostwach świata. Do tej grupy zaliczali się m.in.: Jan Frodeno, Joe Skipper, Patrick Lange, Javier Gomez Noya. Kilkanaście godzin przed imprezą pojawiły się informacje o tym, że nie wystartują też Gustav Iden oraz Alistair Brownlee.

Dobre pływanie Francuza

Pierwszy z wody wyszedł Sam Laidlow. Reprezentant Francji pokonał pierwszy etap zawodów z wynikiem 47:29. Tuż za nim znajdowali się Daniel Baekkegard (+0:01) oraz Kyle Smith (00:06).

Po pierwszych 15 kilometrach trasy kolarskiej wyłoniła się czołowa piątka. W skład prowadzącej grupy wchodzili: Sam Laidlow, Florian Angert, Braden Currie, Kyle Smith oraz  Daniel Baekkegard. Nad kolejnymi zawodnikami mieli przynajmniej 1:45 przewagi. Przez resztę etapu kolarskiego niewiele się zmieniło.

Pierwszy w T2 zameldował się Kyle Smith, z czasem 5:05:07. Miał dwie sekundy przewagi nad Laidlowem. Trzeci Florian Angert tracił do prowadzącego  niecałe trzy sekundy.

Niezwykły atak Blummenfelta

Już od wyjścia ze strefy zmian odrabianie strat rozpoczął Kristian Blummenfelt. Ta strata na początku ostatniego etapu wyścigu wynosiła 4:23. Z każdym kilometrem podkręcał tempo i zbliżał się do prowadzącego zawodnika. Dogonił Bradena Currie’a na 29 kilometrze biegu.

Norweg nie spoczął na laurach i zaczął budować przewagę nad resztą stawki. Blummenfelt kontrolował już sytuację oraz nie dał się dogonić. Tym samym zameldował się na mecie z czasem 7:49:16. Ostatnie metry do mety pokonywał, przybijając piątki z kibicami i cieszył się razem z nimi z kolejnego wielkiego sukcesu w karierze sportowej.

Na drugim miejscu zmagania zakończył Lionel Sanders (7:54:03), który zdążył jeszcze dogonić i wyprzedzić Nowozelandczyka. Ostatecznie na najniższym stopniu podium stanął Braden Currie, tracąc do zwycięzcy 5:03.

TOP5 mężczyzn PRO

  1. Kristian Blummenfelt (NOR) – 7:49:16
  2. Lionel Sanders (CAN) – 7:54:03
  3. Braden Currie (NZ) – 7:54:19
  4. Chris Leiferman (USA) – 7:57:51
  5. Florian Angert (GER) – 7:59:35

Przemek Schenk
foto: Ironman FB

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X