Rozmowa

Kowalski: To był udany rok dla Trinergy

Jest zadowolony z wyników podopiecznych z sezonu 2020. Do tego wystartował z podcastem. Tomasz Kowalski patrzy z optymizmem na 2021 rok.

Jaki to był rok dla Trinergy?
Trinergy to przede wszystkim ludzie i zapewne nasze wrażenia zbytnio się nie różniły od tego, co można było usłyszeć w radiu, obejrzeć w telewizji, czy wyszperać w necie. Pandemia koronawirusa wpłynęła na wszystko, zarówno w świecie triathlonu, jak i w życiu naszych podopiecznych. Nie brakowało nowych wyzwań zawodowych i osobistych na przeróżnych obszarach: od lockdownu w różnych branżach, po zdalne nauczanie w domu. Mieliśmy w teamie pojedyncze przypadki koronawirusa.

Na szczęście nikt nie przechodził choroby w ciężki sposób. W tych „ciekawych” okolicznościach robiliśmy swoje. Raz na jakiś czas organizowaliśmy zajęcia grupowe z zachowaniem środków bezpieczeństwa.  Przeprowadziliśmy kilka obozów dla grupy pro, paratriathlonistów oraz amatorów. Nie brakowało również rywalizacji na zawodach. Nasi podopieczni ustanawiali nowe rekordy życiowe.

Zdobyliśmy paręnaście medali mistrzostw Polski oraz slotów na mistrzostwa świata Ironman 70.3 lub Ironman.

Wiele osób zrobiło fantastyczne postępy i przybliżyło się do realizacji sportowych marzeń, inni nie. Jeszcze kolejni zmienili podejście do uprawiania triathlonu. Jedni wykorzystali nowe możliwości treningowe, dla innych pandemia oznaczała dużo zamieszania w pozasportowych dziedzinach życia i trening zszedł na drugi plan. Niektórym czas po prostu przeciekł przez palce. Pozostaje wyciągnąć wnioski i pracować dalej.

Jak odnalazłeś się jako trener w tej całej pandemii?
Średnio (śmiech). W ogóle mam tendencję do brania sobie za dużo na głowę, a w momencie,  gdy sprawy się komplikują, daje mi to mocno w kość. Sytuacja zmieniała się dynamicznie, co wymagało błyskawicznej reakcji z mojej strony na przykład w zakresie planu treningowego, czy szybkich porad dotyczących przekładania startów. Poza tym z kim moi podopieczni mieli się podzielić wątpliwościami, zachwianiami motywacji, niepewnością czy niepokojem? To oznaczało dla mnie przyspieszony kurs efektywności osobistej, komunikacji, stawiania granic, radzenia sobie ze stresem oraz po prostu zadbania o siebie. Wielu naszych podopiecznych również przechodziło taki kurs w domu, w pracy i oczywiście w sporcie. Więc nie czuję się tu wyjątkowy.

Jak oceniasz starty podopiecznych w zeszłym sezonie?
Zaliczyliśmy około 300 „osobostartów”. Jestem bardzo zadowolony z wykonanej pracy, nastawienia, determinacji i podejścia prezentowanego przez większość naszej ekipy. Udane starty są konsekwencją dobrej roboty na co dzień, a wynikowo było świetnie. Chyba wszyscy moi podopieczni startujący na licencjonowanych zawodach wywalczyli kwalifikację na Hawaje, żaden z prowadzonych przeze mnie amatorów na MP w Malborku nie zszedł poniżej złotego medalu w kategorii wiekowej. Cztery osoby złamały barierę dziewięciu godzin na IM. Mnóstwo zawodników wypracowało sobie świetny punkt wyjścia do walki o bardzo grube wyniki w 2021 roku. Nie zabrakło udanych debiutów i solidnych rekordów życiowych. Nie chcę uprawiać topornej propagandy sukcesu, po prostu to był udany wynikowo sezon dla Trinergy.

