Rozmowa

Kasper Tochowicz: To nie był idealny wyścig, ale jestem zadowolony

Rozpoczął sezon w Żyrardowie, gdzie wystartował na mocno obsadzonej ćwiartce. Kasper Tochowicz jest zadowolony, ale wie, co trzeba poprawić przed kolejnymi startami np. w MP na 1/2IM.

Podczas Garmin Iron Triathlon Żyrardów na ćwiartce ukończyłeś rywalizację na szóstym miejscu. Jesteś zadowolony z tego wyniku, czy raczej towarzyszy niedosyt?
Zaliczam te zawody do kategorii udanych. To nie był idealny wyścig dla mnie, ale patrząc na jego przebieg i mój wynik, to jestem zadowolony.

Patrząc przed zawodami na listę startową, jakie miałeś oczekiwania przedstartowe?
Z osób, które ukończyły zawody przede mną, tylko Janek Popławski był w moich założeniach przedstartowych osobą, z którą będę się ścigał. Tym razem on był górą. Sądziłem też, że Maciek Bodnar ukończy wyścig przede mną, ale najwyraźniej nie miał najlepszego dnia.

Jak czułeś się na etapie pływackim?
Płynęło mi się dobrze. Pierwszą połowę płynąłem bark w bark z Jankiem. Później on (chyba) płynął mi w nogach, bo wyszedł z wody kilka sekund za mną. Strata do pierwszej grupy w granicach normy jak na moje standardy.

Jaki był plan na rower?
Spróbować odrobić część strat do pierwszej grupy. Może spróbować kogoś złapać i nie dać się dogonić tym, co są z tyłu.

Czy udało się zrealizować wszystkie założenia na tej części trasy?
Udało się częściowo. Do pierwszej grupy wprawdzie niczego nie odrobiłem (pojechałem etap rowerowy ok. 20s wolniej od chłopaków), natomiast udało mi się odjechać goniącym mnie chłopakom (Łukaszowi Kalaszczyńskiemu i Jankowi).

Z jakim nastawieniem wybiegałeś z T2?
Spróbować ukończyć wyścig w jak najkrótszym czasie.

Jakie wyciągnąłeś wnioski po tych zawodach, w kontekście całego sezonu?
Muszę poprawić strefy zmian, bo na nich straciłem ok. 20-30s do pozostałych zawodników. Popełniłem też kilka drobnych błędów. Przypuszczam, że to raczej ze względu na to, że ostatni start był dawno temu.

Czy razem z trenerem Jackiem Tyczyńskim zmieniliście coś w treningach do tego sezonu?
Niespecjalnie, różnica w tym roku jest taka, że mieszkam w końcu w domu, a nie w hotelu, będąc ciągle na delegacji.

Jak wyglądała Twoja regeneracja po zawodach w Żyrardowie?
Zjedliśmy pizzę. Wieczorem wypiłem butelkę czerwonego wina. Następnego dnia udałem się po raz drugi od kilku miesięcy do fizjoterapeuty.

Kiedy planujesz kolejny start?
Kolejny start to 1/4IM w Ślesinie w pierwszy weekend czerwca, zawody również spod szyldu GIT.

Jakie masz cele oraz plany sportowe na 2022 rok?
Dobrze się bawić podczas zawodów w tym roku, na pewno chciałbym wysoko ukończyć klasyfikację generalną GIT na dystansie 1/4IM oraz pokazać się z dobrej strony na MP na dystansie 1/2IM w Poznaniu.

Rozmawiał: Przemek Schenk
foto: materiały prywatne

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
X