Rozmowa

Kosmowski celuje w złamanie 9h

Zajął trzecie miejsce w AG w Turcji. To był jego ostatni start w tym sezonie. W kolejnym ma sprecyzowane plany oraz cele. Michał Kosmowski spróbuje złamać 9h na długim dystansie.

W kategorii wiekowej zająłeś trzecie miejsce podczas IM 70.3 Turcja. Jaki to był start?
Solidny. Po anulowanych zawodach IM Portugal w Cascais podjęliśmy decyzję z trenerem o zutylizowaniu wypracowanej formy na zawodach w Turcji. Trening, który zrobiłem nie był pod połówkę, ale czułem się naprawdę dobrze. Miałem zapas szybkości z wcześniejszych startów na ¼ w Ślesinie i Malborku. Na zawodach wykonałem dobrą robotę od początku do końca, minuta po minucie, realizując plan. Jestem zadowolony z występu w Turcji i wdzięczny za to, że mogłem skończyć sezon w fajnym miejscu, na super szybkiej trasie ścigając się z moimi kumplami. Lepiej tego nie mógłbym sobie wymarzyć.

Czy wystąpiły jakieś trudności z dotarciem na miejsce zawodów?
Nie, wszystko przebiegało super sprawnie. To plus podróżowania na Riwierę Turecką. Wystarczy wykupić wycieczkę i jeśli tylko masz czas, możesz spędzić tam siedem dni z odpowiednią dawką odpoczynku przed i po starcie.

Jakie były wprowadzone obostrzenia związane z obecną sytuacją pandemiczną na świecie?
Poza maseczkami nie było specjalnych obostrzeń. Na samych zawodach pilnowano “social distancing” w strefie zmian i w strefie startowej. Z ciekawostek ceremonia nagród także była inna. Polegała na zgłaszaniu się po trofea i przemarszu po Ironmanowym dywanie w akompaniamencie muzyki. Wyglądało to mniej więcej tak -> https://www.instagram.com/p/CHE-zOGHWab/?utm_source=ig_web_copy_link . Na koniec dodam, że rozdanie slotów na MŚ IM 70.3 zostało przeprowadzone całkowicie online.

Jak przebiegał sam start?
Pogoda nam dopisała i w niedzielny poranek prawie 1000 zawodników pojawiło się na wybrzeżu  w piankach i maseczkach, gotowych stawić czoło ultra szybkiej trasie. Morze było spokojne i rozpocząłem pływanie, kontrolując tempo oraz starając się nie spalić na pierwszych metrach. Udała mi się ta sztuka. Po wyjściu z wody na kolejny odcinek “Australian Exit” miałem mocne tempo i byłem w dobrej formie. Tutaj pojawił się pierwszy z moich dwóch błędów tego dnia, czyli zła nawigacja. Po wskoczeniu do wody, zamiast popłynąć na białą boję nawrotową,  ściąłem trasę prosto na czerwoną boję kierunkową (w athlete guide było na odwrót) i zostałem zawrócony przez kajak. Dołożyłem jakieś 100 – 150 m. To mogło mnie kosztować około jednej do dwóch minut. Później szybka strefa zmian i starając się zapomnieć o błędzie z wody, skupiłem się na etapie kolarskim. Rower poszedł naprawdę fajnie i szybko, starałem się jechać równo. Te założenia zrealizowałem na połowie pierwszego okrążenia, potem dojechała mnie większa grupa i zaczęło się szarpanie, odpuszczanie, aby unikać nielegalnego draftu. Etap kolarski ukończyłem ze średnią 41 km/h i dokonałem szybkiej zmiany na bieg. Nadal byłem naprawdę w dobrej formie. Udało mi się wykonać plan żywieniowy i byłem gotowy na mocne bieganie. Rozpocząłem od tempa w granicach 4’06 na km i po pierwszych trzech kilometrach jeszcze przyspieszyłem. Szło naprawdę dobrze.

Zobacz też:

Korzeniowski wraca do pływania, ale o triathlonie nie zapomina

Czy pojawiały się jakieś trudności na trasie?
Tak, tempo biegu, które założyłem, było zbyt ambitne na tę pogodę. Pomimo że czułem się bardzo dobrze, od 14-15 km zacząłem tracić siły. Na 15 kilometrze wyprzedził mnie mój kolega z zespołu Radek Pawłowski i zabrałem się jeszcze z nim przez kolejne trzy kilometry. Na 18 km przyszedł poważny kryzys i mocno zwolniłem. Do tego stopnia, że nie byłem pewny, czy skończę. Ostatnie 3 km przebiegłem w tempie 4:30. Nawet nie miałem siły, aby finiszować. Po prostu zostawiłem 100 procent na trasie i jestem szczęśliwy, że udało mi się doturlać na trzecim miejscu w kategorii.

Ostatecznie poprawiłeś życiówkę na 1/2IM o ponad 7 minut. Czego to była zasługa, aż takiego progresu?
Jestem przekonany, że to jest zasługa kolejnego rzetelnie przepracowanego roku pod okiem mojego trenera Tomka Kowalskiego, który poznał moje możliwości. Stawia mi poprzeczkę odpowiednio wysoko, abym był zmotywowany, lecz nie za wysoko, aby nie była  poza zasięgiem. Nie sądzę, że  to jest wyłącznie ten sezon lub jeden aspekt treningowy, tylko wynik już trzeciego sezonu z Tomkiem, w którym konsekwentnie realizujemy plan. 

Ten wynik jest zadowalający, czy w przyszłości pokusisz się o jeszcze lepszy?
Wynik mnie zadowala, ale jak z każdą życiówką będę starać się ją poprawić. Myślę, że stać mnie na wynik poniżej czterech godzin 10 minut. Teraz jednak koncentruję się na złamaniu dziewięciu godzin na długim dystansie.

Jednak poza sportem nie próżnujesz i jako dotsport organizujesz już 18 listopada kolejny livestream. Co czeka zainteresowanych?
Tak, kolejne wydarzenie, które odbędzie się za ponad tydzień, to kontynuacja cyklu dotsport po godzinach. W tym odcinku wystąpią niesamowite osoby: triathlonista AG Artur Czerwiec oraz biegacz ekstremalny Łukasz Sagan. Ponadto, Aga moja koleżanka z dotsport przedstawi kolekcję zimową Dynafit dla biegaczy.

Na jakim etapie przygotowań jest to wydarzenie?
Wszystko zostanie dopięte w tym tygodniu i nic tylko się zapisywać pod tym linkiem https://fb.me/e/1TZbDCNiT.

Czy to będzie ostatnia tego typu inicjatywa w tym roku?
Jeżeli pandemia nie pokrzyżuje nam planów, postaramy się zrobić jeszcze jeden event przed świętami.

Jak prezentują się obecne Twoje plany sportowe?
W listopadzie odpoczywam. Jestem zapisany na przyszły rok na Challenge Roth 7.07.2021, a  przed tym startem pewnie będę chciał wystartować w dwóch imprezach na dystansie średnim. W drugiej części sezonu mam zaplanowany występ na mistrzostwach świata Ironman 70.3 w St. George Utah. Potem chciałbym wystartować w Ironman Barcelona. Moim głównym celem jest złamanie dziewięciu godzin na długim dystansie. Gdzieś na horyzoncie jeszcze jest poprawa wyniku na Hawajach.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button