Wiadomości

Marcin Konieczny uległ wypadkowi na rowerze

Pięć “trafionych” żeber, obojczyk i łopatka. To smutne zakończenie treningu popularnego MKON-a

– Jechałem poboczem pod górkę w pozycji aero. W połowie górki nagle na tym samym poboczu zaparkowało auto z przyczepą z mega długimi słupami wystającymi i bez trójkąta – opisuje sytuację Marcin Konieczny na profilu na Facebooku. – Ominąłem słupy,  blachy nad światłem bocznym nie. Ta blacha jebła mnie w cały prawy bok. Bilans: zamiast 5h roweru 5 trafionych żeber jeden obojczyk jedna łopatka – Klub ogarnia pomoc medyczną tak, że medicover się chowa. Entertainment zapewnia Pan Rysio 95 lat. Wyjdę wyedukowany w sprawach damsko męskich – dodaje MKON.

Marcin Konieczny nie chciał rozmawiać o zdarzeniu. Stwierdził tylko krótko, że nie ma sił i ochoty.

Kim jest Marcin Konieczny?

W latach szkolnych trenował lekką atletykę w Gwardii Olsztyn pod opieką trenera Zbigniewa Ludwichowskiego. Zajmuje się triathlonem od 13 lat. Do sportowej elity wszedł przebojem w 2009 roku podczas Mistrzostw Polski na pełnym dystansie w Borównie. Kiedy wbiegł na metę, po ponad dziesięciu godzinach, mało kto wiedział, kim jest. Wygrał kategorię wiekową M46-49 podczas mistrzostw świata na Hawajach w 2017 roku. Wówczas trasę pokonał w 09:18:43. Złamał też 2:30h w maratonie we Frankfurcie w zeszłym roku. Przybiegł na metę z czasem 2:29:24 i poprawił rekord życiowy o 40 sekund z maratonu w Londynie. Jest w zarządzie Nidzickiego Funduszu Lokalnego oraz współtworzy Klub Sportowy Niemaniemogę.

Życzymy Marcinowi szybkiego powrotu do zdrowia oraz treningów.  

Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Tagi
Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close