Oprócz tego wystartowałeś też z podcastem. Skąd narodził się ten pomysł?
Sam słucham podcastów od długiego czasu, a pomysł audycji Trinergy chodził mi po głowie przynajmniej przez 2-3 lata. Lubię dzielić się wiedzą. Praca trenera to przecież w dużej mierze praca nauczyciela. Mam przekonanie, że podcast jest świetną formą dzielenia się wiedzą na nieco bardziej złożone tematy, a trening sportowy należy do takich.  Jednocześnie mam przekonanie, że brakuje jakościowej wiedzy na temat trenowania triathlonu w Internecie. Jest dużo informacji, bo przecież mamy modę na content marketing, a trenerem formalnie może zostać każdy niezależnie, czy rozróżnia Hashimoto od Kawasaki (śmiech). Niestety, nie przekłada się to w żaden sposób na jakość, a większość treści to fajnie brzmiące narracje, ale bez większego przełożenia na rzeczywistość. Oczywiście mam nadzieję, że dostarczanie jakościowych treści przełoży się na zainteresowanie ofertą Trinergy, chociażby w zakresie planów treningowych.

Zobacz też:

Alicja Pyszka-Bazan: Chcę wygrywać

Jak wygląda sam proces tworzenia poszczególnego odcinka?
Podcast przygotowujemy z Maćkiem Żywkiem z tripower.pl, który jest nieocenionym wsparciem ze strony technicznej. Nie mamy jakiegoś dopracowanego procesu. Co drugie nagranie ląduje w koszu, bo nie jestem zadowolony z efektu (śmiech). Jeśli pytasz na przykład o temat kolejnego odcinka, to nie wiem. Na razie w kolejce do publikacji czeka audycja z Olgą, w której rozmawiamy o treningu biegowym w triathlonie. To jest prawdziwa petarda i sam nie mogę się doczekać premiery!!!

Czy obecne zainteresowanie tymi materiałami spełnia Twoje oczekiwania?
Spełnia, a nawet przewyższa. Dotychczas premiera każdego odcinka windowała nas na pierwsze miejsce sportowych podcastów w Polsce. Zdarzało nam się wejść w TOP 10 krajowych podcastów we wszystkich kategoriach tematycznych – gdzieś pomiędzy Raportem Rosiaka a Rozmową Mazurka z RMF FM. Dostajemy też sporo prywatnych wiadomości.  Dominuje pozytywny feedback. Pojawiają się też propozycje współpracy i sponsoringu. To wszystko motywuje do dalszego nagrywania, a za wszystkie miłe słowa oraz krytykę z tego miejsca dziękuję!!!

Jak obecnie wyglądają przygotowania Trinergy do kolejnego sezonu?
Systematyczna praca ze zdrowym marginesem bezpieczeństwa. Zazwyczaj staram się, żeby do końca lutego nikt nie czuł się mocno zmęczony, wszyscy byli zdrowi oraz panował głód treningu do jeszcze cięższej pracy. So far so good. Na horyzoncie widać pierwsze starty oraz obozy klimatyczne, większość nie może się doczekać.

Mimo że większość zawodników szykuje formę, to Gosia Chojnacka wystartowała w Jeddah Triathlon. Jak oceniasz jej start?
Oceniam bardzo pozytywnie i mam nadzieję, że wygrana da jej solidnego kopa motywacyjnego na nadchodzące tygodnie!

Czy to jest dobry zwiastun dla wszystkich zawodników Trinergy?
Ciężko generalizować, bo każdy sam pracuje na własne wyniki. Nikt nie stanie się dobrym zawodnikiem, tylko dlatego, że jest częścią Trinergy. Nikt nie pojedzie na Hawaje,  bo jestem jego trenerem. Niezbędnym warunkiem jest wykonanie odpowiedniej pracy. Prosta sprawa.

Jakie będą priorytety startowe dla Twoich zawodników?
Nigdy nie mieliśmy grupowych celów. Kalendarz startów dobieramy indywidualnie z każdym zawodnikiem. Wiele zależy od pandemicznego zamieszania i tego, jak będzie wyglądać sezon. Mam nadzieję, że pokażemy się z dobrej strony na imprezach krajowych oraz większych startach zagranicznych. Sporo osób ma przeniesione wpisowe z minionego sezonu, jako trener wybieram się do Klagenfurtu lub Roth oraz do Utah, gdzie mamy paręnaście osób z kwalifikacjami w kieszeni.

Jakie masz oczekiwania jako trener na 2021 rok?
Od zawodników oczekuję solidnej pracy, zaangażowania oraz pozytywnego podejścia. Od świata nie oczekuję niczego.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
X